Na wyjeździe #6

18 marca 2014 21:57 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Kasia 63,czy oglądałaś dzis wieczorem ..wiesz co...Czy może pamiętasz o co Zosia zapytała Agnieszkę?

Ja ogladałam -czy zaprosi Tomka na sylwestra bo ona chce jechać do Gosi
18 marca 2014 22:23 / 1 osobie podoba się ten post
efka66

Jestem od niedzieli w nowym miejscu na zastępstwie, mam pierwszy raz babcię. wszystko ok, wszyscy mili, grzeczni, serdeczni, ale ja jednak wolę dziadków. Są tacy nieskomplikowani, mało wymagający, nie trzeba im wałków na głowie zakładać, a moja bacia to strojnisia i elegantka nie lada, przy czym bardzo kochana,mam tak jak Asik panią Danke, dziękuje niezliczoną ilość razy za wszystko, jednak jakoś prościej jest panem sie opiekować.

A ja się już zastanawiałam czy rzeczywiście masz tam ten internet . Fajnie, że jesteś . A ja znów jeszcze nie trafiłam na dziadka, zawsze mam babcię . Jutro też wyjeżdżam do kolejnej babci
18 marca 2014 22:33 / 2 osobom podoba się ten post
Annika

A ja się już zastanawiałam czy rzeczywiście masz tam ten internet :-). Fajnie, że jesteś :-). A ja znów jeszcze nie trafiłam na dziadka, zawsze mam babcię :-). Jutro też wyjeżdżam do kolejnej babci :-)

Mam intetnet, wszystko mam, ale narazie do czwartku jest córka babci, trochę zamieszania jest, jak pojedzie to sobie po swojemu wszystko poorganizuję, a wogóle kto to widział, żeby obiad o 11,30 jeść, kawe i ciasto po południu, co chwilę nowe obrusiki zakładać, no kto to widział, przy dziadkach tego nie ma:))
18 marca 2014 22:35 / 1 osobie podoba się ten post
U mnie tez, taka wichura (ha, ha) sie zerwała, łby urywa.
19 marca 2014 07:44 / 4 osobom podoba się ten post
Dzien doberek w srodowy poranek miłego spokojnego dnia zycze wszystkim!! DZis po obiadku mozna powiedziec ze tydzien zaliczony!!! No  szybki obiadek trzeba zrobic i dalej do porzadkow pomału w tym tygodniu trzeba sie wziasc i ogarnac w nastepnym zleci nie wiadomo kiedy !!!No to spadam miłego:)))))))))))))Usmiechnietego:)))))))))))))))
19 marca 2014 09:23 / 6 osobom podoba się ten post
Dzień dobry!
Wrócilam na forumowe łono, Andrea pyta co u mnie, ano nic ciekawego. Pierwszy raz mam Pdp bez demencji i innych takich spraw i zupelnie inaczej się pracuje. Jak żyję nie widziałam jeszcze takiej kobiety,ma depresję i jest jej wszystko jedno. Ma leki, ale to trwa już bardzo długo i z tego co mówi lekarz i córka i tak nie jest źle. Pdp bardzo mnie polubiła, córka jest fajna, mąż babci cały czas zwiedza szpitale. Generalnie nie jest źle, bo pierwszy raz mam spokój, aż za dużo spokoju, w domu jest cicho, nie ma radia, TV tylko troszkę wieczorem, nie da się babci wyciągnąć na spacer, albo na taras, nic, kompletnie nic. Ja tutaj jakoś tracę energię,nic mi się nie chce, ale już niedługo wracam do domu. Zmienia mnie pani z Rumunii.
19 marca 2014 09:25 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Dzień dobry!
Wrócilam na forumowe łono, Andrea pyta co u mnie, ano nic ciekawego. Pierwszy raz mam Pdp bez demencji i innych takich spraw i zupelnie inaczej się pracuje. Jak żyję nie widziałam jeszcze takiej kobiety,ma depresję i jest jej wszystko jedno. Ma leki, ale to trwa już bardzo długo i z tego co mówi lekarz i córka i tak nie jest źle. Pdp bardzo mnie polubiła, córka jest fajna, mąż babci cały czas zwiedza szpitale. Generalnie nie jest źle, bo pierwszy raz mam spokój, aż za dużo spokoju, w domu jest cicho, nie ma radia, TV tylko troszkę wieczorem, nie da się babci wyciągnąć na spacer, albo na taras, nic, kompletnie nic. Ja tutaj jakoś tracę energię,nic mi się nie chce, ale już niedługo wracam do domu. Zmienia mnie pani z Rumunii.

