Na wyjeździe #5

15 lutego 2014 10:39
barbarella

Ja już chyba wolę mieć wrogów, bo przynajmniej wiadomo co i jak, a zprzyjaciółmi to różnie bywa. Miałam przyjaciółkę taką do serca przez ok 20 lat, wiedziałam, że lubi chlopów, ale żeby się za mojego brała ? No i skończyła się przyjaźń.

Myślisz, że jak Twój, to nie chłop? No i znajomy na dodatek od 20 lat -))
15 lutego 2014 10:41 / 1 osobie podoba się ten post
romana

Nic tak dobrze nie działa na kobiety jak zakupy i fryzjer, dobrze że to mamy w obfitości.
 
Emilio, jam w nastroju pogodnym, bo słońce wróciło i do domku już tylko 4 dni, gdyż 5 całuję i oblewam łzami wrocławski bruk.
 
Wiecie co, nie potrafię zrozumieć, dlaczego ludzie wolą sobie kupić Rolls Royce,a, zamiast za te pieniądze wykształcić kilkaset dzieci w Afryce i mieć ich wdzięczną pamięć przez pokolenia. Przechodziłam dziś właśnie obok takiego cacka i nie widzę innego powodu do jego kupowania jak ten, by pokazać się przed znajomymi, jacy to jesteśmy zaradni, że nas stać. Co za głupota! Bieda w innych krajach czy wręcz na całych kontynentach wpływa na kraje zamożne, bo ma się co prawda tanią siłę roboczą, lecz też terroryzm i ciągłą niestabilność polityczną.
 
Dlatego daję Wam uroczyste słowo honoru, że nigdy nie kupię sobie ani Rolls Roysa, ani Bentleya, choćbyście mnie błagali na kolanach, he, he...

za to wykształcisz kilkoro dzieci w Afryce, żeby miał kto w bogatych krajach pracować.
15 lutego 2014 10:43 / 3 osobom podoba się ten post
A ja bym chciała mieć dom z basenem i wcale nie dlatego, że chciałabym komuś coś pokazać. Po prostu lubię pływać a najbardziej w samotności dlatego chodziłam na publiczną pływalnię na 6 rano, bo było tam tylko kilkoro zapaleńców. A zamiast rollsroysa kupiłabym sobie samolot żeby być szybciej :)
15 lutego 2014 10:46 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

No własnie, te ichniejsze przeceny. Fajnie, że są ale wkurza mnie to trochę. Nie rozumiem do końca ale nie  muszę ;-)))  Nie dość, że mogę po przecenie kupić buty za 14 euro i to takie, za które w PL ze 200 zł. musiałabym zabulić, to jeszcze materiały są lepsze.  Jakie to niesprawiedliwe ;-/// 

Nie rozumiesz, bo tyle jeszcze możnaby kupić ale w co zabrać, auta niet, do autobsu toże niet -))
Też własnie tego nie rozumiem.
15 lutego 2014 10:53 / 3 osobom podoba się ten post
Wyklucza. Za auto trzeba zapłacić a możnaby tę kasę na dzieci dać. Poza tym nie bardzo wierzę, żeby siedząc za kierownicą własnego RR pomyślał kto o niedoli innych. 
15 lutego 2014 10:54 / 4 osobom podoba się ten post
Malgi

A Ty tak poza tym to dobrze się czujesz? Wydaje mi się, że przeniosłaś się w świat jakiejś iluzjii?
A mówili, że demencja nie jest zaraźliwa... ;-)
Chyba muszę uważać na kontakty z moją PDP, bo jak i mnie się na mózg rzuci????? HAHAHAHAHA :-))))))))

Malgi, Malgi, marzę tak sobie czasem, jak każdy, że nie muszę już pracować w D, bo pieniądze na życie są, są i są.....Spadły z nieba właśnie na mnie, lecz nie będę chciwa i się podzielę, obiecuję...
 
Ale napierw dam na edukację i jedzenie dla dzieci w Afryce, by ich śliczne, małe brzuszki nie puchły z głodu. Zaczynam od teraz, bo mnie poruszyła informacja w niemieckiej telewizji, że wystarczy 5 euro miesięcznie, by jednemu dziecku ocalić życie. A tyle  może dać prawie każdy, nawet mając kłopoty finansowe, gdyż więcej wydaje się na słodycze w miesiącu.
 
Kiedyś składaliśmy sie przez parę lat na wykształcenie jednej dziewczynki w Indiach razem z przyjaciółmi, po 10 euro każdy co miesiąc. Ale ona już wyszła za mąż, więc pora na inne dziecko.
 
