Na wyjeździe #4

17 grudnia 2013 16:16
ORIM

Nie wiedzialem ze ges to polska tradycyjna potrawa na swieta,w ostatnim czasie mocno u nas zapomniana..Widac jestem z tego mlodszego rocznika co zna karpia.Dzieki za info

Oczywiście - w tradycyjnych domach - gęsi nie podawało się w Wigilię, ale w Święta jak najbardziej. 
"Na św. Marcina najlepsza gęsina" - 11 listopada to tradycyjny dzień podawania gęsiny, zwłaszcza w Wielkopolsce i na Pomorzu. Jest to też data, która wyznacza ogólną cezurę podawania gęsiny. Wtedy właśnie gęsi są w końcowym okresie chowu i tuczu.
Programy, o których pisałem dają nadzieję, że gęś powróci w chwale na polskie stoły.
17 grudnia 2013 16:16
mleczko47

Ania - gdzie jesteś?własnie dzisiaj pytałam.Nie widzę Ci od jakiegos czasu.W domku?

tak,kochana,w domku...od 2 tygodni w domku,zjechałam wcześniej,bo to nie była praca dla mnie...ja niby twarda,ale to tylko skórka twarda...
17 grudnia 2013 16:19
ania37

tu masz kaczkę wg Okrasy ze stronki lidla
http://kuchnialidla.pl/product/kaczka-duszona-z-kapusta-i-suszonymi-sliwkami

Gęś i kaczka to jak zając i królik.
Niby podobne, ale nie to samo.
Nie rób gęsi wg. przepisu na kaczkę, proszę.
 
17 grudnia 2013 16:22 / 1 osobie podoba się ten post
ania37

tu masz kaczkę wg Okrasy ze stronki lidla
http://kuchnialidla.pl/product/kaczka-duszona-z-kapusta-i-suszonymi-sliwkami

tak,Andrea,ja tez cię proszę,nie rób gęsi wg przepisu na kaczkę....
 
ha ha ha ha
 
i czytałam 2 razy przepis bha
17 grudnia 2013 16:26
misiekFfm

Oczywiście - w tradycyjnych domach - gęsi nie podawało się w Wigilię, ale w Święta jak najbardziej. 
"Na św. Marcina najlepsza gęsina" - 11 listopada to tradycyjny dzień podawania gęsiny, zwłaszcza w Wielkopolsce i na Pomorzu. Jest to też data, która wyznacza ogólną cezurę podawania gęsiny. Wtedy właśnie gęsi są w końcowym okresie chowu i tuczu.
Programy, o których pisałem dają nadzieję, że gęś powróci w chwale na polskie stoły.

Sporo wiesz na ten temat.Mnie jakos to nie zajmowalo zbytnio.Ges w okresie swiat kojarzy mi sie z niemcami,bo sporo ich im sprzedalem kiedys gdy prosperowal handel na granicy.
17 grudnia 2013 16:27
ania37

tak,kochana,w domku...od 2 tygodni w domku,zjechałam wcześniej,bo to nie była praca dla mnie...ja niby twarda,ale to tylko skórka twarda...

Ania??/Ty taki twardy zawodnik??Oj ,to musialo byc naprawde hardcorowo.....
17 grudnia 2013 16:30
ANULA62

.....a kto na Forum zostanie??????hahaha

A przepraszam bardzo :) ja , chociaz na urlopie, to tu zaglądam. Nie bójcie sie :) I mam dla was cos na Święta jak wszystko zagra :) Teraz sobie czekam az Mann wróci z pracy i ide ...Gdzie? Na Roraty oczywiście :) Z lampionikiem jak dziecko :)
Smutno mi tylko bo w niedzielę wieczorem dowiedzialam się że Ingrid umarła w tym Heimie. Nawet miesiąca tam nie pobyła. Ja czułam że długo nie pożyje ale nie myślałam że tak szybko odejdzie....może to i lepiej i dla niej a juz na pewno dla rodziny...smutne to ale czasem można miec dzieci a być samotnym w swoim cierpieniu i chorobie...jak niepotrzebny grat...ech :(
17 grudnia 2013 16:43
ORIM

Sporo wiesz na ten temat.Mnie jakos to nie zajmowalo zbytnio.Ges w okresie swiat kojarzy mi sie z niemcami,bo sporo ich im sprzedalem kiedys gdy prosperowal handel na granicy.

