Ok, ale to nie tlumaczy tego, ze tak sie slucha tesciowej :)
Ok, ale to nie tlumaczy tego, ze tak sie slucha tesciowej :)
słuchałam teściowej bo myślałam ze tak będzie lepiej, nie chciałam chorych sytuacji, sprzeczek o byle co, ale cierpliwość moja się skończyła. Swięty by z Nią nie wytrzymał.
Mirecka! to mana do pionu ustawiaj i w nogi.Mowi Ci to baba co przez 9 lat mieszkala zrodzina przy wlasnej mamie.Dopoki mieszkalismy razem nie bylo zle ale i nie za dobrze,kazdy ma jakies swoje przyzwyczajenia,jakies muchy w nosie. Z perspektywy czasu wiem jedno : mlodzi i starsi osobno=przyjazn,pomoc ,zrozumienie.Ja cie rozumiem,ale nie jestem naocznym swiadkiem (i nie chce nim byc),nie moja sprawa jest wchodzenie z butami ani w Twoje ani w Twoich Tesciow zycie.....Chcesz rady?bo o to prosilas na poczatku......w y j e d z jak Ci radzila wczesniej Kasia 63,masz prawo do wlasnego zycia z wlasna rodzina a Twoi tesciowie rowniez do wlasnego......Ptak z gniazda gdy dorasta ma wyfrunac a nie wracac!!!Zycze Ci wszystkiego co najpiekniejsze.......i ......fruuuuun .):):):):):):):)
Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała uciec. Niestety 2 dzieci powoduje że nie tak łatwo się wyprowadzić. Wynajęcie mieszkania kosztuje , a porwać się z niczym można tylko co dalej, obawiam się że za jedną wypłate nie damy rady ;-( rzeczywistość bolli. Samo mieszkanie i opłaty to wydatek rzedu 1500zł a gdzie opłata za przedszkole?? pieniądze na życie?? dojazdy meza do pracy- ( 40 km w jedną strone). Przerasta mnie to wszystko. Zastanawiam się jak sobie radzą inni wynajmując czy też spłacając kredyt..... MASAKRA. Pewne jest że pojade na wakacje może uda się troszkę odłożyć pieniędzy. Czeka mnie jeszcze rozmowa z mężem może coś razem wymyślimy. Faktem jest że nie stać nas na wyprowadzke.... ;-(
Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała uciec. Niestety 2 dzieci powoduje że nie tak łatwo się wyprowadzić. Wynajęcie mieszkania kosztuje , a porwać się z niczym można tylko co dalej, obawiam się że za jedną wypłate nie damy rady ;-( rzeczywistość bolli. Samo mieszkanie i opłaty to wydatek rzedu 1500zł a gdzie opłata za przedszkole?? pieniądze na życie?? dojazdy meza do pracy- ( 40 km w jedną strone). Przerasta mnie to wszystko. Zastanawiam się jak sobie radzą inni wynajmując czy też spłacając kredyt..... MASAKRA. Pewne jest że pojade na wakacje może uda się troszkę odłożyć pieniędzy. Czeka mnie jeszcze rozmowa z mężem może coś razem wymyślimy. Faktem jest że nie stać nas na wyprowadzke.... ;-(
Ja akurat nie znam gospodarstw głównie hodowlanych - te co znam, to kilkanaście krów, kilkanaście byków, kilkadziesiąt świń i trochę kur na swój użytek. Albo brak zwierząt i wtedy facet normalnie na etacie jeszcze pracuje.
I oczywiście codzienny obowiązek jest, ale nie ma znowu pracy od świtu do nocy nad tym. I też jeżdżą na wakacje - na ten tydzień najmują pracownika, który codziennie zwierząt dogląda.
Wichura, mają tyle zwierzyńca i mają totalny luz? Sorry, ja z miasta, od niedawna "wieśniara",mam 6 kóz, 20 kur, dwa psy i kota.Nie jest to praca od świtu do nocy non-stop, ale bardzo "systematyczna".
Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała uciec. Niestety 2 dzieci powoduje że nie tak łatwo się wyprowadzić. Wynajęcie mieszkania kosztuje , a porwać się z niczym można tylko co dalej, obawiam się że za jedną wypłate nie damy rady ;-( rzeczywistość bolli. Samo mieszkanie i opłaty to wydatek rzedu 1500zł a gdzie opłata za przedszkole?? pieniądze na życie?? dojazdy meza do pracy- ( 40 km w jedną strone). Przerasta mnie to wszystko. Zastanawiam się jak sobie radzą inni wynajmując czy też spłacając kredyt..... MASAKRA. Pewne jest że pojade na wakacje może uda się troszkę odłożyć pieniędzy. Czeka mnie jeszcze rozmowa z mężem może coś razem wymyślimy. Faktem jest że nie stać nas na wyprowadzke.... ;-(
Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała uciec. Niestety 2 dzieci powoduje że nie tak łatwo się wyprowadzić. Wynajęcie mieszkania kosztuje , a porwać się z niczym można tylko co dalej, obawiam się że za jedną wypłate nie damy rady ;-( rzeczywistość bolli. Samo mieszkanie i opłaty to wydatek rzedu 1500zł a gdzie opłata za przedszkole?? pieniądze na życie?? dojazdy meza do pracy- ( 40 km w jedną strone). Przerasta mnie to wszystko. Zastanawiam się jak sobie radzą inni wynajmując czy też spłacając kredyt..... MASAKRA. Pewne jest że pojade na wakacje może uda się troszkę odłożyć pieniędzy. Czeka mnie jeszcze rozmowa z mężem może coś razem wymyślimy. Faktem jest że nie stać nas na wyprowadzke.... ;-(
Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała uciec. Niestety 2 dzieci powoduje że nie tak łatwo się wyprowadzić. Wynajęcie mieszkania kosztuje , a porwać się z niczym można tylko co dalej, obawiam się że za jedną wypłate nie damy rady ;-( rzeczywistość bolli. Samo mieszkanie i opłaty to wydatek rzedu 1500zł a gdzie opłata za przedszkole?? pieniądze na życie?? dojazdy meza do pracy- ( 40 km w jedną strone). Przerasta mnie to wszystko. Zastanawiam się jak sobie radzą inni wynajmując czy też spłacając kredyt..... MASAKRA. Pewne jest że pojade na wakacje może uda się troszkę odłożyć pieniędzy. Czeka mnie jeszcze rozmowa z mężem może coś razem wymyślimy. Faktem jest że nie stać nas na wyprowadzke.... ;-(
A i tu ślad po sobie pozostawię... nie wyobrażam sobie wyjechać tam gdzie nie bedzie internetu lub ktos mi nie pomoze w zakupie starteru do modemu... MUSZE miec kontakt z dziećmi, codziennie ich chocby zobaczyc i posłuchać co maja do powiedzenia, jak było w szkole
Wtedy zrezygnuję... to absolutnie niemozliwe w moim wykonaniu taki wyjazd, no chyba, ze mnie agencja w konia zrobi