07 maja 2014 14:49 / 1 osobie podoba się ten post
EvvexTina trzymam kciuki i szczerze podziwiam,z polskiego łatwiej polać wode,a matme albo się umie ,albo nie.Niestety moje córki są po mamie tępe z przedmiotów ścisłych,a Twój syn zdaje jeszcze chemie i biologie,pozazdrościć.Moje maleństwo[178wzrostu]jak sama mówi''jestem jak góra a na górze orzeszek''jest okropnie wrażliwa,jeszcze nie ma wyników ,a ona już pewnie zacznie się uczyć do poprawki z matmy.Na jakie studia idzie Twój syn.
Chce iść na medyczne,dlatego ta chemia i biologia na poziomie rozszerzonym,reszta podstawa,ale będzie też papiery składał na studia prawnicze,tym bardziej ,że jednym z przedmiotów do wyboru oprócz historii i geografii jest matematyka.Dzisiaj ,kiedy szedł ulicą po egzaminie odziany w garnitur,to jakiś typ pijaczka-filozofa go zaczepił i się zapytał-"a gdzie to pan mecenas tak się spieszy?"he,he.Może to jakaś wrózba?Na ostatku zostaje budownictwo na ZUT-cie.No,ale czas pokaże.Na polskim pisemnym nie bardzo wypadł,ale chyba już przestał sie tak bardzo przejmować,zawsze mozna poprawić.Moi synowie to raczej umysły ścisłe,może i po mnie,bo ja na przedmiotach humanistycznych ucinałam sobie drzemkę. Poddałam mu taki pomysł,że jak nie jest na 100% zdecydowany,to niech sobie może roczną przerwę zrobi,żeby kierunku studiów tak z przypadku nie wybrał,ale taki kierunek,który naprawdę będzie mu sprawiał satysfakcję. Mój starszy syn,kiedy przygotowywał licealistów do matury z matematyki i widział,że uczeń ma trudności z przyswojeniem materiału,do polecał rozwiązywanie arkuszy maturalnych,no i zadań otwartych,po to,aby nie robić w głowie niepotrzebnego zamętu,bo nadmiar materiału zniechęcał uczniów.