Wiesz co? To juz nie chodzi o te zakupy,ale o to spedze fajnie czas:D:D:D:D:D:D:D:D
Ze nie bede tylko dala kogos,ale tez dla siebie:D:D:D:D:D:D
Wiesz co? To juz nie chodzi o te zakupy,ale o to spedze fajnie czas:D:D:D:D:D:D:D:D
Ze nie bede tylko dala kogos,ale tez dla siebie:D:D:D:D:D:D
Wiesz co? To juz nie chodzi o te zakupy,ale o to spedze fajnie czas:D:D:D:D:D:D:D:D
Ze nie bede tylko dala kogos,ale tez dla siebie:D:D:D:D:D:D
Eeee, Hogacik !! Zakupy z "przyległościami" zawsze działają na kobiety pozytywnie. Oczywiście na te, które lubią zakupy ;-))) Ja zalupy dla siebie bardzo lubię ;-)) Tobie też dobrze zrobią.
A odnośnie zakupów, to najbardziej się ucieszyłam z tego, że buty które kupiłam synowi w DE pasują ;-)))
Kasiu, perełko Ty moja ;-))) nie będę zwiewać. Jak co to znajdę inne drzwi coby trzasnąć ;-))) Daruj i pisz rymowanki bo bez nich byłoby nudno. Swoja drogą, że Ty piszesz to już przywykłam, normalka, ale że Giunta ?? Rymowanki stały się już częścią forum i tak jest fajnie Kasiu.
Dzięki dziewczyny, że tęskniłyście troszkę za mną. To miłe ;-)) A każdemu czasami odbija. Mnie niestety też ;-)))
Witam ponownie ;-)))
Chciałam zauważyć, że to była już moja AŻ druga rymowanka na tym forum! ;)
A tak poważnie, to cześć Mycho :) Strasznie fajnie, że już jesteś :)
Nasza Tali jest na forum, byłaś w domu? Co słychać kochana?
No mogłabyś się rozkręcić z tymi rymowankami ;-)) To jest bardzo fajne na naszym forum.
Kasiu, perełko Ty moja ;-))) nie będę zwiewać. Jak co to znajdę inne drzwi coby trzasnąć ;-))) Daruj i pisz rymowanki bo bez nich byłoby nudno. Swoja drogą, że Ty piszesz to już przywykłam, normalka, ale że Giunta ?? Rymowanki stały się już częścią forum i tak jest fajnie Kasiu.
Dzięki dziewczyny, że tęskniłyście troszkę za mną. To miłe ;-)) A każdemu czasami odbija. Mnie niestety też ;-)))
Witam ponownie ;-)))
A witam!
Właśnie poczytałam troszkę co się u Was działo... :D
Weekendzik minął jak z bicza trzasnął... w piątek wyjechaliśmy z Kochaniem o 15.30 i staliśmy niestety w korkach, ale ok 18 się zluzowałao i już mknęliśmy do Polski, dojechaliśmy o 1.30. Sobota zalatana, ale udało nam się prawie wszystko załatwić i kupić... niestety trochę finansowo popłynęlismy, ale ten wyjazd był potrzebny. Wróciliśmy wczoraj o 19 zapakowanym po dach clio... hehehe! Niemcy dziwnie się patrzyli, bo przez okno widać było pościel i narzędzia... hihi!
Moja mama się ogromnie cieszyła... mój Chrześniak jest fajowy... jak wyjechaliśmy to sobie troszkę popłakałam, bo mi się smutno zrobiło, bo pierwsze w Święta w moim życiu spędzę poza domem... jakoś mi ciężko z tym wczoraj było... ale dziś już wpadłam w wir pracki i się troszkę uspokoiłam... po Świętach mam nadzieję, że dostanę chociaż 2.01 wolne to pojadę na kilka dni...
Dzisiaj w pracy się zdenerwowałam, bo zamot na maxa jestem i zabłądziłam w trasie... kurde no jak zwykle pokręciłam kierunki... z 30 min opóżnieniem jakoś zajechałam do następnego pacjenta, ale w końcu jakoś nadrobiłam... hehehe! Jutro napewno nie zabłądzę!!!
Mycha fajnie, że znowu jesteś!!!!!!!
Barbarella kurde mol noo!!! Muszę tę Twoją kieckę obejrzeć! Kurcze chyba jak modelka wyglądasz z Twoją figurą!!!