Gorzej jak trafi sie pan,co jeszcze cos by chcial)))))) hihihaha
Gorzej jak trafi sie pan,co jeszcze cos by chcial)))))) hihihaha
Ale do tanga trzeba dwojga.
"...zgodnych ciał i chętnych serce..." -a fee !!!
Faceci są lepsi! Bardziej konkretni, kontaktowi i chętnie współpracują ;) Panie bywają nieco zrzędliwe i upierdliwe.
Opiekowałam sie raz mężczyzną i wszystko było ok. A z babciami to juz różnie bywało. Jedne były bardzo miłe i do rany przyłożyć a inne agresywne ( te z Demencją) . Nigdy naprzód nie można przewidzieć na jaki charakter się trafi. Ale też za pierwszym razem ta osoba może być bardzo miła i przyjazna a pod wpływem choroby potrafi sie zmienić o 180 stopni.
dokladnie, dla naszych podopiecznych jest to tez niekomfortowa sytuacja. Myslicie, ze oni sie nie zastanawiaja nad tym, dlaczego nie dzieci sa przy nich, tylko polska kobieta? Nie wszyscy sa niesprawni umyslowo, tym jest latwiej.
dokladnie, dla naszych podopiecznych jest to tez niekomfortowa sytuacja. Myslicie, ze oni sie nie zastanawiaja nad tym, dlaczego nie dzieci sa przy nich, tylko polska kobieta? Nie wszyscy sa niesprawni umyslowo, tym jest latwiej.
Myślimy po polsku, czyli po słowiańsku, nie po niemiecku.
opiekowałam sie kiedyś własnie taka babcią demencyjną i ona codziennie czekała na syna i wnuki żeby ja odwiedziły. Syn starał sie przychodzić do niej . Wnuki wpadały bardzo rzadko i na bardzo krótką chwilkę, synowa własciwie wcale a wszuscy mieszkali obok siebie.. Niemcy w większości wstydzą sie rodziców u których rozum już jest nie taki. opieka nad nimi ogranicza sie do znalezienia dla nich opiekunki i dania pieniędzy na zakupy i ew, zapytania czy wszystko jest ok.
Amelko, wielu starych Niemcow posiada normalne uczucia. Wiem to od mego przyjaciela Niemca, ktory ma staly kontakt z Polska i kocha nasz kraj, ze jeszcze 30 lat temu, atmosfera w Niemczech byla podobna jak w Polsce. Niestety polityka i czas zrobil swoje. Dzieci tych naszych podopiecznych nie maja juz tych uczuc, Babcia z mojej przedostatniej stelli czesto plakala i mowila, ze ona musiala wychowac 4 dzieci, robic w polu i dorywczo w fabryce i opiekowac sie tesciami do ich konca, a jej dzieci nie maja teraz dla niej czasu . Probowala ich usprawiedliwiac sama przed soba, ale nie potrafila zabic tego zalu. Polska mentalnosc tez sie zmienia. Gdzie sa czasy jak ludzie sobie pomagali, spotykali sie bez wstepnego uzgadniania, nie bylo tyle zawisci.Tak sie utarlo, ze Niemcy sa zimni tak jak kazdy Polak to zlodziej i pijak.