Na wyjeździe #8

07 maja 2014 07:35 / 4 osobom podoba się ten post
He, he, dobra jesteś, Mleczko. Ja mam zwykle dobre wrażenia ze wszystkiego co dotąd nieznane, więc nie będę narzekać. Daj ten tytuł książki, zwiększ procent czytających Polaków!

Kawusię przytulam już do ust czule i szepczę do niej

Nie da ci tato, nie da ci mama,
tego co da ci kawa już z rana!

Z powodu deszczu moja babcia pośpi pewnie i do 9, Wasze może też. Ale będzie dobrze!
07 maja 2014 08:34
U mnie piękne słoneczko, ale moja PDP jeszcze leniuchuje w łóżku.
07 maja 2014 08:39
Deszcz tylko po szybach dzwoni i tak pochmurno,że tylko siedzieć w domu.U mnie normalny plan zajeć.Już po śniadaniu i ze względu na pogode to ulgi nie mam żadnej.
07 maja 2014 09:06 / 1 osobie podoba się ten post
>Ach jo......<powiedzialby krecik z czeskiej bajki.Droga Ivetto,twoja dzisiejsza praca jest dowodem,ze opiekunki nawet w czasie deszczu sie nie nudza!!!
07 maja 2014 09:24
Mam pytanie - nie zwinęłam wczoraj rolety za oknem, takiej daszkopodobnej i jest mokra, a nadal pada. Powinnam ją zwinąć teraz, czy dopiero jak wyjdzie słońce, by się wcześniej osuszyła? Wygląda na wyrób z ceraty lub tp, ale nie chcę by spleśniała, gdy zwinę ją mokrą.
07 maja 2014 09:35
Romanko nie zwijaj rolety. Poczekaj aż słonko wysuszy i dopiero wtedy zwiń :)
07 maja 2014 09:36
Podobno trzeba chronic przed wiatrem by nie poszarpal jej ,.a moze na pare minut zajrzy do cb sloneczko i osuszu daszek???
07 maja 2014 09:55
A Ty jesteś w jakimś niemieckim obozie pracy? Masz się opiekować PDP a nie jej domem
07 maja 2014 10:05 / 1 osobie podoba się ten post
Wybaczcie,że tak truje o maturze mojej córki,ale tak mnie nosi że musze się wypisać.Jęz. polski,łatwizna,Wyspiański ''Wesele'' oraz''Potop''Sienkiewicza,chociaż to grafomania dla dzisiejszych dzieciaków.Mańka mówi że każdy coś tam skrobnął,dzisiaj angielski,13-ego dwujęzyczna z niemieckiego,natomiast matma dla humanistów okazała się katastrofą.Mania zrobiła tylko2 zadania otwarte i część zamkniętych,niektórzy wychodzili z płaczem po godzinie.Szlag trafi plany i mnie jak będzie miała poprawke w sierpniu,przeryczałyśmy cały dzień,potrzeba tylko30% i aż30%,a ja jestem tutaj i tak mi żle,że szkoda gadać.Wiem że przecież i tak bym za nią nie napisała,ale pocieszyła,no poprostu była.Nie mogę sobie znależć miejsca,czekam na wiadomości o angielskim,nawet na rowerze nie pojeżdże ,bo leje.
07 maja 2014 10:19
W mojej nowej firmie mycie okien u pdp też jest w ramach obowiązków, niestety. Szczęśliwie czynność ta jeszcze nie dopadła mego lenistwa.
 
Babcia dzisiaj słaba, po wczorajszych popisach energii pewnie organizm odmawia posłuszeństwa. Położyłam ją do łóżka pod kocyk, bo się kolebała na krześle, co groziło spadnięciem, a w fotelu nie wysypia się wygodnie. I zadzwoniłam do córki, aby potem nie było, że nie zgłosiłam, gdyby coś się działo.
Biorę się za prasowanie, trochę tego mam, lecz mówi się trudno. Może w ramach rozrywki prasując wymyślę coś śmiesznego.
 
