Na wyjeździe #5

14 lutego 2014 16:24 / 5 osobom podoba się ten post
Sówka

U mnie to znowu jest tak ze jak spotykam sie po powrocie z pseudo znajomymi to wszyscy mysla ze bedzie sponsorowanie wszystkiego  w barze i bawimy sie na moj koszt bo przeciez przywiozlam kase na ktora oni musza pracowac pare miesiecy

Sowa a ja przez wyjazdy pozbyłam się pseudo znajomych,bo jeszcze dobrze do domu nie dojechałam a już dostawałam sms z prośbą o pożyczkę,bo wraca to kasę ma,nie obchodziło ich że miałam swoje potrzeby,więc pozbyłam się pseudoznajomych i dobrze mi z tym.
14 lutego 2014 16:28 / 1 osobie podoba się ten post
kaska_45

cukrze wanilinowy, opowiadaj jak Ci sie tam podoba?:):)jak babcia, jaka okolica?:)no i tak w ogole, co z mieszkaniem, pisalaś, ze nie podoba sie,wszystko opowiadaj:):)

Dużym plusem jest to,ze mam tutaj co fotografować,a babcia ma bardzo zdrowe nogi:). Pochodziłysmy dziś zdrowo ,fotek porobiłam trochę. Faktycznie okolica śliczna,malownicza,a kierowcy kulturalni i zawsze zatrzymuja się przed przejsciem. Minusem jest to,że za cholerę nie rozumiem tego ichniejszeg
14 lutego 2014 16:34
ivanilia40

Ale po co polskie ubezpieczenie jak sie jest w Szwajcarii?

Nie, nie o to mi chodzi. Jak już będziesz na szwajcarskiej umowie i wrócisz do kraju.
14 lutego 2014 17:39
Mycha

Nie, nie o to mi chodzi. Jak już będziesz na szwajcarskiej umowie i wrócisz do kraju.

Faktycznie,nie myślałam o tym. Porozmawiam o tym z agencją,bo raczej nie sądzę,że po powrocie nie miałabym polskiego ubezpieczenia.Może będą odprowadzać jakieś minimalne sładki w Polsce i tym samym nie stracę ubezpieczenia [polskiego? Nie mam pojęcia jak to będzie,a nie wiesz jak Mozah załatwiła ?
14 lutego 2014 17:49
ivanilia40

Faktycznie,nie myślałam o tym. Porozmawiam o tym z agencją,bo raczej nie sądzę,że po powrocie nie miałabym polskiego ubezpieczenia.Może będą odprowadzać jakieś minimalne sładki w Polsce i tym samym nie stracę ubezpieczenia [polskiego? Nie mam pojęcia jak to będzie,a nie wiesz jak Mozah załatwiła ?

Jeśli bedziesz w POLSCE możesz się zarejstrowac w UP :)
14 lutego 2014 17:54
aniananowo

Jeśli bedziesz w POLSCE możesz się zarejstrowac w UP :)

Wiem Aniu,ale nie biorę takiej opcji pod uwagę.Jeśli na czas urlopu zostanę bez ubezpieczenia to pożegnam się z agencją i wtedy się zarejestruję.
14 lutego 2014 18:30 / 1 osobie podoba się ten post
Andrejka my mamy dziś podwójne święto - Walentynki i Wypłata. Czyli duże WW :) Jedyny minus tego dnia to taki, że mąż PDP znów w szpitalu. Tym razem był mocz we krwi a nie krew w moczu. On twierdzi, że to się stało, bo za mocno cisnął przy wypróżnieniu (stolec) ale nie wiem czy to możliwe ? Pytanie do pielęgniarek, bo ja tylko na kościach, mięśniach i stawach się znam :( Podobno wyniki krwi ma zadziwiająco dobre ( we wtorek pobierano) mimo odstawienia kilku leków.
14 lutego 2014 18:40 / 1 osobie podoba się ten post
judora

Andrejka my mamy dziś podwójne święto - Walentynki i Wypłata. Czyli duże WW :) Jedyny minus tego dnia to taki, że mąż PDP znów w szpitalu. Tym razem był mocz we krwi a nie krew w moczu. On twierdzi, że to się stało, bo za mocno cisnął przy wypróżnieniu (stolec) ale nie wiem czy to możliwe ? Pytanie do pielęgniarek, bo ja tylko na kościach, mięśniach i stawach się znam :( Podobno wyniki krwi ma zadziwiająco dobre ( we wtorek pobierano) mimo odstawienia kilku leków.

