Na wyjeździe #4

11 grudnia 2013 15:45 / 1 osobie podoba się ten post
giunta

A dziękuję, ja Ciebie też :)
Chciałam dopiąć wszystko na ostatni guzik przed przyjazdem zmienniczki, ale teraz idzie mi to 10 razy wolniej. Chociaż w sumie większość jest już ogarnięta. W związku z ograniczoną ruchliwością mojej prawej ręki, nie gotowałam dzisiaj. Pojechaliśmy z dziadkiem na obiad do restauracji. O ile zacisnąwszy zęby, mogłam zmieniać biegi, to ręczny zmuszona byłam zaciągać już lewą ręką. Pewnie dziwnie musiało to wyglądać... :)
Do wesela na pewno się zagoi. Szczególnie do mojego ;)

To może jakiś znak, że trzeba zwolnić, tak jak dzisiaj ten wypadek w moim mieście w aldi.Ja już gotowa, babcia w fotelu, lista zakupów spisana, ja w butach, kurtka w reku i córka dziadków dzwoni, że teraz coś jej wypadło i może po południu pojedziemy. Pod nosem rzuciłam klka słów, a za jakiś czas mówią w radiu o wypadku. Dziwnie mi, w myślach przeprosiłam córkę dziadków i jak nie jestem za bardzo ,, kościołowa,, to po cichutku modlę się  teraz. Karetki na sygnale słyszę cały dzień, bo tu blisko jest stacja pogotowia. Raz  mnie życie darowano, a dzisiaj też? Nie, to tylko przypadek.                            
11 grudnia 2013 15:48 / 1 osobie podoba się ten post
Tu gdzie jestem płaca za nie wykorzystane przyslugujące wolne 8 € /h, ale nie tak hop,hop jak ich postawisz przed faktem dokonanym to zapłacą a jak siedzisz cicho to postepuja tak jak NIEMCY ogolnie.Każda rodzina podchodzi indywidualnie.
11 grudnia 2013 15:52
Andrejka, kilka postów wcześniej Emilia pisała, że u niej w Szwajcarii takie rzeczy jak zapłata za niemożliwy do niewykorzystania czas wolny traktuje się naturalnie. I rzetelnie. Oczywiście Niemcy to inny kraj, lecz spróbować zawsze można. Dlatego pytałam, zresztą po raz pierwszy mam tego typu sytuację. Wychodzę ale na krótko, góra godzina, raz miałam w nd kilka godzin wolnego.
 
Giunta, jak wesele kiedyś zrobisz po wyleczeniu ręki, to zaprosisz delegację z forum, cooooo? 
11 grudnia 2013 16:22
Romana, oczywiście, że zaproszę :) Bezapelacyjnie.
11 grudnia 2013 16:24 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

To może jakiś znak, że trzeba zwolnić, tak jak dzisiaj ten wypadek w moim mieście w aldi.Ja już gotowa, babcia w fotelu, lista zakupów spisana, ja w butach, kurtka w reku i córka dziadków dzwoni, że teraz coś jej wypadło i może po południu pojedziemy. Pod nosem rzuciłam klka słów, a za jakiś czas mówią w radiu o wypadku. Dziwnie mi, w myślach przeprosiłam córkę dziadków i jak nie jestem za bardzo ,, kościołowa,, to po cichutku modlę się  teraz. Karetki na sygnale słyszę cały dzień, bo tu blisko jest stacja pogotowia. Raz  mnie życie darowano, a dzisiaj też? Nie, to tylko przypadek.                            

A ja nie wierzę w to, że przypadek rządzi naszym życiem :)
11 grudnia 2013 16:27 / 1 osobie podoba się ten post
Dzięki, Giunta, jestem pewna, że będziesz wyglądała jak księżniczka! Co prawda nie wiem, czy będę w delegacji, lecz przynajmniej zdjęcia zobaczę i nacieszę się Twoją radością... Mieliśmy na forum już narodziny dzieci, wnuków, odejścia psów i ludzi, a wesela jeszcze nie było. Aż dziwne!
11 grudnia 2013 16:30
barbarella

Moi drodzy dzisiaj w moim mieście wydarzył się wypadek w Aldi, miałam tam być, ale córka dziadków odwołała zakupy. Dzięki Bogu. W Polsce w radiu mówili o tym wypadku i moja rodzina delikatnie się zestresowała.

Miejmy nadzieję,że nikogo z naszych,tzn.żadnej opiekunki tam w tym czasie nie było!
Barbarella -przypadek oczywiście,szczęsliwy przypadek:):):):)
 
Romana - jak to wesela nie było?Wichyrka za mąż szła przecież!:)
11 grudnia 2013 16:34 / 2 osobom podoba się ten post
romana

Dzięki, Giunta, jestem pewna, że będziesz wyglądała jak księżniczka! Co prawda nie wiem, czy będę w delegacji, lecz przynajmniej zdjęcia zobaczę i nacieszę się Twoją radością... Mieliśmy na forum już narodziny dzieci, wnuków, odejścia psów i ludzi, a wesela jeszcze nie było. Aż dziwne!

