Na wyjeździe #4

28 grudnia 2013 20:14
Asik

Romanko :) mam takie same odczucia ale...pani Skarb docenila...uwaga...mój sposób obierania młodych ziemniaków :) a raczej skrobania :) Pierwszy raz to widziała i z dziecięcą ciekawościa siedziała cały czas na stoleczku obok mnie i patrzyła jak urzeczona :) Raz po raz cmokała z zadowoleniem i powtarzała że "tyle witamin ta nasza Johanna ratuje". Czy np mój sposób robienia na drutach :) Oni to jakoś inaczej robia trzymając jeden z drutów pod pachą :) Stwierdziła że ten "polski" sposób jest lepszy bo szybszy :) Juz nie mówie o wymianie np żarówki :) Niemal walą pokłony (niskie z racji wieku ale zawsze) że jestem taka zdolna. Ja nie wiem czy jak im sie przepali żarówka to elektryka wołają? Zgroza i oburzenie jest tylko wtedy gdy sweter powieszę na oparciu krzesła :) Dlaczego? Bo krzesło ma takie wypustki i zrobią mi sie takie gulaje na ramionach swetra :) Ale to drobiazg :) Poza tym tu gdzie jestem nikt nie interweniuje kiedy robie coś inaczej niż oni.

Z tymi drutami, że jeden pod pachą to myślalam, że tylko we Francji tak robią. Ja zresztą "sztrykuje" tak samo, inaczej nie umię. Nie wiedzialam, że Niemcy robią tak samo :P To forum to skarbnica wiedzy :))
28 grudnia 2013 20:50 / 3 osobom podoba się ten post
Orim, ja nie jestem po germanistyce, z zawodu pierwszego jam opiekun w domu pomocy społecznej, studium dwuletnie, bezpłatne, zaoczne, zrobione po 40tce.
Ale przymierzam się do zmiany zawodu, drogie Opiekunkowo. Chyba pójdę w edukację dzieci metodą Montessori i zrobię sobie uprawnienia, lecz po angielsku, bo to daje możliwość pracy na całym świecie. Mam coraz bardziej dość pracy z niemieckimi emerytami, w której uzywam tylko 1% mózgu, co i tak wystarcza na dostawanie bardzo dobrych referencji. Podobno mój wiek średni nie będzie przeszkodą, bo ofert zatrudnienia jest wiele. a kto by nie chciał pracować w cieplutkim kraju, gdzie nie beka się i nie puszcza bąków bez słowa przepraszam, jak w Germanii?
28 grudnia 2013 20:58 / 1 osobie podoba się ten post
Czytając wpisy dziewczyn dochodzę do wniosku, że mijający rok przewegetowałam !! Ale to miła wegetacja, bez zmartwień i kłopotów. Jedyne czego dokonałam to parę remanentów, przydatnych zresztą. Oby następny rok nie był gorszy od mijającego ;-)))
28 grudnia 2013 20:58 / 1 osobie podoba się ten post
A ja dodam jeszcze cos co zauwazylam, miedzy innymi chodzi np o gotowanie ryzu, makaronu, czy robienia sosow, za kazdym razem musza czytac jak sie to robi...
Mnie to juz bawi, ale tyle razy to sie robi, ze automatycznie sie wie....a oni nie ...raz wody za duzo wlalam do naczynia by sos wymieszac...to corka wygrzebala opakowanie z kosz, ze by mni pokazac jak mam to robic ...... no poprostu smiech
28 grudnia 2013 21:02 / 8 osobom podoba się ten post
85marzena

A ja dodam jeszcze cos co zauwazylam, miedzy innymi chodzi np o gotowanie ryzu, makaronu, czy robienia sosow, za kazdym razem musza czytac jak sie to robi...
Mnie to juz bawi, ale tyle razy to sie robi, ze automatycznie sie wie....a oni nie ...raz wody za duzo wlalam do naczynia by sos wymieszac...to corka wygrzebala opakowanie z kosz, ze by mni pokazac jak mam to robic ...... no poprostu smiech

Bo do gotowania potrzebna jest wyobraźnia a Niemcy to naród bez wyobraźni - jak to stwierdził ktoś mądry ;-))
28 grudnia 2013 21:07 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Bo do gotowania potrzebna jest wyobraźnia a Niemcy to naród bez wyobraźni - jak to stwierdził ktoś mądry ;-))