Wiem, bo to wiedza o mojej dużej i małej ojczyźnie. 
Jestem z dziada, pradziada z Pomorza .
17 grudnia 2013 16:55 / 2 osobom podoba się ten post
Ja z innej bajki. Kurcze pieczone :D:D:D:D
Zakonczylam pakowanie,prasowanie.Podloge jeszcze raz przetarlam-blysk:D
A teraz sobie siedze i czekam do pojutrza:) Jutro przyjedzie zmienniczka i jak to zwykle bywa,gadanina i paplanina,pokaze gdzie sklep,apteka i ostatnia noc i wio:)
Wieczorkiem jeszcze pazurki se malne i bede Zwarta i Gotowa:)
17 grudnia 2013 17:05 / 2 osobom podoba się ten post
hogata76

Ja z innej bajki. Kurcze pieczone :D:D:D:D
Zakonczylam pakowanie,prasowanie.Podloge jeszcze raz przetarlam-blysk:D
A teraz sobie siedze i czekam do pojutrza:) Jutro przyjedzie zmienniczka i jak to zwykle bywa,gadanina i paplanina,pokaze gdzie sklep,apteka i ostatnia noc i wio:)
Wieczorkiem jeszcze pazurki se malne i bede Zwarta i Gotowa:)

ja narazie wywalialm wszystko na stół,dzis jeszcze dokupilam to i owo,pakowac się bedę wieczorem:)Chatka wypucowana,babuszka nerwowa jak zawsze przy zmianie,moja wstrętna rwa wciąż sie odzywa:(Aby jeszcze jutro przetrwać i w czwartek raniutko sio do domku:):):) Juz czuję zapach rosołku:):):)
17 grudnia 2013 17:09
anetta

Osobiście nie miałam takiej sytuacji  ale zastanowiłabym się mocno nad taką ofertą, tym bardziej dla wegetarian, a co jak ty będziesz chciała kawał mięcha zjeść a oni ci nie kupią i tak cały pobyt tylko warzywka i rybki??? Jeszcze jak będzie jedzenia wystarczająco dużo to ok, ja nie jem dużo mięsa ale tak całkiem nie jeść to byłoby dla mnie wyzwanie

kurcze,sama nie wiem co robić wrrrrrrrr,jak ja nie lubie takich dziwnych sytuacji,i teraz zamiast zajax sie swietami to siedze i mysle co mam zrobic,,,,
17 grudnia 2013 17:13
tylko pozazdrościć tym którzy za parę dni będą w domku z rodziną fajnie macie:)
17 grudnia 2013 18:11 / 2 osobom podoba się ten post
hogata76

Ja z innej bajki. Kurcze pieczone :D:D:D:D
Zakonczylam pakowanie,prasowanie.Podloge jeszcze raz przetarlam-blysk:D
A teraz sobie siedze i czekam do pojutrza:) Jutro przyjedzie zmienniczka i jak to zwykle bywa,gadanina i paplanina,pokaze gdzie sklep,apteka i ostatnia noc i wio:)
Wieczorkiem jeszcze pazurki se malne i bede Zwarta i Gotowa:)

Gotowa to rozumiem ale "zwarta" hihiha ha
17 grudnia 2013 19:46
kasia63

A dlaczego nie odmawiać ,jesli oferta nam nie odpowiada??Nie ta firma to inna-sama odmówialm dwie pierwsze oferty bo mi nieodpowiadały i swiat się od tego nie zawalił-firma znalazła inną.Jak juz się zajedzie i cos jest nie tak czy nie dajesz sobie ray to swieżynce wcale nie jest tak łatwo zmienić.Marto60-na Twoim miejscu odmówilabym,znajda inną ofertę -na swięta pracy jest a jest .Powodzenia.

Kasiu uważam że ta oferta nie jest zła, jeżeli babcia chodzi i koło siebie robi.Nie ma transferu,pieluch itd.Jedynym problemem jest problem skórny.Jeżeli koleżanka będzie robiła coś przy babci smarowała ją lub coś innego zawsze może poprosić o rękawiczki jednorazowe.Jeżeli chodzi o parkinsona wole osobę z tą chorobą niż z aizharmerem :(
17 grudnia 2013 19:50 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

Gotowa to rozumiem ale "zwarta" hihiha ha

Bo można być zwartym, albo rozwartym, a Hogata woli to pierwsze, przynajmniej w pracy!
 
Żegnam się z miłym Państwem, gdyż rano ruszam pod Ulm i pewnie nie bedzie tam internetu, jako że opiekunki mają głęboko w d... tę sprawę i w większości nie walczą o niego. Oczywiście są wyjątki, proszę się tu zaraz nie obrażać! Zatem parę dni mnie tu pewnie nie będzie. Ale w niedzielę wracam do Monachium i liczę na stary kod, jaki mam do stacjonarnego tutaj, który otworzy mi nasz forumowy raj. Albo na cud boski - na tydzień pracy sticka i karty na pewno nie kupię, szkoda kasiorki.... 
 
Trzymajcie się, kochane dzieciaczki razem, bo w kupie siła! Hogatka i Kasia, macie całuska na drogę od Romanki!