Kochani melduje się już z moich ukochanych Pyrzyc, wyściskana, wycałowana i przeszczęśliwa przez Skrzaty i Orzełka. Na moje szczęście podróż trwała tylko 2 godziny dłużej. Jest mi cudnie , czego i Wam wszystkim serdecznie życzę.
Bardzo dziękuję za życzenia spokojnej podróży bo się sprawdziły.
Kiedy ochłonę odezwę się.
Buziaki wielkie dla Wszystkich.

