Na wyjeździe #4

02 stycznia 2014 14:57
kasia63

Zastanawiałam się wczoraj nad tym czy bedziemy mieli na forum 1 lutenia,marzeca,kwiecienia itd....Profesorowie Miodek z Bralczykiem mieliby niezły ubaw:):):) No bo raz to się każdemu zdarza ,ale taki postępujacy brak znajomości odmiany przez przypadki????

Chyba trzeba apelację do Modusia napisać, albo przynajmniej meila, bo to już się ciągnie drugi miesiąc, a naszych uwag na ten temat na forum jakos nie zauważył do tej pory. A było już już "kilka" w tym i zeszłym miesiącu.
 
02 stycznia 2014 14:58 / 2 osobom podoba się ten post
nowa70

Przypomniałaś mi , jak kiedyś słyszałam wypowiedź jednego z szacownych językoznawców ( nie pamiętam , którego) w sprawie używania polskich znaków w sms-ach . Przykładem było - zrobić komuś łaskę , które to stwierdzenie bez małej kreseczki przy < l > , nabiera całkiem innego znaczenia ! hahaha.....

Tak mi napisala kolezanka w e-mail ha ha Troszke oslupialem zanim zaskoczylem o co chodzi
02 stycznia 2014 15:00
ORIM

Tak mi napisala kolezanka w e-mail ha ha Troszke oslupialem zanim zaskoczylem o co chodzi

Liczyło się pierwsze skojarzenie , co ? , haha
02 stycznia 2014 15:02 / 1 osobie podoba się ten post
Corka mjej PDP juz jest od 2 godz . jak narazie nie jest zle , nawet stwierdze , ze nie taki diabel straszny jak go maluja . No , ale przedemna jeszcze wieczor i trzy wspolne dni z corka PDP . Nie chce wiec za bardzo jej chwalic , bo wiadomo . Jak narazie to jestem dobrej mysli, oby tak dalej . Teraz wlasnie gdzies pojechali z mezem PDP , a ja troszke sie pakuje ....
02 stycznia 2014 15:18
Pogoda nadal do kitu,pada,pada,to że babcia nie spała dzisiejszej nocy sąsiadka zwala na pogodę,po południu pojechałam z sąsiadką na zakupy,poytałam sąsiadkę o Polki,okazuje się że na mojej wiosce jest aż 10 opiekunek ale Rumunek,bo są tansze i pracują na czarno,nimy w sąsiedniej wsi jest 1 Polka,sąsiadka ma się wypytać i mi da znać,brakuje mi polskiego towarzystwa.
02 stycznia 2014 17:00 / 3 osobom podoba się ten post
Hehehe! Ale się u mnie działo dzisiaj. Straż pożarna wchodziła przez moje okno do domu, bo ja z Podopieczną poszłam na spacer a niemiecka opiekunka coś jeszcze wyszła mi powiedzieć i zatrzasnęła drzwi wejściowe. Nagorsze jest to, że w domu został leżący Podopieczny. Chłopaki przyjechali dość szybko, nawet doniczek nie stłukli i już wszystko ok. A klucz od domu był u sąsiadki :))))) Na szczęście nie była to moja wina bo byłby większy bal
02 stycznia 2014 17:03
mamusia2

Pogoda nadal do kitu,pada,pada,to że babcia nie spała dzisiejszej nocy sąsiadka zwala na pogodę,po południu pojechałam z sąsiadką na zakupy,poytałam sąsiadkę o Polki,okazuje się że na mojej wiosce jest aż 10 opiekunek ale Rumunek,bo są tansze i pracują na czarno,nimy w sąsiedniej wsi jest 1 Polka,sąsiadka ma się wypytać i mi da znać,brakuje mi polskiego towarzystwa.

mamusia2, a gdzie jesteś? :)
02 stycznia 2014 17:34 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

mamusia2, a gdzie jesteś? :)

