Na wyjeździe #4

10 grudnia 2013 23:15 / 5 osobom podoba się ten post
Usunięty

Jakiego kapusia ? dziewczyno - chyba każdy mi tutaj przyzna rację , że nalezy bezwzględnie eliminować z naszego grona pijaczki , złodziejki , bo póxniej taka jedna psuje opinie prawdziwym opiekunkom.

Tak...Basiu...to jedno ale faktycznie w razie jakiegoś wypadku byłoby mi ciezko życ ze świadomością ze wiedzialam o tym a nie zainterweniowałam...nawet gdyby nikt o tym nie wiedzial ze ja wiedzialam.
10 grudnia 2013 23:18 / 4 osobom podoba się ten post
To jest jak z pijanym kierowca.Nie ma miejsca na skrupuly .
10 grudnia 2013 23:22
quedate

No właśnie o tym myślę, żeby powiadomić kogoś z rodziny. Nie chcę tylko wyjść na kapusia.

Czy przy Tobie sie upijala... co to za kobieta... klopoty ze soba do Niemiec przywiozla... mowila cos o sobie... masz wrazenie... ze to alkoholiczka z wyboru...
Moze trzeba ja uswiadomic co straci... przedzwon do niej lub wyslij sms-a i powiedz otwarcie... ze jesli nie zmieni swoich nawykow... powiadomisz rodzine... moze poskutkuje... daj jej szanse... kazdemu sie nalezy...
 
10 grudnia 2013 23:25
Przy mnie się nie upijała, ale kiedy ja byłam w Niemczech a ona w Polsce to kilka razy się zdarzyło, że dzwoniła do mnie pijana. Ona uważa się za kogoś super, ona jest kimś a reszta nas to wieśniary. Tak powiedziała.
10 grudnia 2013 23:27 / 2 osobom podoba się ten post
kika1

Czy przy Tobie sie upijala... co to za kobieta... klopoty ze soba do Niemiec przywiozla... mowila cos o sobie... masz wrazenie... ze to alkoholiczka z wyboru...
Moze trzeba ja uswiadomic co straci... przedzwon do niej lub wyslij sms-a i powiedz otwarcie... ze jesli nie zmieni swoich nawykow... powiadomisz rodzine... moze poskutkuje... daj jej szanse... kazdemu sie nalezy...
 

Tak, ale nie w sytuacji gdzie jestes odpowiedzialna za drugiego czlowieka. Pij gdziekolwiek, z jakiegokolwiek powodu ale nie w sytuacji kiedy PDP jest zależny od ciebie. 
10 grudnia 2013 23:30 / 3 osobom podoba się ten post
Myślę,że picie w pracy,a przecież to jest jej praca/i to odpowiedzialna/, nie może mieć żadnego wytłumaczenia.
10 grudnia 2013 23:37 / 1 osobie podoba się ten post
quedate

Przy mnie się nie upijała, ale kiedy ja byłam w Niemczech a ona w Polsce to kilka razy się zdarzyło, że dzwoniła do mnie pijana. Ona uważa się za kogoś super, ona jest kimś a reszta nas to wieśniary. Tak powiedziała.

To tym bardziej powiadom rodzinę, bo może się okazać, że nie będziesz miała dokąd wracać? Znałam taką jedną "koleżankę" która wiele dobrych stelli straciła przez alkohol. Ale to był przecież jej wybór.
10 grudnia 2013 23:39 / 1 osobie podoba się ten post
quedate

Przy mnie się nie upijała, ale kiedy ja byłam w Niemczech a ona w Polsce to kilka razy się zdarzyło, że dzwoniła do mnie pijana. Ona uważa się za kogoś super, ona jest kimś a reszta nas to wieśniary. Tak powiedziała.

Wyobrazam sobie ze rozmowy z nia zadnej na poziomie nie bedzie... dzwon w takim razie do rodziny...   Pisalam w pierwszym poscie o ostroznosci... opiekunka z mojego poprzedniego miejsca... odebrala sobie zycie... Zostala posadzona o pijanstwo a ona brala srodki przeciwdepresyjne... ktore spowalnialy mowe i mialo sie wrazenie... ze jest pijana...ktoras z dziewczyn na nia doniosla... bo miala wrazenie ze jest nacpana albo pijana... Kobieta stracila prace... dach nad glowa... nie miala dokad wrocic... Wybrala SB...
10 grudnia 2013 23:46
Ja w te miejsce i tak już nie wrócę, ona sobie przypomina o mnie kiedy jest w stanie upojenia i wtedy dzwoni, po to żeby mi dać do zrozumienia, że ona jest kimś a ja śmieciem. Piszę tak jak ja to odbieram. Kiedyś, podczas takiej "rozmowy" zasnęła...
10 grudnia 2013 23:49
quedate

Ja w te miejsce i tak już nie wrócę, ona sobie przypomina o mnie kiedy jest w stanie upojenia i wtedy dzwoni, po to żeby mi dać do zrozumienia, że ona jest kimś a ja śmieciem. Piszę tak jak ja to odbieram. Kiedyś, podczas takiej "rozmowy" zasnęła...

Chyba powaznie nie wzielas jej slow... jestes wyksztalcona i do tego madra dziewczyna... kazdy Twoj post /niestety nie piszesz zbyt czesto/ czytam z zainteresowaniem... Czy Cie swoim gadaniem dolowala...
10 grudnia 2013 23:52
Czy dołowała? To mało powiedziane! Przez ponad godzinę nie mogłam dojść do siebie! Naubliżała mi, chyba tak mogę to określić. Na przykład powiedziała, że ja na pewno nie wiem co to znaczy "forum".
10 grudnia 2013 23:56
quedate

Czy dołowała? To mało powiedziane! Przez ponad godzinę nie mogłam dojść do siebie! Naubliżała mi, chyba tak mogę to określić. Na przykład powiedziała, że ja na pewno nie wiem co to znaczy "forum".

...a jak Ty ja oceniasz... czyta nasze forum...
 
10 grudnia 2013 23:56 / 3 osobom podoba się ten post
quedate

No właśnie o tym myślę, żeby powiadomić kogoś z rodziny. Nie chcę tylko wyjść na kapusia.

To nie PRL! Oczywiście że Twoim obowiązkiem jest powiedzieć wszystko! Nie wierzę własnym oczom, że masz jakieś skrupuły...
11 grudnia 2013 00:01 / 1 osobie podoba się ten post
quedate

Czy dołowała? To mało powiedziane! Przez ponad godzinę nie mogłam dojść do siebie! Naubliżała mi, chyba tak mogę to określić. Na przykład powiedziała, że ja na pewno nie wiem co to znaczy "forum".

Nie wiem po co wdawałaś się z ... "taką jedną" w dyskusje. Jakby mi ona chociaż jednym słowem ubliżyła, to... rzuciłabym słuchawką i napewno więcej telefonów od niej nie odbierała. Po co się dołować bełkotem alkoholiczki????
11 grudnia 2013 00:03
Nie, ona naszego forum nie czyta, bo jak już napisałam ona jest kimś, a my - reszta jesteśmy nikim. Nawet dzisiaj to też powiedziała. Ona nawet brzydzi się spłukać w toalecie po tym jak podopieczna się załatwi (nie mówię o podtarciu), bo to nie jest praca dla niej. Taka dama, rozumiecie?