Właściwie to chyba też wolę panów - oni tak nie przeżywają, że "ktoś" obcy im po kuchni lata, w jego garnkach gotuje...Są chyba bardziej wdzięczni...
Właściwie to chyba też wolę panów - oni tak nie przeżywają, że "ktoś" obcy im po kuchni lata, w jego garnkach gotuje...Są chyba bardziej wdzięczni...
Gorzej jak trafi sie pan,co jeszcze cos by chcial)))))) hihihaha
Gorzej jak trafi sie pan,co jeszcze cos by chcial)))))) hihihaha
Cześć ja właśnie zgodziłam się jechać pierwszy raz do mężczyzny bo jak do tej pory to absolutnie o tym słyszeć nie chciałam. Słyszałam wiele głosów, że podopieczni są lepsi. Przekonam się i ja.
Ja zdecydowanie wolę Panów:-)
ja naturalnie tez.