Tylko dlaczego ten naród bez wyobrażni gospodarczo sie rozwija lepiej od nas?
Nie myślę juz o czasach powojennych, ale teraz, nowe technologie, auta, a my ciagle tylko budujemy nowe supermarkiety itp:)
28 grudnia 2013 21:07 / 4 osobom podoba się ten post
Dzisiaj był dzień sąsiadów u mnie. Jeden zmarł w Heimie i dostaliśmy list z informacją o pogrzebie, a drugi przyszedł z wizytą.
Ten drugi pojawił się dokładnie po 3 miesiącach od ostatniej wizyty, bo się biedak połamał. Ale teraz będzie już składać nam wizyty co 2 tygodnie. Cieszę się, bo będę miała rozmówcę :) Co prawda też trochę zapomina, ale potrafi opowiadać dowcipy i jeszcze trochę świat go interesuje, nie wszystko jest egal. A poza tym nie zapomina skomplementować mojego dobrego wyglądu ;)
28 grudnia 2013 21:09 / 2 osobom podoba się ten post
Wiesz Mycha, niby masz rację co do tego braku wyobraźni - ja bym go nazwała brakiem empatii raczej. Niemcy mają wyobraźnię,  bo tu od strony praktycznej od cholery jest wszelkich wynalazków bardzo ułatwiających zycie. Moja babcia w Marbach dostawała takie pismo, gdzie mozna było zamówić broń przeciw wszelkiej niewygodzie. Wczoraj natomiast obecna chlebodawczyni pokazała mi jeden z tych wynalazków - surowe jajko przed gotowaniem naciska się w małym urządzonku i robi się w nim dziurka, lecz bez szkody. Takie jajo nie pęka i nie drażni nam nerwów swą połową wylanej zawartości dokonanej w czasie gotowania.
 
I ja już nawet myślę, że może to sprawa szpiegów gospodarczych, bo tego Niemcy nie powinni sami wymyśleć. Więc może takie Hansy udają, że pracują w BMW, a oni śledzą Amerykanów lub inną pomysłową nację i od niej to wszystko przydatne ściągają!
28 grudnia 2013 21:16 / 4 osobom podoba się ten post
dorotee

Tylko dlaczego ten naród bez wyobrażni gospodarczo sie rozwija lepiej od nas?
Nie myślę juz o czasach powojennych, ale teraz, nowe technologie, auta, a my ciagle tylko budujemy nowe supermarkiety itp:)

No wiesz nie chcę w kółko tego samego powtarzać. Ale : my nie mogliśmy ( nie wiem dlaczego - hehe ) być przeciwagą dla Rosji po 1945 r. Nie mieliśmy planów podbijania za wszelką !!! cenę Europy i tym samym konieczności rozwijania przemysłu zbrojeniowego, który zawsze w dziejach ludzkości daje w sumie tzw. postęp techniczny. Naszych inżynierów pomordowano a niemieccy spokojnie pracowali dla Rzeszy i stali się dla Amerykanów łakomym kąskiem po wojnie. Nasi, ci co przeżyli, nie mieli po co wracać do kraju, pracowali u "obcych" tłumiąc w sobie poczucie "gorszej narodowości". Polityka jest brudna i wredna. 
28 grudnia 2013 21:17 / 3 osobom podoba się ten post
dorotee

Tylko dlaczego ten naród bez wyobrażni gospodarczo sie rozwija lepiej od nas?
Nie myślę juz o czasach powojennych, ale teraz, nowe technologie, auta, a my ciagle tylko budujemy nowe supermarkiety itp:)

