Usuniętyobrazek z zycia wziety : jakies 15 lat temu , ok 15 siedzimy z przyjaciółka "U Noworola " / stara krakowska kawiarnia w Sukiennicach ? pijemy kawę , lato , wszystkie stoliki "w ogródku " oczywiście zajete . Tocza sie rozmowy ale panuje jakas atmosfera oczekiwania . Godz 15 i .. jest Kadłubek - czyli Cygan - karzeł , nikt juz nie wie jak jest stary , bo do Noworola przynosi go na rekach dwóch innych cyganów . Kadłubek wyjmuje skrzypce i zaczyna grać , milkną wszyscy . Gra cygańskie melodie , w jego rekach skrzypce płacza , smieją sie , słychać ogdłosy taboru . PO wystepie ok godziny zbiera gromkie brawa , i oczywiście sute datki do kapelusza . 10 lat póxniej : ta sama kawiarnia , upalny dzień , ok 15 , z przyjaciółka pijemy kawę i czekamy . Jest , przyniesieny , posadzony na krzesle przygotowanym przez obsługe kawiarni , zaczyna grać i ... dwa stoliki dalek jakiś grubas w koszulce z napisem I love NY , rzy jak zarzynana szkapa opowiadając jakiś dowcip , paniusia wypindrzona zawodzi głosnym falsetem , , kilka stolików dalej , jakaś pani woła drugą : Andzelaaaaaaaaa ! Andżelaaaaaaaaa - mam stolik .
A reszta - próbuje przez te bełkot wyłowić muzykę Kadłubka .
To był jeden z jego oststnich koncetrów - dowiedziałam sie , ze zmarł tydzień później . Grał swoje koncerty u Noworola 50 lat .
Ten "Kadłubek" jak go nazywasz, nazywał się Stefan Dymiter.