Judora, dzięki za informację co do rolety. Nie wykluczam, że córka babci zwinie mokrą i dowiem się czegoś nowego o Niemcach.
07 maja 2014 10:26
To chyba ta pogoda, ja swojej też nie moge dobudzić, nawet śniadanie nie działa, śpi jak zabita.
07 maja 2014 10:34 / 4 osobom podoba się ten post
Evvex

Wybaczcie,że tak truje o maturze mojej córki,ale tak mnie nosi że musze się wypisać.Jęz. polski,łatwizna,Wyspiański ''Wesele'' oraz''Potop''Sienkiewicza,chociaż to grafomania dla dzisiejszych dzieciaków.Mańka mówi że każdy coś tam skrobnął,dzisiaj angielski,13-ego dwujęzyczna z niemieckiego,natomiast matma dla humanistów okazała się katastrofą.Mania zrobiła tylko2 zadania otwarte i część zamkniętych,niektórzy wychodzili z płaczem po godzinie.Szlag trafi plany i mnie jak będzie miała poprawke w sierpniu,przeryczałyśmy cały dzień,potrzeba tylko30% i aż30%,a ja jestem tutaj i tak mi żle,że szkoda gadać.Wiem że przecież i tak bym za nią nie napisała,ale pocieszyła,no poprostu była.Nie mogę sobie znależć miejsca,czekam na wiadomości o angielskim,nawet na rowerze nie pojeżdże ,bo leje.

Nie smutaj się Evvex,mój też maturę zdaje,no i polski poszedł słabiej,bo zbyt poważnie podszedł do sprawy i nie chciał nalać wody bez sensu podczas pisania wypracowania.Jednak myślę,że zjadł go stres.Pierwsze zadanie zrobił dobrze.No ,ale może bedzie miał te 30%.Natomiast matematyka poszła mu bardzo dobrze,dzisiaj miał ustny z niemieckiego,nie zapomniał języka w gębie,poszło ok,no ale czekamy na wyniki.Zdaje jeszcze dwa dodatkowe z chemi i biologi.Matrwi się ,że z tego polskiego będzie poprawka,no ale pocieszam go,że poprawka w sierpniu,to zaden dramat,jest jeszcze młody,jak mu w tym roku plany nie wypalą,to nic się nie stanie,no bo się nie stanie.Nie martwcie się tym ewentualnym poprawkowym,tym bardziej,że jeszcze wyników nie ma.Wierzę,że bedzie ok,niezależnie od sytuacji.
Na pocieszenie napiszę,że po egzaminie z polskiego,pod szkołą czaiła się młodziutka dziennikarka z lokalnej gazety,aby porobić wywiady z maturzystami.Podeszła do mojego syna i powiedziała ,żeby udzielił jej wywiadu,bo inaczej ją z roboty wywalą;)-Kobita była chyba jeszcze bardziej zestresowana,niż maturzyści:)
07 maja 2014 10:43
Sówka

To chyba ta pogoda, ja swojej też nie moge dobudzić, nawet śniadanie nie działa, śpi jak zabita.

no to widzę , że pogoda wszystkim się udziela !!! moja kochana PDP spała jak zabita - ale śniadanko i czekolada dodały jej sił !!!!
07 maja 2014 10:43 / 3 osobom podoba się ten post
Evvex

Wybaczcie,że tak truje o maturze mojej córki,ale tak mnie nosi że musze się wypisać.Jęz. polski,łatwizna,Wyspiański ''Wesele'' oraz''Potop''Sienkiewicza,chociaż to grafomania dla dzisiejszych dzieciaków.Mańka mówi że każdy coś tam skrobnął,dzisiaj angielski,13-ego dwujęzyczna z niemieckiego,natomiast matma dla humanistów okazała się katastrofą.Mania zrobiła tylko2 zadania otwarte i część zamkniętych,niektórzy wychodzili z płaczem po godzinie.Szlag trafi plany i mnie jak będzie miała poprawke w sierpniu,przeryczałyśmy cały dzień,potrzeba tylko30% i aż30%,a ja jestem tutaj i tak mi żle,że szkoda gadać.Wiem że przecież i tak bym za nią nie napisała,ale pocieszyła,no poprostu była.Nie mogę sobie znależć miejsca,czekam na wiadomości o angielskim,nawet na rowerze nie pojeżdże ,bo leje.

Po to jestesmy tutaj, zebys nam trula tyle, ile potrzebujesz, aby Tobie bylo lzej na duszy. Dzis rano myslalam o Twojej corce i jej maturze. Calkiem zapomnialam, ze znowu matematyka jest obowiazkowa. Bylam drugim rocznikiem, ktory nie musial jej zdawac i dzieki temu na mature szlam bez stresu, gdyz z liczbami jakos zawsze nie po drodze mi bylo. Czekam na dalsze informacje. Dacie rade, zobaczysz.
07 maja 2014 11:07 / 1 osobie podoba się ten post
też myłam okna, babka mnie grzecznie poprosiła, a że nudziłam się jak mops to myłam- jedno dziennie, coby się nie przepracować :)
Oczywiście cichaczem, żeby babka bezpośrednio nie widziała. bo ona nie uznawała płynów do szyb -_-