Na wyjeździe #4

10 grudnia 2013 22:33
Czy jakiś dobry duszek mógłby mi streścić ostatnie odcinki Sturm der Liebe? Co się dzieje ze złą Patrycją, co z problemami z hotelem? Ogladałam ten serial z moją babcią w Gingen, wznosząc okrzyki oburzenia i zgrozy, a teraz nie bardzo mogę dziadka zostawić i na dół do telewizorowni podejść. A tęsknię, nie powiem...
10 grudnia 2013 22:36
romana

Czy jakiś dobry duszek mógłby mi streścić ostatnie odcinki Sturm der Liebe? Co się dzieje ze złą Patrycją, co z problemami z hotelem? Ogladałam ten serial z moją babcią w Gingen, wznosząc okrzyki oburzenia i zgrozy, a teraz nie bardzo mogę dziadka zostawić i na dół do telewizorowni podejść. A tęsknię, nie powiem...

Zla Patrycja jest w ciazy z ojcem-obecnym dyrektorem hotelu,stary popchnol Ja ze schodow i jest w komie.Syn mysli ze jest ojcem,Paulina odzyskala 20 % udzialow z hotelu :)
Co jeszcze chcesz wiedziec?
Buahahahahahahahahah,ja tez ogladam,tak sie ucze Niemieckiego:)
10 grudnia 2013 22:37 / 2 osobom podoba się ten post
Usunięty

obrazek z zycia wziety : jakies 15 lat temu , ok 15 siedzimy z przyjaciółka "U Noworola " / stara krakowska kawiarnia w Sukiennicach ? pijemy kawę , lato , wszystkie stoliki "w ogródku " oczywiście zajete . Tocza sie rozmowy ale panuje jakas atmosfera oczekiwania . Godz 15 i .. jest Kadłubek - czyli Cygan - karzeł , nikt juz nie wie jak jest stary , bo do Noworola przynosi go na rekach dwóch innych cyganów . Kadłubek wyjmuje skrzypce i zaczyna grać , milkną wszyscy . Gra cygańskie melodie , w jego rekach skrzypce płacza , smieją sie , słychać ogdłosy taboru . PO wystepie ok godziny zbiera gromkie brawa , i oczywiście sute datki do kapelusza . 10 lat póxniej : ta sama kawiarnia , upalny dzień , ok 15 , z przyjaciółka pijemy kawę i czekamy . Jest , przyniesieny , posadzony na krzesle przygotowanym przez obsługe kawiarni , zaczyna grać i ... dwa stoliki dalek jakiś grubas w koszulce z napisem I love NY , rzy jak zarzynana szkapa opowiadając jakiś dowcip , paniusia wypindrzona zawodzi głosnym falsetem , , kilka stolików dalej , jakaś pani woła drugą : Andzelaaaaaaaaa ! Andżelaaaaaaaaa - mam stolik .
A reszta - próbuje przez te bełkot wyłowić muzykę Kadłubka .
To był jeden z jego oststnich koncetrów - dowiedziałam sie , ze zmarł tydzień później . Grał swoje koncerty u Noworola 50 lat .

Ten "Kadłubek" jak go nazywasz, nazywał się Stefan Dymiter.
10 grudnia 2013 22:39
opiekun_Janusz

Ten "Kadłubek" jak go nazywasz, nazywał się Stefan Dymiter.

Dzieki - tego nie wiedziałam .
10 grudnia 2013 22:39 / 1 osobie podoba się ten post
alexia


"Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie."

Fajna fura!
10 grudnia 2013 22:50
ivanilia40

Witamy w klubie blondynek :):):)

Ja w tym klubie od wczoraj :) Troche jeszcze falschen blonde Ale...juz nie ciemnowłosa :)) 
10 grudnia 2013 22:56
Jak zwykle pojawiam się z problemem... Byłam kiedyś w pewnym miejscu do opieki. W tej chwili jest tam inna kobieta, która pije. W tym momencie też jest pijana, wiem bo dzwoniła do mnie. Co byście zrobiły?
10 grudnia 2013 23:02 / 5 osobom podoba się ten post
quedate

Jak zwykle pojawiam się z problemem... Byłam kiedyś w pewnym miejscu do opieki. W tej chwili jest tam inna kobieta, która pije. W tym momencie też jest pijana, wiem bo dzwoniła do mnie. Co byście zrobiły?

Jak masz namiary na kogoś z rodziny tego kim opiekuje sie ta kobieta - to zaraz - nie czekajac do jutra bym zadzwoniła , lub jak znasz śąsiadów to do nich . Z dwóch powodów : taka baba powinna być natychmiast wyeliminowana z grona opiekunek - bo szarga nam opinię a drugi powód - to , ze na tam pijana jest z starym schorowanym człowiekiem i w sumie nie wiadomo co może sie stać
10 grudnia 2013 23:03 / 3 osobom podoba się ten post
romana

Geronimo, nauczą się chłopaki i dziewczyny, daj im szansę! Ale żeby tak od razu od chamstwa wyzywać, to nieładnie, nie sądzisz? Nawiasem mówiąc w socjaliźmie, a nie wiem czy i nie teraz nawet, opinię bardzo marną mieli wasi taksówkarze, mieszkający w stolicy od hohoho i dalej. Słynęli z braku dobrych manier, że tak powiem górnolotnie i byli postrachem ulic.  

