22 stycznia 2014 10:08 / 3 osobom podoba się ten post
magdalena_kwiecie co tak naprawde nie wiem gdzie to by pasowalo ale chcialabym Wam cos napisac.....
a mianowicie wlasnie mi maz napisal sms ze chodzil u nas wczoraj ksiadz po koledzie nie bylo by w tym nic dziwnego prawda gdyby nie pora o ktorej chodzil 22,20 dokladnie na zegarku maz o 4 wstaje....
juz doszly nas sluchy ze do pozna chodzi bo kolezanki syn jest ministrantem i jak nie wrocil do 23 do domu to sie zaczela bardzo denerwowac a tu sie okazuje ze dalej po koledzie chodzi........nie dosc ze nie wiadomo kiedy ma dokladnie chodzic to jeszcze soie pore o tej godzinie wybral.....
To już przesada:(
Ja pamiętam jak jeszcze dawno temu jak mieszkałam w Łodzi ,ksiądz przychodził do naszego domu koło 21.30:(Raz już moja babcia położyła sie do łózka,była w piżamie a tu miga swiatło.Babcia się zerwała i do judasza w drzwiach,a tam Ksiądz.Była po 22-ej,przyjęła księdza w piżamie wałkach na głowie,dziadek i ja też w piżamach hahahahahahahahaha:D;D;D;D;D;D Łożka rozgrzebane,pies szczekał-cyrk na kółkach hahahahah:D;D;D;D No ale nie szata zdobi człowieka,prawda?Ja byłam mała,ale dla moich dziadków to była raczej żenująca sytuacja.