Na wyjeździe #4

07 grudnia 2013 12:27
Dzisiaj przyjeżdża syn Babci z psem i damą serca. Miał być w zeszłym tygodniu, dzień przed przyjazdem odwołał wizytę i przełożył na dzisiaj. Czyli kolejny raz przygotowania. W czwartek upiekłyśmy ciasto z orzechami, wczoraj z jabłkami. myślę sobie - kilka dni spokoju z pieczeniem, a tutaj patrzę, a Babcia zawija ciasto orzechowe w sreberko i mówi, że da synowi, a my sobie później upieczemy. Ona tak przeżywa te wizyty, że jest pół żywa, chce aby wszystko było jak najlepiej, a najbardziej mnie denerwuje, jak przeprasza wszystkich, że jest chora i nie może wszystkiego zrobić. Pozostałe jej dzieci są ok, ale tego osobnika jeszcze nie znam. Babcia tylko powiedziała, ze ta jego kobieta jest strasznie sztywna i tego nie je, tamtego nie je. Powiedziałam, że najlepiej nich sobie sama przygotuje, bo ja nie będę przy niej fruwać. Będą za jakiś czas, mam zamiar się przywitać i za parę chwil wynieść się do swojego pokoju, niech się zajmą mamusią. Babci już to zapowiedziałam i ona stwierdziła, że tak będzie najlepiej
07 grudnia 2013 13:14
No ale dlaczego nie zgłosiła do firmy i koordynatorki zeby ja z tamtad szybko zabrali nie jestesmy niewolnicami chcemy w miare godnych warunkach pracowac no jestem w szoku !!!!!:( Jak firma wogule moze wysyłac w takie miejca kto im tam pojedzie chyba drugi sadysta!!!! bo kobieta to sił nie bedzie miała dla takiego juz sie nie wyraze!!!!!!
07 grudnia 2013 13:20
To ze złości pewnie dopiero okałada tę żonę....
07 grudnia 2013 13:22
W głowie się nie mieści,że takie miejsca są.Jeżeli zgłaszała do firmy,a firma nic-to kompletna paranoja.I dlaczego tak długo tam była?Dobrze ,że gorzej się nie skończyło.
07 grudnia 2013 13:26
Noz tyle dobrego ze juz nikogo tam nie bedzie tylko ciekawe znowu jaka firme wkreca? To jest nie do pomyslenia co on mysli ze to czasy hitlerowskie ze im wszystko wolno!!!!
07 grudnia 2013 13:28
No to troche podpada pod masochizm.Nawet ze względu na tą zonę powinna zawiadomic policję.A rodzina tego PDP?
07 grudnia 2013 13:32
Andrea prosze cie ja wszystko rozumie kasa wazna ale jak by ja zamordował,zgwałcił itp tez by cicho siedziała nie nie rozumie.Takie cos od reki sie zgłasza i ucieka!!! Nie ten kontrakt to inny!!!
07 grudnia 2013 13:32
Wlasnie duzo i duzo za duzo nie raz wytrzymujemy,myslac kasa potrzebna rachunki czekaja,
tez tak mialam babka tlukla mnie,ale wywalczylam leki i potem juz bylo ok,nie byla tak agresywna
07 grudnia 2013 13:41
Kochani melduje się już z moich ukochanych Pyrzyc, wyściskana, wycałowana i przeszczęśliwa przez Skrzaty i Orzełka. Na moje szczęście podróż trwała tylko 2 godziny dłużej. Jest mi cudnie , czego i Wam wszystkim serdecznie życzę.
Bardzo dziękuję za życzenia spokojnej podróży bo się sprawdziły.
Kiedy ochłonę odezwę się.
Buziaki wielkie dla Wszystkich.
07 grudnia 2013 13:41 / 5 osobom podoba się ten post
Kochani melduje się już z moich ukochanych Pyrzyc, wyściskana, wycałowana i przeszczęśliwa przez Skrzaty i Orzełka. Na moje szczęście podróż trwała tylko 2 godziny dłużej. Jest mi cudnie , czego i Wam wszystkim serdecznie życzę.
Bardzo dziękuję za życzenia spokojnej podróży bo się sprawdziły.
Kiedy ochłonę odezwę się.
Buziaki wielkie dla Wszystkich.
07 grudnia 2013 13:45
Miłego urlopowania:))
07 grudnia 2013 13:45
Wiesiula