15 lutego 2014 10:58 / 4 osobom podoba się ten post
A ja nie myślę o afrykańskich dzieciach, bo w moim najbliższym otoczeniu jest wiele potrzebujących i jak tylko mam okazję i możliwość to pomagam :)
15 lutego 2014 11:00 / 4 osobom podoba się ten post
A ja nie potrzebuję drogich samochodów,willi z basenem -mnie wystarczy konto w banku bez obciążeń kredytowych ,bez odwiedzin smutnych panów .....Potrzebne mi tylko zdrowie moich bliskich no i oczywiście moje ,a wtedy dam radę góry przenosić ! Idę oglądać sztafetę ,może jeszcze uda mi się tu dzisiaj zajrzeć ,brakuje mi tego jak jasny gwint ...:)))))
15 lutego 2014 11:04
Smutnych panów nie znam i oby tak zostało ale ktedyt ciągle niespłacony. Spłaci się w przyszłym roku o ile zdrowie i chęci dalej będą takie jak dotychczas :)
15 lutego 2014 11:08 / 1 osobie podoba się ten post
Nie musi. Dlatego jest bogaty, bo myśli .......ale o pomnażaniu majątku.
15 lutego 2014 11:08 / 3 osobom podoba się ten post
judora

A ja bym chciała mieć dom z basenem i wcale nie dlatego, że chciałabym komuś coś pokazać. Po prostu lubię pływać a najbardziej w samotności dlatego chodziłam na publiczną pływalnię na 6 rano, bo było tam tylko kilkoro zapaleńców. A zamiast rollsroysa kupiłabym sobie samolot żeby być szybciej :)

Basen będe miała za jakies 2-3lata:)  Taki mam plan:)A na dziś to może nie samolot, ale taka mała sportową awionetkę  chętnie ,szybciej do pracy bym dojeżdżała:)RR na nasze drogi sie nie nadaje ,za delikatny:) , ale wypasiona terenówa ,ooooo tak.:):):)
15 lutego 2014 11:10 / 3 osobom podoba się ten post
A ja wszystkie te dobra oddałabym za możliwość zwiedzenia najciekawszych zakątków swiata/ale nie kurortów/.
15 lutego 2014 11:18 / 1 osobie podoba się ten post
Poza tym uważam, że takie dawanie nie zmieni sytuacji biednych krajów. Niczego to (poza jednostkami) nie zmieni. Potrzeba zmiany mentalności tych ludzi, polityki, zarządzania gospodarką, zmiany przyzwyczajeń a to wydaje się proces bardzo powolny i długotrwały.
15 lutego 2014 11:22 / 2 osobom podoba się ten post
alinka1339

Witam w sobotni dzionek . U mnie od wczoraj córka PDP , ale się cieszę , bo wekend szybciej mi zleci . Córka PDP wczoraj bardzo mile mnie zaskoczyła , wreczając mi prezencik urodzinowy :kwiat i bombonierkę , niby nic , a cieszy . Zważywszy na to , że w moje urodzinki jeszcze mnie tu nie było , ale pamiętała.

Moje urodziny Opcia nawet zaznaczone w telefonie,
żartował wczoraj czy wiem co jest 21,02,a ja odpowiadam że nie wiem.
15 lutego 2014 11:47 / 1 osobie podoba się ten post
romana

Nic tak dobrze nie działa na kobiety jak zakupy i fryzjer, dobrze że to mamy w obfitości.
 
Emilio, jam w nastroju pogodnym, bo słońce wróciło i do domku już tylko 4 dni, gdyż 5 całuję i oblewam łzami wrocławski bruk.
 
Wiecie co, nie potrafię zrozumieć, dlaczego ludzie wolą sobie kupić Rolls Royce,a, zamiast za te pieniądze wykształcić kilkaset dzieci w Afryce i mieć ich wdzięczną pamięć przez pokolenia. Przechodziłam dziś właśnie obok takiego cacka i nie widzę innego powodu do jego kupowania jak ten, by pokazać się przed znajomymi, jacy to jesteśmy zaradni, że nas stać. Co za głupota! Bieda w innych krajach czy wręcz na całych kontynentach wpływa na kraje zamożne, bo ma się co prawda tanią siłę roboczą, lecz też terroryzm i ciągłą niestabilność polityczną.
 
Dlatego daję Wam uroczyste słowo honoru, że nigdy nie kupię sobie ani Rolls Roysa, ani Bentleya, choćbyście mnie błagali na kolanach, he, he...

Ja się muszę przyznać do... popełnienia "grzechu" rozpusty.
Mianowicie: zamarzyło mi się mieć luksusowy samochód, ale, że nie było mnie stać na... jaguara, to sobie kupiłam "jaguara dla ubogich" (jak mawia mój ANIOŁ) - czyli ROVERa. Biorąc pod uwagę to, że nie stać mnie na własną petrochemię czy chociażby stację benzynową wybrałam najbardziej ekonomiczną wersję tej marki czyli ROVER 45 limuzyna. Niedługo będzie rok jak się nim rozbijam i wcalle nie żałuję swojego zakupu. Uważam, że po tak ciężkiej pracy (zwłaszcza psychicznej) należy się nam odrobina luksusu. Oczywiście takiego, na jaki możemy sobie pozwolić, bo nie wiadomo ile nam jeszcze zostało czasu na korzystanie z przyjemności tego świata.