Za dużo spokoju też niedobrze,żebyś choć mogła na spacery wychodzić z babcią... Mam nadzieję,że sama czasem możesz wyskoczyć na dwie godzinki,bo oszaleć można od tej ciszy...
Ale się cieszę,ze wróciłaś :)
19 marca 2014 09:26 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Dzień dobry!
Wrócilam na forumowe łono, Andrea pyta co u mnie, ano nic ciekawego. Pierwszy raz mam Pdp bez demencji i innych takich spraw i zupelnie inaczej się pracuje. Jak żyję nie widziałam jeszcze takiej kobiety,ma depresję i jest jej wszystko jedno. Ma leki, ale to trwa już bardzo długo i z tego co mówi lekarz i córka i tak nie jest źle. Pdp bardzo mnie polubiła, córka jest fajna, mąż babci cały czas zwiedza szpitale. Generalnie nie jest źle, bo pierwszy raz mam spokój, aż za dużo spokoju, w domu jest cicho, nie ma radia, TV tylko troszkę wieczorem, nie da się babci wyciągnąć na spacer, albo na taras, nic, kompletnie nic. Ja tutaj jakoś tracę energię,nic mi się nie chce, ale już niedługo wracam do domu. Zmienia mnie pani z Rumunii.

Witaj Barbarello , super że  wróciłaś . tęskniłam za tobą ....
19 marca 2014 09:31 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Za dużo spokoju też niedobrze,żebyś choć mogła na spacery wychodzić z babcią... Mam nadzieję,że sama czasem możesz wyskoczyć na dwie godzinki,bo oszaleć można od tej ciszy...
Ale się cieszę,ze wróciłaś :)

Sama wychodzę, babcia codziennie po obiedzie idzie spać, a ja w trasę. Śmieszne jest to miasto, rozrzucone na górkach, my mieszkamy na szcycie najwyższej, do centrum miasta zjść to nie problem, tylko trzeba uważać, żeby z butów nie wyrwało, powrót to tragedia, dobrze,że są poręcze to lepiej się wspinać. W drugą stronę jest w miarę rowno, ale jedna ulica, domki Rewe i koniec.
 
19 marca 2014 09:35 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Dzień dobry!
Wrócilam na forumowe łono, Andrea pyta co u mnie, ano nic ciekawego. Pierwszy raz mam Pdp bez demencji i innych takich spraw i zupelnie inaczej się pracuje. Jak żyję nie widziałam jeszcze takiej kobiety,ma depresję i jest jej wszystko jedno. Ma leki, ale to trwa już bardzo długo i z tego co mówi lekarz i córka i tak nie jest źle. Pdp bardzo mnie polubiła, córka jest fajna, mąż babci cały czas zwiedza szpitale. Generalnie nie jest źle, bo pierwszy raz mam spokój, aż za dużo spokoju, w domu jest cicho, nie ma radia, TV tylko troszkę wieczorem, nie da się babci wyciągnąć na spacer, albo na taras, nic, kompletnie nic. Ja tutaj jakoś tracę energię,nic mi się nie chce, ale już niedługo wracam do domu. Zmienia mnie pani z Rumunii.

witaj.....dobrze ze jestes:)
19 marca 2014 09:39 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Sama wychodzę, babcia codziennie po obiedzie idzie spać, a ja w trasę. Śmieszne jest to miasto, rozrzucone na górkach, my mieszkamy na szcycie najwyższej, do centrum miasta zjść to nie problem, tylko trzeba uważać, żeby z butów nie wyrwało, powrót to tragedia, dobrze,że są poręcze to lepiej się wspinać. W drugą stronę jest w miarę rowno, ale jedna ulica, domki Rewe i koniec.
 