Wśród głownych przyczyn sukcesu wymieniłabym oszczędność posuniętą często aż do skąpstwa. W Polsce dla wielu zamożnych ludzi kupowanie w Biedronce czy Lidlu to obciach, tutaj nie. Mój kolega Polak, kawaler kupił sobie we Wrocławiu mieszkanie za gotówkę, wcale zbyt dużo nie zarabiając, lecz morderczo oszczędzając przez parę lat. Jednak u nas są to rzadkie przypadki.
28 grudnia 2013 21:18 / 4 osobom podoba się ten post
heh no to fakt z naszymi sasiadami, ja jak zajechalam tutaj w moim pokoju stala szafa bez szuflad, na koniec tygodnia przyjechal syn i pyta sie czy mu pomoge skladac, mysle ok 3 szufladki zaden Problem i sie zaczelo , instrukcja segregacja wszystkich srubek, kolkow.... po 25 min studiowania przez niego instrukcji wkurzylam sie i zlozylam sama pierwsza szuflade, a ten spojrzal jakby ducha zobaczyl :) w czasie gdy on sprawdzal z instrukcja czy dobrze ja zlozylam ja zlozylam pozostale dwie i zamontowalam je w szafie, no Cale rodzenstwo babci sie dowiedzialo jaki to jestem majster :) nic nie chce mowic ale syn moich pdp jest dr... jak widac tytuly nie zawsze pomagaja w praktyce:)
28 grudnia 2013 21:20
romana

Wiesz Mycha, niby masz rację co do tego braku wyobraźni - ja bym go nazwała brakiem empatii raczej. Niemcy mają wyobraźnię,  bo tu od strony praktycznej od cholery jest wszelkich wynalazków bardzo ułatwiających zycie. Moja babcia w Marbach dostawała takie pismo, gdzie mozna było zamówić broń przeciw wszelkiej niewygodzie. Wczoraj natomiast obecna chlebodawczyni pokazała mi jeden z tych wynalazków - surowe jajko przed gotowaniem naciska się w małym urządzonku i robi się w nim dziurka, lecz bez szkody. Takie jajo nie pęka i nie drażni nam nerwów swą połową wylanej zawartości dokonanej w czasie gotowania.
 
I ja już nawet myślę, że może to sprawa szpiegów gospodarczych, bo tego Niemcy nie powinni sami wymyśleć. Więc może takie Hansy udają, że pracują w BMW, a oni śledzą Amerykanów lub inną pomysłową nację i od niej to wszystko przydatne ściągają!

Ja myślę, że to inna konstrukcja. Będę się upierała, że nas historia zmusiła do rozwijania innych "sprawności" a oni mieli inne możliwości. Pan Buczek lubi widzocznie urozmaicenia. 
28 grudnia 2013 21:24 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha, mądrze gadasz. Ale popatrz na Czechy, też komunizm ich podgryzł, choć inaczej niż nas, chyba łagodniej, a teraz kwitną, jako jeden z nielicznych krajów postkomunistycznych. Praga odbudowana prześlicznie, miasteczka wychuchane, zamki odrestaurowane, poziom życia wyższy niż w Polandii. Tak samo Estonia czy Łotwa. Czemu one mogły, ja się pytam???

Esmeralda, masz drugi zawód w ręku - składanie niemieckich szuflad!
28 grudnia 2013 21:26 / 2 osobom podoba się ten post
romana

Mycha, mądrze gadasz. Ale popatrz na Czechy, też komunizm ich podgryzł, choć inaczej niż nas, chyba łagodniej, a teraz kwitną, jako jeden z nielicznych krajów postkomunistycznych. Praga odbudowana prześlicznie, miasteczka wychuchane, zamki odrestaurowane, poziom życia wyższy niż w Polandii. Tak samo Estonia czy Łotwa. Czemu one mogły, ja się pytam???

Esmeralda, masz drugi zawód w ręku - składanie niemieckich szuflad!

Bo u naszym przywódcom trzeba łby po fajerce golić !!  Zawsze byli dupkami i to sprzedajnymi. Skąd to się wzięło ???  nie wiem !!  
28 grudnia 2013 21:33 / 1 osobie podoba się ten post
romana

Mycha, mądrze gadasz. Ale popatrz na Czechy, też komunizm ich podgryzł, choć inaczej niż nas, chyba łagodniej, a teraz kwitną, jako jeden z nielicznych krajów postkomunistycznych. Praga odbudowana prześlicznie, miasteczka wychuchane, zamki odrestaurowane, poziom życia wyższy niż w Polandii. Tak samo Estonia czy Łotwa. Czemu one mogły, ja się pytam???

Esmeralda, masz drugi zawód w ręku - składanie niemieckich szuflad!

A jesteś pewna, że te "wynalazki" są ich ???  Lubią podkradać i przywłaszczać ;-)))  Ale to juz moja lekka złośliwość w stosunku do Niemców, którą mi wybaczysz ;-))