Na wyjeździe #8

25 maja 2014 06:48 / 1 osobie podoba się ten post
Dzien doberek opiekunkowo noz ja to stres ostatni przezywam mam nadzieje ze sie w koncu uspokoi!! Spokojnej niedzieli wszystkim!!!!!!!!!!!!
25 maja 2014 06:59 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Kochane Opiekunkowo !.. Niestety muszę się z Wami rozstać , jutro o 4"30 wyjeżdżam do Solingen na dwa miesiące . Internetu tam mieć nie będę , zresztą nie dorobiłam się jeszcze swojego laptopa . Możliwe , że znajdę tam gdzieś kafejkę internetową , która będzie miała sprawne komputery . ... Już za Wami tęsknię ....Jadę dwa dni przed odjazdem opiekunki , pani jest dość poważnie chora więc rodzina zażyczyła sobie , żeby było dużo czasu na naukę . Jak przed wszystkim co nowe mam trochę stracha , ale dam radę , muszę . Podobno rodzina pomaga , współpracuje z opiekunką , ale to się zobaczy na miejscu . Czasem ta pomoc to może być zwykłe wpierniczanie się we wszystko .... Strach strachem , ale jestem dobrej myśli , bom silna baba ....Całusy dla Was wszystkich :)))))))))))))

Trym sie Basiu bedzie dobrze!!! Ech rodzina potrafi krwi napsuc mi wczoraj misnienie podniesli!!! ale co zrobic taka praca pomagamy jak tylko mozemy najlepiej!! Mnie jak rodzina zakceptuje po 20 czerwca pojade do Frankfurtu/ nad men i tu ciekawostka stała opiekunka ma 3 do 4 dni do wprowadzenia nowej i obie maja płatne tak rodzina sobie zarzyczyła!! Bez stresow na spokoje:))))))))))))))))
25 maja 2014 07:57 / 3 osobom podoba się ten post
Wczoraj czytałam wpis Wichurry,że buty na koturnie załozyła.Zachęcona Twoim wpisem też sobie pochodziłam wczoraj w normalnych butach po mieszkaniu.Kupiłam sobie różowe tekstylne bardzo fajne.Potwierdzam,że waga inna i noga inna i samopoczucie też.Muszę częsciej je zakladac może to jakies panaceum na doła.Bo już od tego latania w sportowym obuwiu stopa się odkształca.
 
Ja już lecę z górki czas jakieś zakupy dla rodziny poczynić.Muszę pomyśleć o takich co to dużo miejsca w torbie nie zajmą a przyjemność sprawią, o swoich zwierzakach też nie zapomnę.
25 maja 2014 08:49
Barbara niepowtarzalna

Kochane Opiekunkowo !.. Niestety muszę się z Wami rozstać , jutro o 4"30 wyjeżdżam do Solingen na dwa miesiące . Internetu tam mieć nie będę , zresztą nie dorobiłam się jeszcze swojego laptopa . Możliwe , że znajdę tam gdzieś kafejkę internetową , która będzie miała sprawne komputery . ... Już za Wami tęsknię ....Jadę dwa dni przed odjazdem opiekunki , pani jest dość poważnie chora więc rodzina zażyczyła sobie , żeby było dużo czasu na naukę . Jak przed wszystkim co nowe mam trochę stracha , ale dam radę , muszę . Podobno rodzina pomaga , współpracuje z opiekunką , ale to się zobaczy na miejscu . Czasem ta pomoc to może być zwykłe wpierniczanie się we wszystko .... Strach strachem , ale jestem dobrej myśli , bom silna baba ....Całusy dla Was wszystkich :)))))))))))))

W Solingen będzie też Basia, może jakoś się spotkacie? Ona ma tam trochę wolnego bodajże 2 razy w tygodniu? Mogę podać jej nr stacjonarny jakimś SMSem jak będziesz chciała.
25 maja 2014 09:00 / 1 osobie podoba się ten post
Witam Wszystkich bardzo serdecznie u mnie "dzien swistaka" wiec niedziela bez emocji ;-)))
25 maja 2014 09:42 / 5 osobom podoba się ten post
Dochodzę do siebie po wrażeniach urlopowych. Adrenalina az kapie ze mnie,ale wszystko jest ok. No prawie:))))
Kocham Was i pozdrawiam serdecznie:)))))
25 maja 2014 09:53 / 1 osobie podoba się ten post
Moja PDP nakarmiona i właśnie lezy w "kościele" na ZDFie (jak co niedziele) a ja w tym czasie wstawiłam kapuśniaczek i pije z wami kawe
25 maja 2014 09:59 / 2 osobom podoba się ten post
Moja ostatnia niedziela tego, jakże krótkiego tym razem, pobytu. Jutro muszę zjeżdżać. Niby z jednej strony szkoda, ale kto wie, czy z perspektywy czasu nie okaże się, że to było dobre. Może wydarzy się coś fajnego, co nie wydarzyłoby się, gdybym tutaj została do końca umowy ;) Nie wierzę w przypadkowość losu :)  
 
No a w ogóle, skoro już zjeżdżam, to chyba pobiegnę jeszcze jeden półmaraton w Grodzisku Wielkopolskim 8.06. Chyba, że już zapisy zamknęli, bo nie sprawdzałam... Na ten dzień i tak przypada mi 22 km w treningu do maratonu, więc jak znalazł ;)
25 maja 2014 10:58 / 2 osobom podoba się ten post
Właśnie wrociłam z ogrodu,zrobiłam piekny bukiet z róż.Spotkałam tu stare róże, te pachnące, dwukolorowe.Piekne,delikatne i roztaczace powabną woń. Róża, to jak kobieta lubi przyciagać wzrok.
25 maja 2014 11:27 / 7 osobom podoba się ten post
Dzisiaj na obiad robie semmelknodel,musialam zagotowac mleko i doszłam do wniosku,że gotowanie mleka to jak praca z Al. odwrocisz głowe i juz go nie ma.
25 maja 2014 11:40 / 2 osobom podoba się ten post
Ale pdp w koncu sie znajdzie a mleko nie.
25 maja 2014 12:11 / 2 osobom podoba się ten post
Jakie to szczęście,że zabrałam moją kosmetyczkę z łazienki,bo tym razem szczotka do kibelka znalazła się w wannie :):)
25 maja 2014 12:28 / 4 osobom podoba się ten post
Właśnie poszłam sobie grzecznie do PDP powiedzieć jej że siadamy na wózek bo obiad gotowy a tu patrze nad jej łóżkiem lata coś potężnego wielkości nakrętki butelki, czarne! To chyba nie był trzmiel bo za duży, chyba!!! Nogi się pode mną ugieły no ale cóż... wziełam dzielnie ścierke, odsunełam firanke od drzwi na ogród i zaczełam walke o życie mojej PDP!!! Jezu, Jezu... uratowałam jej życie!!! :-D :-D :-D
25 maja 2014 13:47
mleczko47

Dzisiaj na obiad robie semmelknodel,musialam zagotowac mleko i doszłam do wniosku,że gotowanie mleka to jak praca z Al. odwrocisz głowe i juz go nie ma.

Dokładnie tak samo pomyślałam,jak ostatnie >kakao<miałam seniorom przed wyjazdem przygotować :}:}:}
25 maja 2014 13:55
u mnie chyba dzieci zapomniały że mam dziś wolne ,bo nadal z babką siedze :( wkurzona na maksa