Na wyjeździe #4

11 grudnia 2013 00:10
quedate

Nie, ona naszego forum nie czyta, bo jak już napisałam ona jest kimś, a my - reszta jesteśmy nikim. Nawet dzisiaj to też powiedziała. Ona nawet brzydzi się spłukać w toalecie po tym jak podopieczna się załatwi (nie mówię o podtarciu), bo to nie jest praca dla niej. Taka dama, rozumiecie?

Wiem ze powinnas powiadomic rodzine... pytanie tylko czy uwierza... czy ta przewrotna kobieta nie zwroci sie w jakis podly sposob przeciwko Tobie...
11 grudnia 2013 00:11
quedate

Nie, ona naszego forum nie czyta, bo jak już napisałam ona jest kimś, a my - reszta jesteśmy nikim. Nawet dzisiaj to też powiedziała. Ona nawet brzydzi się spłukać w toalecie po tym jak podopieczna się załatwi (nie mówię o podtarciu), bo to nie jest praca dla niej. Taka dama, rozumiecie?

Takie są najgorsze! A Ty więcej z nią nie rozmawiaj, powiedz jej, że nie masz ochoty na konwersację z nietrzeźwą hrabiną. Szkoda Twojego cennego czasu na debilne rozmowy.
11 grudnia 2013 00:11
quedate

Nie, ona naszego forum nie czyta, bo jak już napisałam ona jest kimś, a my - reszta jesteśmy nikim. Nawet dzisiaj to też powiedziała. Ona nawet brzydzi się spłukać w toalecie po tym jak podopieczna się załatwi (nie mówię o podtarciu), bo to nie jest praca dla niej. Taka dama, rozumiecie?

Najlepiej zablokuj jej numer na telefonie. Albo się wyłączaj jak zobaczysz, że to ona.
11 grudnia 2013 00:11 / 1 osobie podoba się ten post
A ja juz zycze spokojnej nocy dobranoc wszystkim miłych snow:))))))))))))))))))))))Dobrnoc
11 grudnia 2013 00:12
Malgi

Nie wiem po co wdawałaś się z ... "taką jedną" w dyskusje. Jakby mi ona chociaż jednym słowem ubliżyła, to... rzuciłabym słuchawką i napewno więcej telefonów od niej nie odbierała. Po co się dołować bełkotem alkoholiczki????

Zadzwoniła z zastrzeżonego, dlatego odebrałam. Ale z każdą minutą, kiedy zaczynała "nabierać mocy", wkurzała mnie coraz bardziej aż w końcu rzuciłam słuchawką. To naprawdę był bełkot. Nie dotarło do niej nawet to, kiedy powiedziałam jej, że wiem, że piję. Stwierdziła, że wymyślam.
11 grudnia 2013 00:15
kika1

Wiem ze powinnas powiadomic rodzine... pytanie tylko czy uwierza... czy ta przewrotna kobieta nie zwroci sie w jakis podly sposob przeciwko Tobie...

No właśnie kika1, o to chodzi. Ona już mi narobiła nieprzyjemności, nagadała o mnie  a oni, czyli rodzina podopiecznej jej we wszystko wierzą. I tak już tam nie wrócę, ale niesmak pozostał.
11 grudnia 2013 00:15 / 1 osobie podoba się ten post
Rodzinie powiedzieć trzeba, a co z tym zrobią, to już ich problem. Wcześniej czy później szydło wyjdzie z worka i mogą sobie pluć w brodę, że Ci nie uwierzyli. Ale Ty będziesz mieć spokojne sumienie.
 
Trzymaj się kochanie, bo widać, że Ci ciężko. A na drugi raz unikaj takich rozmów, szkoda zdrowia, wyłącz się jak najszybciej i finito, Niech babka do ściany sączy swój jad.
11 grudnia 2013 00:15
Zakręcona Mamuela

A ja juz zycze spokojnej nocy dobranoc wszystkim miłych snow:))))))))))))))))))))))Dobrnoc

Dobranoc, spokojnej nocy :)))
11 grudnia 2013 00:17
quedate

No właśnie kika1, o to chodzi. Ona już mi narobiła nieprzyjemności, nagadała o mnie  a oni, czyli rodzina podopiecznej jej we wszystko wierzą. I tak już tam nie wrócę, ale niesmak pozostał.

 
Dzisiaj juz za pozno na jakiekolwiek ruchy... do jutra przemysl.... przemysl czy warto sie mieszac w cos co pachnie g...em.
Jesli rodzina bardziej wierzy jej niz Tobie nie zawracalabym sobie tym wiecej glowy... nie odbieraj telefonow... i nie zadreczaj sie...
 
11 grudnia 2013 00:20
Hogsta, dzięki za streszczenie, napisz jeszcze czy Leonard został dyrektorem hotelu zamiast ojca? Skąd Paulina ma 20 procent udziałów, to pewnie było we wczesnych odcinkach. I co z parą niby-homoseksualistów, z których jeden podrywa Nataszę? Wrobiła go w coś?
11 grudnia 2013 00:26 / 2 osobom podoba się ten post
Romana kochana, już nie odbiorę żadnej rozmowy od niej (zablokowałam w telefonie funkcję przychodzących rozmów z zastrzeżonego). Lekko mi nie jest w ostatnim czasie, to fakt. Dużo problemów natury osobistej i zdrowotnej, przez co zdecydowałam się na zwolnienie z pracy. A teraz martwię się czy znajdę pracę. Niestety, w życiu tak bywa, że nie zawsze praca jest najważniejsza. Wybrałam to, co mi serce podpowiadało, nie to, co mówił rozum. Być może będę tego żałować, ale chcę być dla rodziny, która mnie teraz potrzebuje a i moje zdrowie też nie będzie czekać. Pozdrawiam Was wszystkie drogie kobietki i dziękuję za każdą radę :)
11 grudnia 2013 00:26 / 1 osobie podoba się ten post
quedate

Dobranoc, spokojnej nocy :)))

I kolorowych snów ))
11 grudnia 2013 00:29
Dobranoc Wszystkim, pozdrawiam Was serdecznie.
11 grudnia 2013 00:31 / 1 osobie podoba się ten post
romana

Rodzinie powiedzieć trzeba, a co z tym zrobią, to już ich problem. Wcześniej czy później szydło wyjdzie z worka i mogą sobie pluć w brodę, że Ci nie uwierzyli. Ale Ty będziesz mieć spokojne sumienie.
 
Trzymaj się kochanie, bo widać, że Ci ciężko. A na drugi raz unikaj takich rozmów, szkoda zdrowia, wyłącz się jak najszybciej i finito, Niech babka do ściany sączy swój jad.

Witaj Romano - marnotrawna corko...  rodzina jest zadowolona z nowej opiekunki wierzy w kazde jej slowo... beda mysleli... ze zal przez nia przemawia i ze to sa tylko pomowienia... z drugiej strony... ziarno raz zasiane...kielkuje... ale nie jestem pewna czy bedac w podobnej sytuacji... powiadomilabym rodzine... ktora slepo zapatrzona jest w nowa opiekunke... a o mnie ma jak najgorsze zdanie...
11 grudnia 2013 00:33
quedate

Dobranoc Wszystkim, pozdrawiam Was serdecznie.

Dobranoc... trzymaj sie... jakby co napisz co postanowilas...