Jack Daniels:)Drozszy,w smaku lepszy ,ale Ballantines jest spoko:)
Nie kupuj czerwonego Jacka Walkera,bo to tak jakbys mydliny pila:(
Jack Daniels:)Drozszy,w smaku lepszy ,ale Ballantines jest spoko:)
Nie kupuj czerwonego Jacka Walkera,bo to tak jakbys mydliny pila:(
Jak kupuje dla znawcy trunku - to jak kupi Jacka Danielsa - to człek sie obrazi - bo to amerykańska whisky , typowo szkockie a w przystepnej cenie to Ballantine`s lub Johnnie Walker / polecam czarnego /
Poczytałam swoje posty i albo beczę, albo jestem zadowolaona i wdzieczna, to wygląda jak bym była chora, no cóż, chyba pora się nad sobą zastanowić:)
Przez dwa miesiące w D i dwa tygodnie pobytu w kraju nie miałam internetu, teraz mam lecz nie wiem na jak długo, bo mój dziadek umiera, a w nowym miejscu pracy może być różnie. Miło, że pamiętasz o Radiowęźle Zakładu Karnego im. Wandy, co Jednak Chciała Niemca. Może coś skrobnę, jak mnie pomysł jakiś najdzie. A gdzie jesteś teraz? Zadowolona?
Andrejka, syn nic nie mówił, że ona będzie przez 7 dni przychodzić. Może sądzi, że stan dziadka jest taki, że lada moment padnie. . Dziadek całą dobę śpi, więc może stąd ta jednorazowa wizyta Pflegedienst, nie wiem. Albo mi nie powiedział wszystkiego, bo jest w stresie. Ale jutro będzie też lekarz i obcykam wszystko. Dzięki za te informacje, wiem w razie czego o co pytać.
Powiedzcie, czy można odmówić udziału w pogrzebie? Jestem u dziadka 9 dni. Czy to byłoby niegrzeczne? Czy dadzą mi wybór?
Renata, pod Twoim wpływem napisałam tekst z radiowęzła parę stron wcześniej, tutaj właśnie. Chyba 9 grudnia.
O wielkie dzieki Andrea to juz nie bede jak kołek stała przy regale i zastanawiała sie Dzieki wielkie:)))))))))))))))))))))))))
Tu gdzie jestem płaca za nie wykorzystane przyslugujące wolne 8 € /h, ale nie tak hop,hop jak ich postawisz przed faktem dokonanym to zapłacą a jak siedzisz cicho to postepuja tak jak NIEMCY ogolnie.Każda rodzina podchodzi indywidualnie.
Poczytałam swoje posty i albo beczę, albo jestem zadowolaona i wdzieczna, to wygląda jak bym była chora, no cóż, chyba pora się nad sobą zastanowić:)
No właśnie czytałam,aż słabo mi się robi. Córka dziadków wróciła z urlopu i po kolei załatwiamy różne sprawy, dzisiaj rano miały byc zakupy w Aldi, ale coś jej nie wyszło i odwołała, a ja już w butach stałam. Muszę chyba mocnej kawy się napic, bo mi jakoś miękko w nogach.
Dzięki, Giunta, jestem pewna, że będziesz wyglądała jak księżniczka! Co prawda nie wiem, czy będę w delegacji, lecz przynajmniej zdjęcia zobaczę i nacieszę się Twoją radością... Mieliśmy na forum już narodziny dzieci, wnuków, odejścia psów i ludzi, a wesela jeszcze nie było. Aż dziwne!
Nie licz na szczęście,że Cię opuszczą.
Emilia odnosnie aparatu czy kamerki- posłuchaj starszej od siebie - nie kupuj badziewia,bo ono juz zostanie na zawsze.Wiesz sama jak ciezko pozbyć sie przedmiotow,ktore kupione były tymczasowo.
Podam Ci sposob w jaki ja skutecznie zaopatrywalam dom i siebie.Nie polecam oczywiście tego sposobu,ale z niego skorzystałam.
Przy kazdym zjeżdzie a tak pracowalam przez 5 lat (10 mcy ciurkiem)kupowalam dobrą droga rzecz na raty zlecalam w banku splate i wyjeżdzałam.Juz pisalam ile lat pracuje wszystko funkcjonuje do tej pory.Jak kupisz byle co na teraz to pozostanie na długo.A szkoda dwa razy wydawac pieniądze.
Jeśli chcesz napisze Ci jaki sprzęt posiadam.Zdjęcia nawet dla tych ktorzy z nimi pracuja przedstawiaja wartosc art.
Kup szybka w starcie i taką zeby przyniosła radosc obdarowanemu.