Na wyjeździe #8

07 maja 2014 15:06
tina 100%

Chce iść na medyczne,dlatego ta chemia i biologia na poziomie rozszerzonym,reszta podstawa,ale będzie też papiery składał na studia prawnicze,tym bardziej ,że jednym z przedmiotów do wyboru oprócz historii i geografii jest matematyka.Dzisiaj ,kiedy szedł ulicą po egzaminie odziany w garnitur,to jakiś typ pijaczka-filozofa go zaczepił i się zapytał-"a gdzie to pan mecenas tak się spieszy?"he,he.Może to jakaś wrózba?Na ostatku zostaje budownictwo na ZUT-cie.No,ale czas pokaże.Na polskim pisemnym nie bardzo wypadł,ale chyba już przestał sie tak bardzo przejmować,zawsze mozna poprawić.Moi synowie to raczej umysły ścisłe,może i po mnie,bo ja na przedmiotach humanistycznych ucinałam sobie drzemkę. Poddałam mu taki pomysł,że jak nie jest na 100% zdecydowany,to niech sobie może roczną przerwę zrobi,żeby kierunku studiów tak z przypadku nie wybrał,ale taki kierunek,który naprawdę będzie mu sprawiał satysfakcję. Mój starszy syn,kiedy przygotowywał licealistów do matury z matematyki i widział,że uczeń ma trudności z przyswojeniem materiału,do polecał rozwiązywanie arkuszy maturalnych,no i zadań otwartych,po to,aby nie robić w głowie niepotrzebnego zamętu,bo nadmiar materiału zniechęcał uczniów.

Przerwa to nie jest głupi pomysł. Właściwy wybór jest bardzo ważny. Mnie udało sie jeszcze w liceum zorganizować synowi kurs przygotowawczy na architekturę. W połowie kursu syn stwierdził, że to nie to. I dobrze, bo inaczej rozczarowałby się na I roku studiów i być może byłby to rok stracony. 
Oj te nasze dzieci ;-)))   Każda z nas wie, jak ważny jest właściwy wybór "drogi" a to nie taka łatwa sprawa. Nawet dla doświadczonych ludzi a co dopiero dla młodzieniaszków. 
Ale wszystko przed nimi ;-)))   Jak się obejrzę za siebie to .......   szkoda że minęło. 
07 maja 2014 15:08
Super,ale medycyna,prawo to wyjątkowo cięzkie kierunki,no i nauka do końca zycia.Moja pójdzie na germanistyke,albo jak się uda to tutaj jakiś kierunek,mam nadzieje że uczyć nie będzie,bo z jej wrażliwością wszyscy by mieli 5.A teraz Tinka,to już tylko czekać na reszte egzaminów i czas reszte zweryfikuje.
07 maja 2014 15:16
Evvex

Super,ale medycyna,prawo to wyjątkowo cięzkie kierunki,no i nauka do końca zycia.Moja pójdzie na germanistyke,albo jak się uda to tutaj jakiś kierunek,mam nadzieje że uczyć nie będzie,bo z jej wrażliwością wszyscy by mieli 5.A teraz Tinka,to już tylko czekać na reszte egzaminów i czas reszte zweryfikuje.

O tak,na razie nie ma co jeszcze skóry na niedźwiedziu dzielić,spokojnie poczekać na resztę wyników i dopiero mysleć,co dalej.Póki co ustny z niemieckiego dobrze poszedł.Syn ma teraz  trochę spokoju do poniedziałkowych egzaminów z biologii.
07 maja 2014 15:23 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Przerwa to nie jest głupi pomysł. Właściwy wybór jest bardzo ważny. Mnie udało sie jeszcze w liceum zorganizować synowi kurs przygotowawczy na architekturę. W połowie kursu syn stwierdził, że to nie to. I dobrze, bo inaczej rozczarowałby się na I roku studiów i być może byłby to rok stracony. 
Oj te nasze dzieci ;-)))   Każda z nas wie, jak ważny jest właściwy wybór "drogi" a to nie taka łatwa sprawa. Nawet dla doświadczonych ludzi a co dopiero dla młodzieniaszków. 
Ale wszystko przed nimi ;-)))   Jak się obejrzę za siebie to .......   szkoda że minęło. 

