W domu

23 stycznia 2014 20:15 / 1 osobie podoba się ten post
amelka55

Dorotee, wIeczor przecie....... czekam.

Wczesny wieczór jeszcze:)
23 stycznia 2014 20:28
wichurra

W kłębie to tam na górze - jak patrzysz na przednie nogi i jedziesz wzrokiem na górę, to na grzbiecie, na wysokości przednich nóg jest kłąb. Tak mi się przynajmniej wydaje:)
Ja próbowałam kiedyś wydoić, ale za diabła nie chciało nic lecieć:)
Aaa - i poród pomagałam odbierać:)

Masz racje z tym klebem. Moja pierwsza mysl tez taka byla:))
DOic recznie potrafie, jesli nie zapomnialam. Male krowki sa sliczne :))
23 stycznia 2014 20:35 / 1 osobie podoba się ten post
To prawda z tymi wakacjami. Jak bylam dzieckiem to do moich Dziadkow na wies na okres 1 miesiaca wakacji zjezdzalo sie po 10-12 dzieciakow i wtedy to byla zabawa )
Nigdy tego czasu nie zapomne. I zeby nie bylo, bliskie, wrecz przyjacielskie kontakty wszyscy utrzymujemy ze soba do dzis.
23 stycznia 2014 20:41
Tez pamietam,krowy glaskalam kury karmilam po wode do rzeki jezdzilam takim wozem w konika zaprzezonym,z chmarą wiejskich dzieciakow po drzewach łaziłam,jakie pyszne były te dzikie czereśnie...Ale to prawda że takiej wsi juz nie ma.
23 stycznia 2014 21:27 / 2 osobom podoba się ten post
E, mi sie to nie podoba,zeby krowka chocby mala miala tyle w klebie ile ja w biodrach?nie,tak nie moze byc!!!!
23 stycznia 2014 21:37
No ja tez o tych Krowach poważnie:)
23 stycznia 2014 21:45 / 2 osobom podoba się ten post
A ja jeździłam do Pałczewa pod Łodzią(mojej przyjaciólki babcia tam mieszkała).Tam były kaczki ,indyki,krowy i swinie:)Smród ,że ja pierdziele,ale jaka frajda:)
 
Jeździłam też do Kaczorowów pod Raciążem(powiat Płock?).Tam była cała rodzina od mojego taty...Ale tam było fajnie...Były kozy,krowy,świnie,gesi,kury,indyki i pola i lasy i poziomki i maliny dzikie,i jerzyny i stodoła hahahahahaha,tam to było bardzo fajnie:D;D;D;D;D
23 stycznia 2014 21:59
hogata76

A ja jeździłam do Pałczewa pod Łodzią(mojej przyjaciólki babcia tam mieszkała).Tam były kaczki ,indyki,krowy i swinie:)Smród ,że ja pierdziele,ale jaka frajda:)
 
Jeździłam też do Kaczorowów pod Raciążem(powiat Płock?).Tam była cała rodzina od mojego taty...Ale tam było fajnie...Były kozy,krowy,świnie,gesi,kury,indyki i pola i lasy i poziomki i maliny dzikie,i jerzyny i stodoła hahahahahaha,tam to było bardzo fajnie:D;D;D;D;D

A cos Ty sie na wspomnienie tej stodoly tak rozesmiala?
23 stycznia 2014 22:06 / 2 osobom podoba się ten post
ale fajnie piszecie i ja sie rozmazylam,fajnie tak odleciec czasami,pozdrawiam.a z ta stodola,hm
23 stycznia 2014 22:18 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

A cos Ty sie na wspomnienie tej stodoly tak rozesmiala?

A tak hahahahahahahaha:D;D;D;DD;D;D;D
23 stycznia 2014 22:34 / 2 osobom podoba się ten post
a ja tak czasami sama ze soba rozmyslalam ze tez wczesniej nie wpadlam na to tzn o takim forum nie pomyslalam,super ze jest cos takiego,na dowcipach czytajac sie poplakalam,jak usmieszki robicie?
23 stycznia 2014 22:49
mas

a ja tak czasami sama ze soba rozmyslalam ze tez wczesniej nie wpadlam na to tzn o takim forum nie pomyslalam,super ze jest cos takiego,na dowcipach czytajac sie poplakalam,jak usmieszki robicie?

shift i dwukropek i nawias nad 0 :)
23 stycznia 2014 22:52
staram sie,choc roznie mi to idzie
23 stycznia 2014 22:53 / 1 osobie podoba się ten post
No tak juz lepiej, a nie dąsy z fochami:)-- nikt nie czyta :);)
23 stycznia 2014 23:00

przeczytalam regulamin dzisiaj i nie wiedzialam ze to az tak


 


Przeczytaj go jeszcze raz ze zrozumieniem, bo jak zobaczę kolejny raz dublety, to nie będe po raz N-ty ostrzegał. Moderator