Wyłowione z sieci 1

29 września 2014 21:00
wichurra

To też - ale też nie opisano, jakie pozytywne skutki ta determinacja przynosi. A przykładów na forum mamy bez liku - pospłacane kredyty, zażegnane widmo komornika, lepsze życie po prostu. Tego w srtykule nie ma. Jest za to wspominka o przytułku. 
A z tą dratycznością w przypadku alkoholu, to w artykule tego nie ma - jest za to, że w małej miejscowości połowa Polek-opiekunek alkoholem się ratuje. 

Ale takie osoby latwiej zgafzaja sie na wyzysk, niewolnicze traktowanie.Dadz sie ulokowac w piwnicy,z wydzielanym jedzeniem,bez tel, ptzerwy?
29 września 2014 21:01 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Pewnie masz kochanka ogrodnika:)

Niestety, nawet ogrodnika tutaj nie ma. Córka PDP ma chyba ADHD bo jak wpada to sama ogarnia jak tornado
29 września 2014 21:02 / 2 osobom podoba się ten post
A bo ja wiem - każda chyba z nas była w jakimś stopniu zdeterminowana. Bo taka decyzja o opuszczeniu rodziny wymaga determinacji. I jakoś nie każda takie piekło, jak w artykule przeszła. A raczej rzadko która.
29 września 2014 21:04 / 3 osobom podoba się ten post
dorotee

Ale takie osoby latwiej zgafzaja sie na wyzysk, niewolnicze traktowanie.Dadz sie ulokowac w piwnicy,z wydzielanym jedzeniem,bez tel, ptzerwy?

Moim zdaniem, jeżeli zgadzają się nato, to nie powinny mieć do nikogo pretensji. Same są sobie winne. Dlaczego nie odejdą od tej rodziny? nie zmieną firmy? Chyba nikt nie może narzekać na brak ofert
29 września 2014 21:04 / 4 osobom podoba się ten post
wichurra

A bo ja wiem - każda chyba z nas była w jakimś stopniu zdeterminowana. Bo taka decyzja o opuszczeniu rodziny wymaga determinacji. I jakoś nie każda takie piekło, jak w artykule przeszła. A raczej rzadko która.

Powiem tak. Każda ma to na co się godzi. Wiem co ja bym zrobiła w takiej sytuacji. Ale nie moge odpowiadać za innych
29 września 2014 21:11 / 3 osobom podoba się ten post
Na 15 połowa. Tzn., że ta jedna raz pije a raz nie )
Zauważam, że w większości artykułu /nie w połowie/ zawarta jest bardzo przejaskrawiona rzeczywistość.
Czyli co?
Idziemy na jednego?
No i przez moment poczułam się jak prawdziwa babcia, czytając to to.
I sama zdecydowałam o emigracji. Nikt ani nic mnie nie zmuszało.. 
Nie miałam i nie mam żadnych długów ani rodzinnych kłopotów. Wręcz przeciwnie.
I żadnej złamanej części życiorysu nie dostrzegam poprzez to, że tu jestem.
A że mąż kogoś zostawił? Nic nie wart był z tego wynika.
Pan profesor badający losy emigrantów mógłby się bardziej do roboty przyłożyć. A może i sam lubi do kieliszka zaglądnąć.
29 września 2014 21:23 / 4 osobom podoba się ten post
wichurra

To też - ale też nie opisano, jakie pozytywne skutki ta determinacja przynosi. A przykładów na forum mamy bez liku - pospłacane kredyty, zażegnane widmo komornika, lepsze życie po prostu. Tego w srtykule nie ma. Jest za to wspominka o przytułku. 
A z tą dratycznością w przypadku alkoholu, to w artykule tego nie ma - jest za to, że w małej miejscowości połowa Polek-opiekunek alkoholem się ratuje. 