Wnuk mojej poprzedniej pdp,nie mając pewności,gdzie chce studiować,zrobił sobie dwuletnią przerwę.W tym czasie pracował.No i po tym okresie był w stanie sprecyzować,w jakim kierunku chce się uczyć ,no i był to trafny wybór.
Mój starszy syn wybrał studia zgodne z jego zainteresowaniami,dlatego uczył się z chęcią,chociaż studia były trudne,po praktykach zawodowych zaproponowano mu pracę w firmie informatycznej.Tak ,że teraz juz po uzyskaniu tytułu inzyniera ,jest szczęśliwym ,radosnym programistą:)Kocha to,co robi,a ze względu na pracę ostatni rok studiów magisterskich będzie robił zaocznie.
07 maja 2014 15:40 / 1 osobie podoba się ten post
Gdy wracalam z zakupow pare razy widzialm kobiete ciagnaca wozek ze starsza pania i pewnego razu postanowilam sie zatrzymac , juz wczesniej myslalam sobie o kurcze moze akurat tez jest opiekunka ;) wiec mowie co mi szkodzi ;)no i okazalo sie ze dobrze myslalam, tylko ze nie Polka ;) no i tak wymienilysmy sie numerami i tak od czasu do czasu ide do niej na kawe ;) Kobieta co prawda juz 30 lat mieszka w De ma tu corke a w zmaina za opieke nad malzenstwem przepisali jej dom itp.rodzina sie nie stara o staruszow wiec jest im na reke takie rozwiazanie bo jakby nie bylo do haimu za 2 osoby cos okolo 9 tys musielby zaplacic tak mo cos wspominala. Mieszka 2 ulice dalej wiec dalko do siebie nie mamy ;)
07 maja 2014 16:00 / 3 osobom podoba się ten post
Mój najstarszy syn robi teraz maturę jako ekstern, ma to po mamusi. Ze strony taty prymusi od podstawówki, wszyscy z wykształceniem wyższym, jeden z doktoratem, drugi czyli mój ślubny w trakcie późnego robienia tegoż... W mojej rodzinie rodzice po niepełnej podstawówce, bracia po zawodówce, ja jestem pierwszą osobą po studiach. Ciekawy zestaw, zobaczymy co z niego wyniknie dla dziecka.
 
Trzymam kciuki za Wasze maturalne pociechy!
07 maja 2014 16:36 / 1 osobie podoba się ten post
No to musimy się umówić online. Geronimo upiecze ciasto, ja zafunduję kawke a Mleczko podrzuci mleczko do kawci :D
07 maja 2014 16:37 / 1 osobie podoba się ten post
Ja kabel? zeby Ci ciasto nie wyszło!:):)
07 maja 2014 16:43
A ja kupuje gotowe w Aldi lub Rewe Nett w paczkach po 4 pakowane fale dunaju lub inne sa pyszne po obiedzie wyciagam z zamrażalki ide sobie na pauze i do kawki na 16 gotowe i pyszne :) pieke czasami ale to na większe imprezy bo kto to by zjadł teraz będzie okazja bo dzien matki więc rolada biszkoptowa z bitą śmietaną i truskawkami :)
07 maja 2014 16:46 / 2 osobom podoba się ten post
Kasia00744

No to musimy się umówić online. Geronimo upiecze ciasto, ja zafunduję kawke a Mleczko podrzuci mleczko do kawci :D

Ja? zagadam Was na śmierć.Nie wiem czy długo wytrzymacie w moim towarzystwie, ale trzymam za słowo.
07 maja 2014 16:50 / 1 osobie podoba się ten post
Przecie to reklama ze strony Mleczko a nie>kablowanie< po degustacji posypia sie zamowienia..he..he..
07 maja 2014 17:06
Ajakbym przyniosła ciepłą szarlotkę z lodamy waniliowymi to będzie miejsce :) ?
07 maja 2014 17:10 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Ja kabel? zeby Ci ciasto nie wyszło!:):)

Najgorsze jest to, że niektórzy lubią zakalce. Musisz wymyśleć coś innego!
 
Ja przyniosę tiramisu w kubeczkach firmy Zott, tej znanej od jogurtów. Jest pyszne, sama lepszego nie robię! Wiecie, że ta nazwa to włoskie tłumaczenie "weź mnie ze sobą"? Kumpela mi mówiła. Takie ciasto to poezja smaku, każdy chciałby je zabrać!
07 maja 2014 17:38 / 1 osobie podoba się ten post
romana

Najgorsze jest to, że niektórzy lubią zakalce. Musisz wymyśleć coś innego!
 
Ja przyniosę tiramisu w kubeczkach firmy Zott, tej znanej od jogurtów. Jest pyszne, sama lepszego nie robię! Wiecie, że ta nazwa to włoskie tłumaczenie "weź mnie ze sobą"? Kumpela mi mówiła. Takie ciasto to poezja smaku, każdy chciałby je zabrać!

W lipcu bedę w domu,kiedy ten zjazd we Wrocławiu sie zapowiada?ja dostanę odpowiedni kask i załatwie sobie nunchaku* (?) to przyjadę.Oczywiscie wszystko to bedzie słuzyło do samoobrony bo ja niespotykanie spokojny człowiek jestem.
 
 
* - nie wiem czy dobrze napisałam.Ale mnie poprawisz jakby cuś.
07 maja 2014 17:38 / 2 osobom podoba się ten post
romana

Najgorsze jest to, że niektórzy lubią zakalce. Musisz wymyśleć coś innego!
 
Ja przyniosę tiramisu w kubeczkach firmy Zott, tej znanej od jogurtów. Jest pyszne, sama lepszego nie robię! Wiecie, że ta nazwa to włoskie tłumaczenie "weź mnie ze sobą"? Kumpela mi mówiła. Takie ciasto to poezja smaku, każdy chciałby je zabrać!

Nie będę się sprzeczała z Twoją koleżanką, ale z tego co ja wiem, to znaczy "ciągnie mnie w górę" -> tira mi sù.
Jak wrzucisz w google to wujek potwierdzi :)))))))))))))))