Na wyjeździe #5

10 lutego 2014 19:29
alinka1339

No ja już od dziś od 10.00 działam na stanowisku , dwie godzinki temu pożegnałam zmienniczke . I teraz działam sama .....

nowe miejsce??
10 lutego 2014 20:02 / 4 osobom podoba się ten post
jakby sie kto pytal to mamy wieczor i prawie koniec dnia, a to znaczy, ze jeden dzien mniej a to oznacza, ze o jeden dzien blizej domu,, to z kolei znaczy ze jutro mozemy wstac bardziej usmiechnięte bo juz jeden dzien do tylu co w nastepstwie znaczy ze nie zostalo nam iles tam dni tylko jeden mniej!!!!!!!!!!!!!a to kurde znaczy, ze i tak duzo!!::)
10 lutego 2014 20:04 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Czyzby zapas orzeszkow Ci sie konczyl,ze wiona juz kusi?....-:)))))

Musze poszukac innej wiewióreczki do towarzystwa:))))))
10 lutego 2014 20:14 / 1 osobie podoba się ten post
kacha25

ile najdłuzej pracujecie u jednej rodzny?

Ja najdłużej pracowałam u jednej osoby prawie pięć lat .Póżniej juz miałam krótsze stelle,bo przeważnie PDP umierali,ale lubie jeżdzic też na jednorazowe zastępstwa.
10 lutego 2014 20:21
kaska_45

jakby sie kto pytal to mamy wieczor i prawie koniec dnia, a to znaczy, ze jeden dzien mniej a to oznacza, ze o jeden dzien blizej domu,, to z kolei znaczy ze jutro mozemy wstac bardziej usmiechnięte bo juz jeden dzien do tylu co w nastepstwie znaczy ze nie zostalo nam iles tam dni tylko jeden mniej!!!!!!!!!!!!!a to kurde znaczy, ze i tak duzo!!::)

Oj Kaska,Kaska a ty jak zwykle narzekasz,walizkę spakowałaś,czy nie.
10 lutego 2014 20:22
magmab

nowe miejsce??

nie kochana , przyjechałam w to samo miejsce gdzie byłam ostatnio , czyli Frankenthal .
10 lutego 2014 20:23 / 2 osobom podoba się ten post
Kochanie nie ma tabletek na odchudzanie, są tylko takie, które wyłapują trochę tłuszczu z jedzenia i po nich na pewno się nie schudnie. Są też takie po których traci się wodę i waga jest mniejsza, a nie jest to zdrowe. Moja przyjaciółka odchudzała się przy ,,pomocy,, różnych tabletek, tych kupowanych w internecie też, doprowadziłaswój organizm do skrajngo wyczerpania, skończyło się strasznie. Możesz stosować dietę pt. ŻP i ćwiczyć, ja tak robię i trzymam wagę już 30 lat:)
10 lutego 2014 20:25
kaska_45

jakby sie kto pytal to mamy wieczor i prawie koniec dnia, a to znaczy, ze jeden dzien mniej a to oznacza, ze o jeden dzien blizej domu,, to z kolei znaczy ze jutro mozemy wstac bardziej usmiechnięte bo juz jeden dzien do tylu co w nastepstwie znaczy ze nie zostalo nam iles tam dni tylko jeden mniej!!!!!!!!!!!!!a to kurde znaczy, ze i tak duzo!!::)

Wszystko się zgadza, zapomniałas, że przez ten dzień zarobiłaś trochę kasy i zosało nam jeszcze duuużo do zarobienia:)))) Nie smutaj się.
10 lutego 2014 20:26
barbarella

Kochanie nie ma tabletek na odchudzanie, są tylko takie, które wyłapują trochę tłuszczu z jedzenia i po nich na pewno się nie schudnie. Są też takie po których traci się wodę i waga jest mniejsza, a nie jest to zdrowe. Moja przyjaciółka odchudzała się przy ,,pomocy,, różnych tabletek, tych kupowanych w internecie też, doprowadziłaswój organizm do skrajngo wyczerpania, skończyło się strasznie. Możesz stosować dietę pt. ŻP i ćwiczyć, ja tak robię i trzymam wagę już 30 lat:)

O ludzie , a co Was tak na odchudzanie wzieło ? Wstyd się przyznać , ale i mi , by dieta sie przydała . Przytyło mi sie kilka kilogramów podczas pobytu w pl....masakra
10 lutego 2014 20:28
Wiesiula

Hallllloooo Opiekunkowo :-)
Barbarella no coś Ty słońce, oczywiście, że tak zostanie :-) :-) :-) :-)
Bardzo się cieszę, że masz fajną, miłą stellę.

