Dorotee, wIeczor przecie....... czekam.
Dorotee, wIeczor przecie....... czekam.
W kłębie to tam na górze - jak patrzysz na przednie nogi i jedziesz wzrokiem na górę, to na grzbiecie, na wysokości przednich nóg jest kłąb. Tak mi się przynajmniej wydaje:)
Ja próbowałam kiedyś wydoić, ale za diabła nie chciało nic lecieć:)
Aaa - i poród pomagałam odbierać:)
A ja jeździłam do Pałczewa pod Łodzią(mojej przyjaciólki babcia tam mieszkała).Tam były kaczki ,indyki,krowy i swinie:)Smród ,że ja pierdziele,ale jaka frajda:)
Jeździłam też do Kaczorowów pod Raciążem(powiat Płock?).Tam była cała rodzina od mojego taty...Ale tam było fajnie...Były kozy,krowy,świnie,gesi,kury,indyki i pola i lasy i poziomki i maliny dzikie,i jerzyny i stodoła hahahahahaha,tam to było bardzo fajnie:D;D;D;D;D
A cos Ty sie na wspomnienie tej stodoly tak rozesmiala?
a ja tak czasami sama ze soba rozmyslalam ze tez wczesniej nie wpadlam na to tzn o takim forum nie pomyslalam,super ze jest cos takiego,na dowcipach czytajac sie poplakalam,jak usmieszki robicie?
przeczytalam regulamin dzisiaj i nie wiedzialam ze to az tak
Przeczytaj go jeszcze raz ze zrozumieniem, bo jak zobaczę kolejny raz dublety, to nie będe po raz N-ty ostrzegał. Moderator