To skocz do Kasi63 na stele,tam ma byc CALA ges na dwie osoby:)
To skocz do Kasi63 na stele,tam ma byc CALA ges na dwie osoby:)
He,he...pomyślę o tym,ale chyba wolałabym zjeść śledzia u siebie w domku...:)
To skocz do Kasi63 na stele,tam ma byc CALA ges na dwie osoby:)
I dobrze płatne urlopy w Niemczech, Orim, czyli praca na łatwych, w miarę,sztelach. Ja też tego doświadczam, już mi się na piechotę nie chce robić 5 km dziennie, tyłek bym najchętniej autobusem woziła! Nawet Sindbadem, choć Emilia i Mycha narzekają, że niewygodny!
Tina i Emilko, dużo dobrego w domu! Emilio, zdjęcie wnuczki zarzuć na forum, plisssssss! Kasi jutro będziemy udanego pobytu życzyć, a Hogacie pojutrze. Smutno się bez nich trochę zrobi, ale co tam, jakoś przeżyjemy...
Wiecie, jaki mam teraz śmieszny rozkład wyjazdów po śmierci dziadka? W środę rano jadę pociągiem pod Ulm do samotnego pana i zostanę tam tylko do niedzieli, bo jedna opiekunka przez parę dni chce swej polskiej rodzinie ciast narobić i wracać do D. Nieprawdopodobnie to brzmi, lecz prawda. A zaraz od poniedziałku na 10 dni czyli do Sylwestra włącznie wracam do Monachium, do małżeństwa niestety, wzięłam tylko dlatego, że tak krótko. No i dlatego, że wszystkiego jeszcze tu nie zwiedziłam! Będę blisko słynnego letniego zamku królów - Nymphenburg.
A na początku stycznia, po szalonych turystycznych wyprawach - do domku! Ruch jak na perskim targu! Taką pracę mogłabym mieć zawsze. Nawet człowiek nie zauważy, kiedy czas zleci!
To Tina wraca ?? Tina szerokiej drogi i samych dobroci w domciu ;-)))
he, he, dobre ... Hogata! Do domku to ja wiem kiedy jadę nawet po pijaku! To ciasto takie, bo wiadomo, że w pracy TRZEZWOSC NADE WSZYSTKO!