 
Romana masz plusika za taksówkarzy. A zła opinia dotyczy wszystkich warszawskich kierowców. Mam wielu znajomych, którzy opowiadali ciekawe historie na ten temat. Wystarczyło w Warszawie na rondo i z niego nie wypuszczali. Szczególnie z rejestracjami ze Śląska.
Jakieś 20 lat temu jechałam na wesele do Białegostoku. Ja wtedy byłam świeżo upieczonym kierowcą i jechałam na katowickich rejestracjach. Mój szwagier policjant kazał mi ominąć Warszawę żeby spokojnie dojechać na miejsce. Chociaż często przez Warszawę jeździł zawsze go warszawiacy zaskakiwali, w sensie negatywnym oczywiście :)
Następny przykład jakieś 10 lat temu jechaliśmy z kolegą i koleżankami służbowo na Mokotów. Zaraz przy wjeździe do Warszawy kolega podszedł do taksówkarza i spytał się o drogę. Na to taksówkarz, że na pewno nie trafimy i mamy dać 20 zł i nas poprowadzi bo my sami nie trafimy. Mieliśmy jechać za nim. Kolega zaciągał po śląsku i samochód na rejestracji katowickiej . Musiał się więcej nie odzywać i ja pytałam o drogę. Oczywiście stawaliśmy dalej żeby nie było widać rejestracji i taksówkarze ładnie nas poprowadzili do celu.
Jakieś 3 lata temu zawoziłam kuzynkę do rodziny w Warszawie. I nie było żadnych problemów. Może dlatego, że na „słoiki” trafiłam? Ale też byłam zaopatrzona w mapę z numerami dróg. Bo w tej Warszawie to żadnych oznakowań nie ma. To chyba takie jedyne miasto w Polsce. Wszędzie na skrzyżowaniach są tablice zielone informacyjne. A tam jedziesz kilka kilometrów i żadnej nie uświadczysz. Dobrze, że na dworcu głównym mają napis Warszawa/ :)
10 grudnia 2013 23:06
No właśnie o tym myślę, żeby powiadomić kogoś z rodziny. Nie chcę tylko wyjść na kapusia.
10 grudnia 2013 23:08 / 5 osobom podoba się ten post
quedate

No właśnie o tym myślę, żeby powiadomić kogoś z rodziny. Nie chcę tylko wyjść na kapusia.

To nie jest kapowanie,to jest zapobieganie nieszczęściu
10 grudnia 2013 23:08 / 1 osobie podoba się ten post
MeryKy

 
Romana masz plusika za taksówkarzy. A zła opinia dotyczy wszystkich warszawskich kierowców. Mam wielu znajomych, którzy opowiadali ciekawe historie na ten temat. Wystarczyło w Warszawie na rondo i z niego nie wypuszczali. Szczególnie z rejestracjami ze Śląska.
Jakieś 20 lat temu jechałam na wesele do Białegostoku. Ja wtedy byłam świeżo upieczonym kierowcą i jechałam na katowickich rejestracjach. Mój szwagier policjant kazał mi ominąć Warszawę żeby spokojnie dojechać na miejsce. Chociaż często przez Warszawę jeździł zawsze go warszawiacy zaskakiwali, w sensie negatywnym oczywiście :)
Następny przykład jakieś 10 lat temu jechaliśmy z kolegą i koleżankami służbowo na Mokotów. Zaraz przy wjeździe do Warszawy kolega podszedł do taksówkarza i spytał się o drogę. Na to taksówkarz, że na pewno nie trafimy i mamy dać 20 zł i nas poprowadzi bo my sami nie trafimy. Mieliśmy jechać za nim. Kolega zaciągał po śląsku i samochód na rejestracji katowickiej . Musiał się więcej nie odzywać i ja pytałam o drogę. Oczywiście stawaliśmy dalej żeby nie było widać rejestracji i taksówkarze ładnie nas poprowadzili do celu.
Jakieś 3 lata temu zawoziłam kuzynkę do rodziny w Warszawie. I nie było żadnych problemów. Może dlatego, że na „słoiki” trafiłam? Ale też byłam zaopatrzona w mapę z numerami dróg. Bo w tej Warszawie to żadnych oznakowań nie ma. To chyba takie jedyne miasto w Polsce. Wszędzie na skrzyżowaniach są tablice zielone informacyjne. A tam jedziesz kilka kilometrów i żadnej nie uświadczysz. Dobrze, że na dworcu głównym mają napis Warszawa/ :)

To ja juz nic nie powiem o taksówkarzach we Wrocławiu...przed laty...potem dlugo nie jeździłam bo mnie nie było stac :) Teraz jeżdze ale na telefon ...We Wrocku to byla prawdziwa mafia...nawet w TV o tym mowili. Jednego poznalam osobiście (może tez z mafiii) kiedy mialam wypadek...szkoda słow...
10 grudnia 2013 23:09 / 4 osobom podoba się ten post
Też bym powiadomiła. To chodzi o bezpieczeństwo starszej osoby, która często jest bezbronna i zdana na opiekunkę. Gdyby się coś jej stało, byłoby Ci z tym ciężko.
10 grudnia 2013 23:09 / 7 osobom podoba się ten post
quedate

No właśnie o tym myślę, żeby powiadomić kogoś z rodziny. Nie chcę tylko wyjść na kapusia.

Jakiego kapusia ? dziewczyno - chyba każdy mi tutaj przyzna rację , że nalezy bezwzględnie eliminować z naszego grona pijaczki , złodziejki , bo póxniej taka jedna psuje opinie prawdziwym opiekunkom.
10 grudnia 2013 23:15 / 2 osobom podoba się ten post
Usunięty

Jakiego kapusia ? dziewczyno - chyba każdy mi tutaj przyzna rację , że nalezy bezwzględnie eliminować z naszego grona pijaczki , złodziejki , bo póxniej taka jedna psuje opinie prawdziwym opiekunkom.

Dokładnie tak bardzo dobrze powiedziane zła opinia idzie poznie za kazda z nas wiec trzeba eliminowac !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!