Mozliwe.Może mu się zrobiła przetoka na pecherzu albo na przewodach moczowych.Nieciekawie Ci powiem......Wyniki krwi nie zawsze wskazuja na faktyczny stan pacjenta.Np.biorący chemioterapię muszą mieć bdb wyniki ,żeby dostać kroplówkę z chemią,a przeciez są chorzy na nowotwór...
14 lutego 2014 18:59
Kasieńko około 3 tygodni temu było już tak, że lekarze powiedzieli synowi, że nie dają wielkich szans. A mąż PDP po powrocie do domu odżył, zaczął jeść itp. A dziś takie kwiatki. Nie chciał iść do szpitala ale lekarz powiedział, że nie można tego tak zostawić, bo się może wykrwawić. A tą przetokę się operuje ? W listopdzie Pan złamał nogę i coś poszło nie tak przy operacji, mieli reoperować ale wyniki były złe. Teraz są dobre ale on ma słabe serce, osteoporozę i za dużo leukocytów we krwi. Chciałam popatrzeć w wypis ze szpitala ale lekarz chyba zabrał dziś ze sobą.
14 lutego 2014 19:15 / 7 osobom podoba się ten post
Witam was kochani po wczorajszym dolku dzis lekko sie usmiecham bilecik zamowiony na powrot potem poszlam na kawe i lody z bita smietana po drodze zachaczylam o sklepy kupilam mlodym bluzki licze ze sie spodobaja sobie sweterek i chemie do domu,wrocilam do domku a tu bombonieka na schodach mon cheri niewiem od kogo hahaa a teraz pije kawke i truslaweczki z smietana i czytam forum,milego wieczorku))))))))
14 lutego 2014 20:01 / 2 osobom podoba się ten post
No pewnie, szczególnie jak się na świat patrzy przez dziurki w sweterku -))
14 lutego 2014 20:09 / 2 osobom podoba się ten post
Sówka

U mnie to znowu jest tak ze jak spotykam sie po powrocie z pseudo znajomymi to wszyscy mysla ze bedzie sponsorowanie wszystkiego  w barze i bawimy sie na moj koszt bo przeciez przywiozlam kase na ktora oni musza pracowac pare miesiecy

A moi znajomi niektórzy  mają natomiast raty do spłacania i nie omieszkują mnie o tym informować.
Dziwne to wydawało mi się na początku. Szybko jednak pojęłam w czym rzecz-)) 
14 lutego 2014 20:17
ivanilia40

Faktycznie,nie myślałam o tym. Porozmawiam o tym z agencją,bo raczej nie sądzę,że po powrocie nie miałabym polskiego ubezpieczenia.Może będą odprowadzać jakieś minimalne sładki w Polsce i tym samym nie stracę ubezpieczenia [polskiego? Nie mam pojęcia jak to będzie,a nie wiesz jak Mozah załatwiła ?

No nie wiem ;-///
14 lutego 2014 20:22 / 1 osobie podoba się ten post
judora

Kasieńko około 3 tygodni temu było już tak, że lekarze powiedzieli synowi, że nie dają wielkich szans. A mąż PDP po powrocie do domu odżył, zaczął jeść itp. A dziś takie kwiatki. Nie chciał iść do szpitala ale lekarz powiedział, że nie można tego tak zostawić, bo się może wykrwawić. A tą przetokę się operuje ? W listopdzie Pan złamał nogę i coś poszło nie tak przy operacji, mieli reoperować ale wyniki były złe. Teraz są dobre ale on ma słabe serce, osteoporozę i za dużo leukocytów we krwi. Chciałam popatrzeć w wypis ze szpitala ale lekarz chyba zabrał dziś ze sobą.

Operuje się,mówiąc prosto to dziura jest i trzeba ja załatać,nie zawsze jest to możliwe z różnych powodów i wtedy sie na zewnątrz wyprowadza i wisi sobie worek na podbrzuszu i mocz idzie prosto do worka.Nie wiem jak u Twojego PDP.Często jest tak przed śmiercia ,ze na jakis krótki czas chory "ożywa" ,ma apetyt itd. a potem ciach i sypie się z prędkością światła.Za duzo leukocytów to albo anemia,jakis stan zapalny,białaczka..różne sprawy mozna domniemywac-bez wypisu sie nie dowiesz bo kto Ci prawdę powie???Kazdy sie szpitala boi a taki stary człowiek to wiadomo,boi sie ze z niego nie wyjdzie.Wiele zrobic nie możesz ,obserwowac i być,wszystko.Zwracaj uwage jak często i jak duzo moczu oddaje,bo jak to rzeczywiscie przetoka to bedzie mało sikał.Wtedy zgłos zaraz,jak dojdzie do zakażenia organizmu moczem/mocznica/ to juz może byc za póxno na cokolwiek.
14 lutego 2014 20:25 / 3 osobom podoba się ten post
Sówka

U mnie to znowu jest tak ze jak spotykam sie po powrocie z pseudo znajomymi to wszyscy mysla ze bedzie sponsorowanie wszystkiego  w barze i bawimy sie na moj koszt bo przeciez przywiozlam kase na ktora oni musza pracowac pare miesiecy

No właśnie ostatnio tak miałam. Spotkałam się z koleżankami z dawnej pracy, prawie wszystkie na zasiłkach, popiłyśmy i rachunek zapłaciłam ja. Myślałam, że może któraś  zadzwoni i podziękuje, ale gdzie tam, jeden sms z pytaniem, czy spotkamy się znowu po moim powrocie. No nie wiem, w sumie stac nie na zapłacenie rachunku, ale jakoś tak glupio się poczułam.