Nie będę już pracować w żadnej małej miejscowości. 
O nie, co to to nie>-))
29 września 2014 21:24 / 3 osobom podoba się ten post
"...– Według naszych danych za zachodnią granicą oficjalnie pracuje w tej chwili 15 tysięcy Polek, a nieoficjalnie nawet 250 tysięcy – wylicza Krzysztof Jakubowski, wiceprezes zarządu krakowskiej agencji InterKadra. – To największe współczesne targowisko niewolnic w Europie. Nikt nie ma nad nim żadnej kontroli – dopowiada prof. Krystyna Iglicka-Okólska, demograf, rektor Uczelni Łazarskiego i ekspert polskiego rządu ds. polityki migracyjnej."...
......"Diakonia już jakiś czas temu stworzyła Fair Care, system pośrednictwa pracy oparty na jasnych zasadach: opiekunki zatrudnia rodzina, zapewnia im zmienniczki oraz gwarantuje co najmniej jeden dzień wolny w tygodniu. W ciągu dwóch i pół roku pośredniczyli tylko w 60 przypadkach. A i tak komercyjni pośrednicy, zwłaszcza polscy, w działaniach Diakonii wietrzą podstęp"...... – To ewidentna próba przejęcia rynku usług opiekuńczych, tyle że pod płaszczykiem szczytnych idei i haseł – uważa Krzysztof Jakubowski z firmy InterKadra.
Zastanowilam sie chwile nad wypowiedzia tych dwoch osob ,co one zrobily aby tak nie bylo??? wszystko inne juz przeczytalam w innych "'opowiastkach" tego typu.
29 września 2014 21:42 / 1 osobie podoba się ten post
zosia_samosia

"...– Według naszych danych za zachodnią granicą oficjalnie pracuje w tej chwili 15 tysięcy Polek, a nieoficjalnie nawet 250 tysięcy – wylicza Krzysztof Jakubowski, wiceprezes zarządu krakowskiej agencji InterKadra. – To największe współczesne targowisko niewolnic w Europie. Nikt nie ma nad nim żadnej kontroli – dopowiada prof. Krystyna Iglicka-Okólska, demograf, rektor Uczelni Łazarskiego i ekspert polskiego rządu ds. polityki migracyjnej."...
......"Diakonia już jakiś czas temu stworzyła Fair Care, system pośrednictwa pracy oparty na jasnych zasadach: opiekunki zatrudnia rodzina, zapewnia im zmienniczki oraz gwarantuje co najmniej jeden dzień wolny w tygodniu. W ciągu dwóch i pół roku pośredniczyli tylko w 60 przypadkach. A i tak komercyjni pośrednicy, zwłaszcza polscy, w działaniach Diakonii wietrzą podstęp"...... – To ewidentna próba przejęcia rynku usług opiekuńczych, tyle że pod płaszczykiem szczytnych idei i haseł – uważa Krzysztof Jakubowski z firmy InterKadra.
Zastanowilam sie chwile nad wypowiedzia tych dwoch osob ,co one zrobily aby tak nie bylo??? wszystko inne juz przeczytalam w innych "'opowiastkach" tego typu.

Tak i pomyśleć, że te nieoficjalne 250 tysięcy osób nie przynosi żadnych zysków ......
29 września 2014 21:47 / 3 osobom podoba się ten post
Bzdurny artykuł,chyba pójde sie napić.
Coby nie psuć statystyk tym 'profesorom'
29 września 2014 21:50 / 1 osobie podoba się ten post
greenandy

Bzdurny artykuł,chyba pójde sie napić.
Coby nie psuć statystyk tym 'profesorom'

więc napijmy się razem, bedzie się lepiej spało
29 września 2014 22:11 / 1 osobie podoba się ten post
greenandy

Bzdurny artykuł,chyba pójde sie napić.
Coby nie psuć statystyk tym 'profesorom'

Bzdurny i w tamtym roku o ile pamiętam też już był na tapecie.
02 października 2014 18:06
Serfując dzisiaj po sieci znalazłam ofertę -Haushaltmanager:),do ekskluzywnego gospodarstwa domowego,już trochę przedawnione,ale miło wiedzieć,że są takie mozliwości:)Od razu mi się nasza Wichurra "wyobraziła" w tej roli:) http://www.bazar.at/haushaltsmanager-mw-privathaushalt-in-wien-anzeigen-5222972.html
02 października 2014 19:34 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Serfując dzisiaj po sieci znalazłam ofertę -Haushaltmanager:),do ekskluzywnego gospodarstwa domowego,już trochę przedawnione,ale miło wiedzieć,że są takie mozliwości:)Od razu mi się nasza Wichurra "wyobraziła" w tej roli:) http://www.bazar.at/haushaltsmanager-mw-privathaushalt-in-wien-anzeigen-5222972.html

Już się widziałam w wytwornych sukienkach w roli zarządzającej personelem sprzątającym, ale ten bardzo dobry angielski w mowie i piśmie mnie dyskwalifikuje:(
02 października 2014 19:44
wichurra

Już się widziałam w wytwornych sukienkach w roli zarządzającej personelem sprzątającym, ale ten bardzo dobry angielski w mowie i piśmie mnie dyskwalifikuje:(

Jak mówisz komunikatywnie w angielskim,to może by oko przymknęli.
Wrzuciłam nazwę tej firmy w wyszukiwarkę,i oto co znalazłam
http://www.missperfect.at/news-aktuelles/