Wróciłam właśnie z prawie 3-godzinnego spacerku z pdp. Poszłyśmy wyrzucić butelki i słoiki do kontenera,ale nikt mi nie powiedział,że jest tylko jeden w całym miasteczku. Zapytałam najpierw w sklepie gdzie jest kontener na szkło,pani machnęła ręką i mówi,oj to tam na dole. Ok,mówię przejdziemy sie z babcią.
"Na dół "prowadzą trzy uliczki.Jedna juz obejrzałam przedwczoraj więc wiedziałam ,że tam nie ma zadnego kontenera. Poszłyśmy więc drugą. I tu muszę przypomniec Wam o złym wybieraniu dróg...oczywiście doszłyśmy do samego końca i też nie było.
Zrezygnowana pytam moją pdp,czy umie trafić do tego kontenera,a ona mówi,że pewnie ,wzięła mnie za rękę i prowadzi. Prowadzi,prowadzi,pytam co chwila czy jest pewna,ze dobrze idziemy bo szłyśmy juz 40 minut ,mówi,że taaak. No to idziemy daalej. Doszłyśmy do dworca a tam żadnego kontenera.Zrezygnowana juz chciałam wracac ,nagle patrzę słupki z ziemi wystają ,a tam napisane na każdym: weiss glass,brown glass,grun glass....Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam :).
Teraz ledwie żyjemy :)