54 km. za Stutgartem,cały dzień pada,brrrr,jak wróciliśmy z zakupów,okazało się że babcia podcza naszej nieobecności prewróciła się,miała leżeć w łóżku ale wstała,szura nogami więc się przewróciła,stwierdzili że to wina dywanu i kupili nowy,dopiero skonczyliśmy rozkładać,jestem padnięta,jak mi babcia nie da dziś w nocy pospać,to ją uduszę,taki żarcik może głupi ale żarcik,muszę sobie czymś chumor poprawić.
02 stycznia 2014 20:41 / 1 osobie podoba się ten post
mamusia2

54 km. za Stutgartem,cały dzień pada,brrrr,jak wróciliśmy z zakupów,okazało się że babcia podcza naszej nieobecności prewróciła się,miała leżeć w łóżku ale wstała,szura nogami więc się przewróciła,stwierdzili że to wina dywanu i kupili nowy,dopiero skonczyliśmy rozkładać,jestem padnięta,jak mi babcia nie da dziś w nocy pospać,to ją uduszę,taki żarcik może głupi ale żarcik,muszę sobie czymś chumor poprawić.

Nie przejmuj się, ja od południa moją też chciałam udusić albo coś w tym stylu... wyjątkowo zmierzła i wnerwiająca... a ile razy dziś dostałam to już ani nie liczę... pospała sobie rano a potem hulaj dusza - piekła nie ma... Jeszcze raz mam do niej dziś iść i słowo daję że jak znów się zamachnie to ją z gołą d... na noc zostawie i pójde w cholerę............... wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr....................
02 stycznia 2014 20:46 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

Nie przejmuj się, ja od południa moją też chciałam udusić albo coś w tym stylu... wyjątkowo zmierzła i wnerwiająca... a ile razy dziś dostałam to już ani nie liczę... pospała sobie rano a potem hulaj dusza - piekła nie ma... Jeszcze raz mam do niej dziś iść i słowo daję że jak znów się zamachnie to ją z gołą d... na noc zostawie i pójde w cholerę............... wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr....................

Lili , to twoja PDP ciebie bije ??? Tak nie może byc !!!  Poskarż sie firmie, nie wiem zrób coś , albo po prostu zmień stele.
02 stycznia 2014 20:53 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

Nie przejmuj się, ja od południa moją też chciałam udusić albo coś w tym stylu... wyjątkowo zmierzła i wnerwiająca... a ile razy dziś dostałam to już ani nie liczę... pospała sobie rano a potem hulaj dusza - piekła nie ma... Jeszcze raz mam do niej dziś iść i słowo daję że jak znów się zamachnie to ją z gołą d... na noc zostawie i pójde w cholerę............... wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr....................

Lili moja w dzień to do rany przyłóż,uśmiecha się i dziękuje za wszystko za to w nocy ,masakra,chodż to też nie każdej a to siku a to picie a to zmiana piżamy a to ojca woła bo do kościoła trzeba iść,a to woła żeby wołać,czekam na wizytę lekarza i zmianę leków,może to coś da,jeżeli twoja podopieczna cię bije też zgłosiła bym to firmie albo rodzinie też,może też trzeba zmienić leki,trzymaj sie tam i nie daj sie.
02 stycznia 2014 20:57 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

Nie przejmuj się, ja od południa moją też chciałam udusić albo coś w tym stylu... wyjątkowo zmierzła i wnerwiająca... a ile razy dziś dostałam to już ani nie liczę... pospała sobie rano a potem hulaj dusza - piekła nie ma... Jeszcze raz mam do niej dziś iść i słowo daję że jak znów się zamachnie to ją z gołą d... na noc zostawie i pójde w cholerę............... wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr....................

zlap ja za reke jak do ciebie skoczy i powiedz ze oddasz...zwykle skutkuje....mialam takego pdp co lecial z lapami ale do czasu...nie dawaj sie bic przyzwyczaila sie diablica
02 stycznia 2014 21:17 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

Nie przejmuj się, ja od południa moją też chciałam udusić albo coś w tym stylu... wyjątkowo zmierzła i wnerwiająca... a ile razy dziś dostałam to już ani nie liczę... pospała sobie rano a potem hulaj dusza - piekła nie ma... Jeszcze raz mam do niej dziś iść i słowo daję że jak znów się zamachnie to ją z gołą d... na noc zostawie i pójde w cholerę............... wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr....................

