romanaOd kiedy to śmiech przewietrza płuca? Ja myślałam, że tylko papieroski, jak mówią dowcipnie palacze.
No, poczytałam sobie, jak to dobrzy ludzie w świecie dobro umacniają i prawie optymistycznie zapomniałam o 3 kupach dziadka z dnia dzisiejszego. Trzeba je było ogarnąć brylując z myjką w ręce w świecie innym od perfum Coco Chanel.
Umyłam dziadkowi tyłek lodowatą wodą, bo innej w łazience nie ma, o mało nie tracąc słuchu, bo tak się na mnie wydarł, choć ogólnie spokojny w miarę z niego koleś. Bogata rodzina, a chałupa sypie się i nie pomagają portrety przodków z XIX wieku na ścianach. Lubię takie sytuacje, gdzie srebra rodowe na stole a podłogi skrzypiące jak u bidnej patologii na stałym bezrobociu. Czyli lekkie wariatkowo.
Dobranoc, aniołki i anielice!
Taki gdzie pracują mięśnie brzucha, a żuchwa oddala się niebezpiecznie od górnej szczęki, taki śmiech przewietrza płuca od zawsze :DD
Wesołych snów, zapomniałam się wylogować...