Na wyjeździe #5

17 lutego 2014 21:23
kasia63

Ja znalazłam taką co chce 412 euro zarabiać m-cznie!Jak takie ogłoszenia są,to co sie dziwic ,że agencje nie chcą więcej niż 1000,a nawet mniej płacić opiekunkom.......To jest dokładnie to,o czym często tu,na naszym zaje..fajnym Opiekunkowie piszemy-dziewczyny same psują rynek sobie i wszystkim innym...

Nie rozumiem tych kobiet. Tu chyba rekord: http://de.laudigo.com/betreuerin/sylwia-k-1
Jak można aż tak się nie cenić.
17 lutego 2014 21:24
efka66

Bogu niech bedą dzięki, ze ja nie mam takich dobroci w swoim zasięgu:)

Dobroci, dobrociami ;-))) ale ten chlebuś powala mnie na kolana. Z rozkoszą wcinam go z masełkiem - tylko !!!  A trochę lat już zyję. Mnie osobiście bardzo smakuje ;-)))
17 lutego 2014 21:30
Mycha

My kupujemy sery od "chłopa" ma swoje stałe stoisko i naprawdę różnią się smakiem od tych sklepowych. Aj tam sery, dobre i już !! Ale kupujemy też chleb pieczony w domu i uwierzcie mi, jest tak dobry że najlepiej go tylko z masełkiem jeść. Szynka psuje smak, ja uwielbiam go z masełkiem, też domowej roboty ;-))) Inaczej pachnie. Zajadam się tym chlebusiem, na moje nieszczęście bo w bioderka chyba lubi włazić. Ale ograniczam się ;-)))

Pobudzasz mi ślinianki :)
Jadłam tu w De takie pyszności chlebowe jeszcze ciepłe, prosto z pieca opalanego drewnem.
Niestety nie w moim obecnym kurorcie :(
17 lutego 2014 21:30
hagia

Nie rozumiem tych kobiet. Tu chyba rekord: http://de.laudigo.com/betreuerin/sylwia-k-1
Jak można aż tak się nie cenić.

Ja tam twierdzę, że to jest stawka tygodniowa.
17 lutego 2014 21:33
Jeśli tak, to coś jest niedograne na tym portalu, inne podają np.1750E.
17 lutego 2014 21:33 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Wróciłam właśnie z prawie 3-godzinnego spacerku z pdp. Poszłyśmy wyrzucić butelki i słoiki do kontenera,ale nikt mi nie powiedział,że jest tylko jeden w całym miasteczku. Zapytałam najpierw w sklepie gdzie jest kontener na szkło,pani machnęła ręką i mówi,oj to tam na dole. Ok,mówię przejdziemy sie z babcią.
"Na dół "prowadzą trzy uliczki.Jedna juz obejrzałam przedwczoraj więc wiedziałam ,że tam nie ma zadnego kontenera. Poszłyśmy więc drugą. I tu muszę przypomniec Wam o złym wybieraniu dróg...oczywiście doszłyśmy do samego końca i też nie było.
Zrezygnowana pytam moją pdp,czy umie trafić do tego kontenera,a ona mówi,że pewnie ,wzięła mnie za rękę i prowadzi. Prowadzi,prowadzi,pytam co chwila czy jest pewna,ze dobrze idziemy bo szłyśmy juz 40 minut ,mówi,że taaak. No to idziemy daalej. Doszłyśmy do dworca a tam żadnego kontenera.Zrezygnowana juz chciałam wracac ,nagle patrzę słupki z ziemi wystają ,a tam napisane na każdym: weiss glass,brown glass,grun glass....Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam :).
Teraz ledwie żyjemy :)

To babuszka będzie spała jek niemowlaczek i Ty też:)
17 lutego 2014 21:35 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

A gdzie tam jest podane, ze miesięcznie ??? Bo nie zauwazyłam ;-//

Doczytałam sie teraz dokłądnie -te po 400-500 to chyba tygodniowe sprzatania beda ,opiekunki sa na innej zakładce i wymagania mają co do pensji 1200-1750.
17 lutego 2014 21:36
Mycha

A gdzie tam jest podane, ze miesięcznie ??? Bo nie zauwazyłam ;-//

Tez tak mysle ,że tygodniowo,bo tak dziewczyny wyciagaja,pracując na prywatnie,albo na czarno,jak kto woli:)
17 lutego 2014 22:30 / 4 osobom podoba się ten post
ivanilia40

