Babuszka-stomatolog:)
Już od paru dni się skarżyła,ze rusza jej sie ząb na dole ,7.Trzeba Wam wiedzieć ,że dół prawie cały własny:)Dziś Plegedienst była troszkę dłużej -rozkładanie leków.B.je śniadanie ,gmyra w buzi i opowiada jej o tym zębie po raz ęty,na wizytę u dentysty nie wyrażała zgody.Pfl.w lekach ,ja kawkę popijam i gadamy o pierdołach a tu B.ciach i wyciąga z ust wielgaśnego trzonowca i woła-"zobaczcie ,zobaczcie ,wyrwałam,o jak dobrze,nie trzeba już dentysty!!!:Pfl.łapkę w rekawiczkę ,obejrzała,no cały jest/nwet kropelka krwi nie poleciała i chciała wywalić, a B.w krzyk ,że nie bo ona sobie te swoje ząbki do pudełeczka zbiera:):):)I rzeczywiście zbiera -do pudelka od zapałek ,takiego większego:):):)Chyba na naszyjnik:):):)Co chwila mam z nią takie śmieszne sytuacje:)