Lili moja rada.Chociaz moge sie mylic bo nie wiem co dolega twojej PDP. Jak jeszcze raz cie pacnie to zostaw ja i wyjdz.Nawet z gola dupa.Idz do lazienki posiedz troszke przyklej sobie duzy plaster w miejscu gdzie cie trafila.Pozniej wroc spokojnie do babci pokaz jej opatrunek i powiedz ze masz sinca i jutro idziesz do lekarza z tym.I powiedz jej ze jeszcze raz cos takiego ci zrobi to dzwonisz po policje.Mialem kiedys agresywnego Parkinsona.Nie raz probowal wyskoczyc do mnie z lapami ale jakos mu sie nie udalo.
02 stycznia 2014 22:16 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

Lili moja rada.Chociaz moge sie mylic bo nie wiem co dolega twojej PDP. Jak jeszcze raz cie pacnie to zostaw ja i wyjdz.Nawet z gola dupa.Idz do lazienki posiedz troszke przyklej sobie duzy plaster w miejscu gdzie cie trafila.Pozniej wroc spokojnie do babci pokaz jej opatrunek i powiedz ze masz sinca i jutro idziesz do lekarza z tym.I powiedz jej ze jeszcze raz cos takiego ci zrobi to dzwonisz po policje.Mialem kiedys agresywnego Parkinsona.Nie raz probowal wyskoczyc do mnie z lapami ale jakos mu sie nie udalo.

Wisienka, mamusia2, ania52, ORIM, jesteście kochani...  Odpowiem hurtem... Jestem tu prywatnie, na umowie z rodziną. Babcia ma zwyrodnienie stawów: biodrowego i kolanowych i Alzheimera, są dni że jest otepiała jak mumia i nic do niej nie dociera, nie ustoi na nogach i jest problem - patrz: wpis sprzed samej wigilii gdy rymnęla nam na podłogę. Są też takie jak dziś, że wredna jak małpa (wybaczcie to określenie ale gotuje mi się w ... no, wiadomo gdzie...), od samego początku mnie nie lubi - nie wiem czemu bo naprawdę z sercem do niej podchodzę. To bicie to kuksańce z łokcia, rzadziej ręką próbuje, ale trafia w brzuch, w piersi, czasem w szyje a to bolesne jak cholera. Przeważnie dziadek jest obok i reaguje -nieraz od niego po łapach dostała ale ona też się pilnuje teraz i patrzy gdzie on jest zanim się zamachnie. Synowie nieraz już ją opier... i to tak że nie znając dobrze niem. doskonale zrozumiałam co jej mówili, ale to jest na chwilę... Jak znam życie to jutro moze jeszcze byc nabuzowana a pootem znów bedzie jak dętka. Ale przeżyję, dzięki Wam i z Wami!!! DZIĘKUJĘ :)))
02 stycznia 2014 22:17 / 2 osobom podoba się ten post
Lili , bardzo mi się przykro zrobiło po przeczytaniu Twojego posta .Ta sytuacja nie może trwać ,przecież to może być dla Ciebie niebezpieczne .Zresztą takie sytuacje powodują , że Ty ciągle w stresie żyjesz - a tak się nie da. Nie wiem , czy jesteś prywatnie czy przez firmę - nie możesz zostawać z tym problemem sama , Zgłoś rodzinie , zgłoś firmie .Zwykle leki wyciszają takie zachowania. Rada Orima też nie zaszkodzi - spróbuj , oni policji się boja .
Przeczytałam przed chwilą jak tam sytuacja wygląda . W takim razie tylko leki - albo rezygnacja .Uważaj na te uderzenia w piersi - to mogą być klopoty. Sprobuj wszystko robić w obecności dziadka - niech Ci asystuje to ograniczysz takie sytuacje do minimum . A jeśli jej nie wyciszą - pomyśl o zmianie miejsca . Poozdrawiam serdecznie.