No jak Wy nazwy tych serów zapamiętujecie? Ja poznaję po opakowaniu czy coś jadłam czy nie :)

O kochanie, masz jedyna (jak do tej pory!), okazje poznac naprawde dobre sery ! Ja jestem oszolomem serowym, mam swoje ulubione, wszystkie "capia" straszliwie, tu jestem w swoim zywiole, zapamietuje nazwy i smaki, wiem, czym sie roznia poszczegolne sery gruyere w zaleznosci od producenta, w sobote zapoznalam sie z nowym - mleko owcze, bialy, z alpejskimi ziolami, pychota !
Na BN zawiozlam do domu duzo roznych serow i wszyscy byli zachwyceni. Nie kupuje tu takich, ktore znam, szukam innych ale ostrych.
17 lutego 2014 22:49 / 2 osobom podoba się ten post
Sery - tak, tak, tak! Z powodu kosmicznej oszczędności w domu jemy tylko produkty seropodobne, lecz w D trochę uzywam życia. Też lubię ostre, Emilia!
 
A mój dziadek zamówił torbę białej kiełbasy, z czego zje z 10 dkg, a resztę wywalą po roku dobre panie sprzątające. I tak sobie pomyślałam, że jako stary kawaler nie do zmiany jakiejkolwiek, powinien się zaprzyjaźnić z jakimś inteligentnym, grubym szczurem, który potrafi odczytywać termin ważności produktów i wpieprzyć spore ilości, zanim jeszcze wylądują w odpadkach bio, skąd wydobyć je zdecydowanie trudniej. Zrobiłby w ten sposób dziadek coś dobrego dla przyrody, bo na razie robi tylko dla księgarnii, zamawiając kolejne książki o Niemcach i ich boskim sprzęcie na II wojnie światowej.
18 lutego 2014 09:14 / 1 osobie podoba się ten post
Dzien doberek miłego dnia zycze no to dzis posiedze sobie w domku !!!Jednak mnie wzieło wiec lepiej pare dni nie szalec na dworze!!Do szpitala tez nie jedziemy no bo na taxi szkoda euro!! A najlepiej jak by juz go do domu oddali!!!Po co słuchac co lekarz mowi no ale coz zrobic głowa muru nie rozbije !!! Mam tylko nadzieje ze lekarze nie wypuszcza jak nie wylecza !! Jakis wirur mowia cos w krwi jeszcze badania robic beda!! Ale juz widac ze lepiej ale nie najlepiej!! Pogodnego spokojnego dnia wszystkim:))))
18 lutego 2014 09:37
Męża mojej PDP też mają jutro lub po jutrze wypuścić. Operacji pęcherza nie będą robić ale powstrzymali krwawienie i leczą zapalenie dróg moczowych. Nie wiem jak się to dalej potoczy, robili mu biopsję szpiku kostnego żeby zobaczyć jak z Jego chroniczną anemią. On chce jak najszybciej wracać do domu a lekarze chyba się przychylą do Jego rozkazu, bo wyniki nie są zbyt dobre i nic więcej nie mogą zrobić. A ja postanowiłam, że muszę poprosić o dobrą książkę na temat chorób wewnętrznych coby się douczyć :)
18 lutego 2014 13:07
Witajcie, dzieciątka!
Dziś o 4 rano na terenie D.w mały busik mojej firmy wjechał duży tir. Wszyscy przezyli, ale dwie opiekunki są poważnie ranne i muszą zostać w szpitalu. Więcej nie wiem. Wracam do domu Euroline, odezwę się za jakiś czas. Człowiek nie zna dnia ani godziny. Jak to dobrze, że zawsze życzymy sobie udanej podróży....
18 lutego 2014 13:11
romana

Witajcie, dzieciątka!
Dziś o 4 rano na terenie D.w mały busik mojej firmy wjechał duży tir. Wszyscy przezyli, ale dwie opiekunki są poważnie ranne i muszą zostać w szpitalu. Więcej nie wiem. Wracam do domu Euroline, odezwę się za jakiś czas. Człowiek nie zna dnia ani godziny. Jak to dobrze, że zawsze życzymy sobie udanej podróży....

Masakra. Szerokiej drogi
18 lutego 2014 13:13
Kurcze Romana,ale miałas szczęście!Dojedz bezpiecznie,bez takich niespodzianek.