judoraA ja się zastanawiam czy ta ciężarówka rzeczywiście tamtędy jechała ?! Znam z autopsji wypadek w rodzinie gdzie ponoć Tir zepchnął dziewczynę do rowu. Żadnego Tira nie było tylko wstydziła się przyznać, jako dobry kierowca (!) że na śliskiej nawierzchni nie zapanowała nad samochodem. Obym się myliła. Jak sobie pomyślę, że to mogły być dziewczyny, które poznałam osobiście ( wszyskie były wesołe, uprzejme i miłe) to mi skóra cierpnie. Tak mi jakoś przykro po tej wiadomości, bo nawet nieznane to koleżanki z jednej firmy :(
Jedyny stres jaki mam to właśnie sama podróż. Jeżdżę Sidbadem albo Eurobusem ale i tak nie czuję się bezpieczniej. Najbezpieczniej jest chyba pociągiem lub samolotem,no ale nie zawsze jest taka możliwość.
Powiem Ci Judorka,że wariatów ze wschodu jezdżących szybko i wymijających bez pojęcia nie brakuje,więc możliwe że było tak jak powiedział ten kierowca.