Kochani melduje się już z moich ukochanych Pyrzyc, wyściskana, wycałowana i przeszczęśliwa przez Skrzaty i Orzełka. Na moje szczęście podróż trwała tylko 2 godziny dłużej. Jest mi cudnie , czego i Wam wszystkim serdecznie życzę.
Bardzo dziękuję za życzenia spokojnej podróży bo się sprawdziły.
Kiedy ochłonę odezwę się.
Buziaki wielkie dla Wszystkich.

Dobrze,że już masz podróż za sobą.Odpoczywaj szczęsliwa z rodzinką :)
07 grudnia 2013 14:28 / 1 osobie podoba się ten post
romana

Dziwne to jest dla mnie, Emilio, bo był przez lata zaangażowanym bardzo działaczem katolickim, a przecież praktykujący katolicy nie uznają prawa do eutanazji, chyba że tu w Niemczech jest inaczej. Ja go rozumiem jako człowieka, właśnie to jego zmęczenie, bo nawet zwykłe mówienie sprawia mu już problem. Myślałam jednak też o tym, co powinnam zrobić jako opiekunka, zadzwonię w poniedziałek do firmy i powiem, jak sprawa wygląda.
Anula, dziewczyny mają rację, napisz tutaj, bo przecież każdy z nas może mieć podobny przypadek kiedyś i warto wiedzieć jak najwięcej.

Oh Romana,to nie jest eutanazja.Tak sobie my to tlumaczymy-nie ma czegos takiego w DE.
Jest taki dokument,w ktorym jest zawarta informacja ze pacjent nie zgadza sie na sztuczne przytrzymywanie przy zyciu.
Moja byla PDP takie cos podpisala,jak wyladowala w szpitalu,to poprostu pozwolili Jej odejsc.Moze i dobrze,bo by Ja wzmocnili,wrocilaby do domu i dalej by cierpiala w bolach,dopadalaby Ja depresja,bo nie pozwololiby Jej zgasnac:(
Tez wtedy tego nie moglam pojac,ale teraz bardzo dobrze Ja rozumiem i tez bym tak chciala.
Ty jako opiekunka masz przy Nim byc,informujesz syna,lekarza i nic wiecej nie zrobisz.Reszta nalezy do Nich.
Mi tez tutaj w DE wiele rzeczy sie nie podoba,ale coz ja moge?Tak zyja i to co nas wqrwia dla Nich jest normalne.
Nie powinnas tez absolutnie swojej pracy mieszac ze swoim wyznaniem itd.To tylko utrudnia prace.Juz byla o tym dyskusja na foruma,ale sama pewnie o tym przaczytasz.
Pozdrawiam Ciebie serdecznie....Tesknilo mi sie za Twoimi wpisami i ogolnie za Toba:)
07 grudnia 2013 14:28
Wiesiula

Kochani melduje się już z moich ukochanych Pyrzyc, wyściskana, wycałowana i przeszczęśliwa przez Skrzaty i Orzełka. Na moje szczęście podróż trwała tylko 2 godziny dłużej. Jest mi cudnie , czego i Wam wszystkim serdecznie życzę.
Bardzo dziękuję za życzenia spokojnej podróży bo się sprawdziły.
Kiedy ochłonę odezwę się.
Buziaki wielkie dla Wszystkich.

Odpoczywaj z Orzelkiem Skrzatami i badz szczesliwa:)
07 grudnia 2013 14:30
Akurat na vivie leciala piosenka ''Merry christmas'' - to juz tradycja ...