No to masz Chodakowską jak ta lala :)
19 marca 2014 09:42 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Dzień dobry!
Wrócilam na forumowe łono, Andrea pyta co u mnie, ano nic ciekawego. Pierwszy raz mam Pdp bez demencji i innych takich spraw i zupelnie inaczej się pracuje. Jak żyję nie widziałam jeszcze takiej kobiety,ma depresję i jest jej wszystko jedno. Ma leki, ale to trwa już bardzo długo i z tego co mówi lekarz i córka i tak nie jest źle. Pdp bardzo mnie polubiła, córka jest fajna, mąż babci cały czas zwiedza szpitale. Generalnie nie jest źle, bo pierwszy raz mam spokój, aż za dużo spokoju, w domu jest cicho, nie ma radia, TV tylko troszkę wieczorem, nie da się babci wyciągnąć na spacer, albo na taras, nic, kompletnie nic. Ja tutaj jakoś tracę energię,nic mi się nie chce, ale już niedługo wracam do domu. Zmienia mnie pani z Rumunii.

Witaj Barabello :)))))))))))
Cieszę się, że u Ciebie wszystko w porządku.
Ciesz się spokojem, to jednak plus naszej pracy, chociaż nadmiar jak w każdym przypadku może być męczący.
 
Mi zostały jeszcze trzy dni :)))))))))))))))))
19 marca 2014 09:50 / 2 osobom podoba się ten post
Jeszcze coś napiszę:) 2 tygodnie temu lecę po zakupy i widzę po drugiej stronie ronda kobitkę, buty na obcasach,bląd włosy,jakaś taka podobna do mojej znajomej, też opiekunki. Razem byłyśmy na kursie językowym. No, ale nic, widziałam tylko plecy:) a nie będę się darła na całą ulicę. Następne zakupy, stoję przy mięsnym stoisku, rozglądam się i co? Moja Anna jak malowana, jak mnie zobaczyła to na prawdę miała oczy jak 5 złotych.No cud miód i orzeszki, ale jak to w życiu naszym bywa, szczęście nie trwa wiecznie, moja koleżanka trafiła w bardzo złe miejsce i zrezygnowała z tej pracy. Spotkanie było w piątek, a w niedzielę wsiadła w sindbada i koniec balu panno Lalu. Śmieszne to życie, jest tu jeszcze jedna polka niedaleko, ale nie przejawia chęci do bliższych kontaktów, może moja paszcza ją odstrasza.Mam tu co prawda cichego adoratora,ciemnoskóry sąsiad mnie zaczepia, ale jakoś wiosny nie czuję, zamiast zaszaleć jak kotka w marcu to chowam się po kątach:)
19 marca 2014 09:53 / 1 osobie podoba się ten post
hejciaa :D ja juz tego prawie gotowa ide zrobic sobie kanapeczki nastawic obiadek :D no i dzisiaj Dom dom dom :D
19 marca 2014 09:53 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Dzień dobry!
Wrócilam na forumowe łono, Andrea pyta co u mnie, ano nic ciekawego. Pierwszy raz mam Pdp bez demencji i innych takich spraw i zupelnie inaczej się pracuje. Jak żyję nie widziałam jeszcze takiej kobiety,ma depresję i jest jej wszystko jedno. Ma leki, ale to trwa już bardzo długo i z tego co mówi lekarz i córka i tak nie jest źle. Pdp bardzo mnie polubiła, córka jest fajna, mąż babci cały czas zwiedza szpitale. Generalnie nie jest źle, bo pierwszy raz mam spokój, aż za dużo spokoju, w domu jest cicho, nie ma radia, TV tylko troszkę wieczorem, nie da się babci wyciągnąć na spacer, albo na taras, nic, kompletnie nic. Ja tutaj jakoś tracę energię,nic mi się nie chce, ale już niedługo wracam do domu. Zmienia mnie pani z Rumunii.

fajnie ,ze jestes z nami znowu.pozdrawiam