No,to ja musze sie pochwalic,ze 25 stycznia wychodze za maz i mam nadzieje,ze ostatni raz przekladalismy termin.Oczywiscie zdjecia beda,tylko musze naumiec sie je wrzucac na portal.
11 grudnia 2013 16:36 / 7 osobom podoba się ten post
kasia63

Miejmy nadzieję,że nikogo z naszych,tzn.żadnej opiekunki tam w tym czasie nie było!
Barbarella -przypadek oczywiście,szczęsliwy przypadek:):):):)
 
Romana - jak to wesela nie było?Wichyrka za mąż szła przecież!:)

Modlę się o to, jak nie jestem modląca. Tutaj pracuje dużo polek. Kasiu kochana, co za dzień, poradzimy sobie:)) Dziękuję temu komuś, czy czemuś,, w górze,,  za to forum, za życzliwych ludzi. Dużo tutaj powiedziałam o sobie i dużo się o sobie dowiedziałam, musimy byc razem, mimo różnicy wieku, poglądów, postrzegania świata. Dzisiaj tylko jedno słowo: DZIĘKUJĘ.
11 grudnia 2013 16:38
A co to był za wypadek?
11 grudnia 2013 16:45 / 4 osobom podoba się ten post
Andrea, masz rację, dowiedziałam się dzisiaj, że w naszej firmie można o wszystko prosić o dodatkową zapłate, tylko gdzie to pisze?
W mojej umowie nic o tym nie ma, dwiesz sie o wszystkim jak sprawdzisz sie w trudnej rodzinie i jak rodzina chce tylko ciebie, a ty już nie chcesz tam jechać. To jakis Matrix. Własnie jestem w takiej sytuacji, na razie walczę o lepsze warunki dla zmienniczki, wcale nie mam za dobrego serca, ale tutaj jest dużo roboty, a warunki średnie. Może tu kiedyś wróce, może nie, ale rodzinę do pionu ustawiam, nie wiedziałam, że potrafię, dobrze mi idzie i  trzymajcie kciuki. To wszystko wiem dzięki Wam. Dziękuję.
Teraz codziennie będę wszystkim dziękować:)))
11 grudnia 2013 16:50 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Andrea, masz rację, dowiedziałam się dzisiaj, że w naszej firmie można o wszystko prosić o dodatkową zapłate, tylko gdzie to pisze?
W mojej umowie nic o tym nie ma, dwiesz sie o wszystkim jak sprawdzisz sie w trudnej rodzinie i jak rodzina chce tylko ciebie, a ty już nie chcesz tam jechać. To jakis Matrix. Własnie jestem w takiej sytuacji, na razie walczę o lepsze warunki dla zmienniczki, wcale nie mam za dobrego serca, ale tutaj jest dużo roboty, a warunki średnie. Może tu kiedyś wróce, może nie, ale rodzinę do pionu ustawiam, nie wiedziałam, że potrafię, dobrze mi idzie i  trzymajcie kciuki. To wszystko wiem dzięki Wam. Dziękuję.
Teraz codziennie będę wszystkim dziękować:)))

Bez przesady z tym dziekowaniem ha ha Po to jest to forum,po to my wszyscy tu jestesmy aby sobie pomagac.Dzis jest tak a jutro inaczej wiec kazde dobre slowo czy rada sie liczy.Radzisz sobie ,a to cieszy.POWODZENIA !!!
11 grudnia 2013 16:53
giunta

A ja nie wierzę w to, że przypadek rządzi naszym życiem :)

Po swoich przejściach myślę, że na wszystko nie mamy wpływu.
11 grudnia 2013 16:55 / 3 osobom podoba się ten post
barbarella

Andrea, masz rację, dowiedziałam się dzisiaj, że w naszej firmie można o wszystko prosić o dodatkową zapłate, tylko gdzie to pisze?
W mojej umowie nic o tym nie ma, dwiesz sie o wszystkim jak sprawdzisz sie w trudnej rodzinie i jak rodzina chce tylko ciebie, a ty już nie chcesz tam jechać. To jakis Matrix. Własnie jestem w takiej sytuacji, na razie walczę o lepsze warunki dla zmienniczki, wcale nie mam za dobrego serca, ale tutaj jest dużo roboty, a warunki średnie. Może tu kiedyś wróce, może nie, ale rodzinę do pionu ustawiam, nie wiedziałam, że potrafię, dobrze mi idzie i  trzymajcie kciuki. To wszystko wiem dzięki Wam. Dziękuję.
Teraz codziennie będę wszystkim dziękować:)))

Jeszcze parę takich owocnych dyskusji i będą z Ciebie ludzie,Barbarelka:):):):):)Nie dziękuj tylko wprowadzaj w życie wszystkie dobre rady:):):):):)
Na wszystko to co jest możliwe do zmienienia mamy wpływ,zawsze!!!!Tylko musimy tego naprawde chcieć!!!!
11 grudnia 2013 16:55
barbarella

Po swoich przejściach myślę, że na wszystko nie mamy wpływu.

Ja też nie twierdzę, że na wszystko mamy wpływ, ale nic nie jest przypadkiem. Myślę, że wszystko dzieje się po coś.