Moja droga Basiu od tyłu pisana podziwiam Twą wewnętrzną siłę, przetrzymałaś wszystkie nerwy i zawirowania -teraz już tylko odpoczynek i nowe wyzwania przed Tobą :-) :-) :-) :-) trzymam mocno kciuki.
Jazdy na rowerze nie kocham, zawsze się ze mnie wszyscy śmieją, że szybciej pod górę wjadę niż z niej zjadę .... Choć teraz na stacjonarnym próbuję swych sił i zapału.....
Przeczytałam swoje "papierowe" książki i już mi mało, na tablecie poczytuję teraz to co udało się zapisać i otworzyć, niestety na androidzie moim brak już wsparcia i aktualizacji adobe, i nie chce mi się ten szalony program zaktualizować..... Buuuu i tyle.
Pochwalę się Wam iż dziś wieczorem moja dama zjadła pierwszy raz od grudnia dwie kromki chleba tostowego z marmoladą... Jest to może niewiele ale dla mnie to baaaardzo dużo. I choć jednego dnia "robimy" jeden krok do przodu, a następnego cztery do tyłu to ten drobiazg mnie cieszy.

Dzięki Wiesiula, pozdrawiam Cię serdecznie.
10 lutego 2014 20:31 / 4 osobom podoba się ten post
Babuszka-stomatolog:)
Już od paru dni się skarżyła,ze rusza jej sie ząb na dole ,7.Trzeba Wam wiedzieć ,że dół prawie cały własny:)Dziś Plegedienst była troszkę dłużej -rozkładanie leków.B.je śniadanie ,gmyra w buzi i opowiada jej o tym zębie po raz ęty,na wizytę u dentysty nie wyrażała zgody.Pfl.w lekach ,ja kawkę popijam i gadamy o pierdołach a tu B.ciach i wyciąga z ust wielgaśnego trzonowca i woła-"zobaczcie ,zobaczcie ,wyrwałam,o jak dobrze,nie trzeba już dentysty!!!:Pfl.łapkę w rekawiczkę ,obejrzała,no cały jest/nwet kropelka krwi nie poleciała i chciała wywalić, a B.w krzyk ,że nie bo ona sobie te swoje ząbki do pudełeczka zbiera:):):)I rzeczywiście zbiera -do pudelka od zapałek ,takiego większego:):):)Chyba na naszyjnik:):):)Co chwila mam z nią takie śmieszne sytuacje:)
10 lutego 2014 20:38 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Wszystko się zgadza, zapomniałas, że przez ten dzień zarobiłaś trochę kasy i zosało nam jeszcze duuużo do zarobienia:)))) Nie smutaj się.

o nie kochana,o smutaniu moim to zapomnij, ja w sobote sie zawijam  stąd!!:):)a widzisz pisalam,że bedzie dobrze, że Twoj wielki strach przed wyjazdem to zmylka:)
10 lutego 2014 20:41 / 2 osobom podoba się ten post
mamusia2

Oj Kaska,Kaska a ty jak zwykle narzekasz,walizkę spakowałaś,czy nie.

Ktos narzekać musi by rownowaga byla a widze, że na Ciebie nie ma co liczyc!:)
10 lutego 2014 20:44 / 3 osobom podoba się ten post
kaska_45

Ktos narzekać musi by rownowaga byla a widze, że na Ciebie nie ma co liczyc!:)

Kaska ja nigdy nie narzekam,głowa do góry i pre do przodu,hi,hi,no może na walizkę ponarzekam bo nie chce wszystkiego wziąśc,hi,hi.
10 lutego 2014 20:56
kaska_45

o nie kochana,o smutaniu moim to zapomnij, ja w sobote sie zawijam  stąd!!:):)a widzisz pisalam,że bedzie dobrze, że Twoj wielki strach przed wyjazdem to zmylka:)

Jedź do domu, a ja tu będę smutasy opowiadać, za jakiś czas się wymienimy:))) Dzięki za wsparcie.