24 stycznia 2014 00:36 / 2 osobom podoba się ten post
efka66Mnie też ciężko zmieścić się w 100e na jedzenie i chemię. Też myślę że chyba rozrzutna jestem, bo mojej zmienniczce wystarcza w zupełności 70e. A ja dwa tygodnie temu 130, tydzień temu 110e, nie mam kwoty, jak potrzebuje, to mówię i dziadek daje. Zresztą na początku pytałam siostrzeńca ile na tydzień, odpowiedział że tyle ile potrzebuje i dodał z uśmiechem, że 100e na tydzień to wcale nie jest dużo, ale jak wyglądam przy zmienniczce?
hahahaah mysle ze przy niej wygladasz duzo lepiej :) ja sie oduczylam oszczedzania na jedzeniu , ja biore z polki to na co mam ochote a jak zabraknie kaski to po prostu o tym mowie , jesli idziemy razem to nie wyciagam portfela ,placi dziadek i w podziekowaniu od pdp zawsze cos wylacznie dla mnie dostaje ,cos co lubie lub po prostu wpadlo w oko ,a pomyslec ze na poczatku byly "klotnie " o kazdy wrzucony do koszyka produkt hahahahahaha