Dowcipy i anegdoty #2

21 września 2014 08:20 / 4 osobom podoba się ten post
21 września 2014 08:27 / 1 osobie podoba się ten post
21 września 2014 09:42 / 5 osobom podoba się ten post
Na drzewie siedzi facet.Przechodzień pyta porozumiewawczo:
- Red Bull?
- Nie,pitbull.
21 września 2014 15:06
21 września 2014 15:29 / 4 osobom podoba się ten post
Salon piękności:
- Poproszę manicure jak u Britney Spears, hairstyle jak u Angeliny Jolie i pedicure jak u Naomi Campbell.
- A mordę Gerarda Depardieu zostawiamy?
21 września 2014 15:31 / 1 osobie podoba się ten post
Ostrożnie z tymi życzeniami :
Wczoraj rozmawiałem przez CB radio z bardzo sympatyczną kobietą. Na koniec rzuciłem tradycyjne:
- ...i szerokości!
I co mi odpowiedziała?
- Krótkiego!
21 września 2014 15:34 / 4 osobom podoba się ten post
A to ciekawe podejście do sukcesu:

W wieku 4 lat sukcesem jest... nie robienie w majtki.
W wieku 12 lat sukcesem jest... posiadanie przyjaciół.
W wieku 17 lat sukcesem jest... posiadanie prawa jazdy.
W wieku 35 lat sukcesem jest... posiadanie pieniędzy.
W wieku 50 lat sukcesem jest... posiadanie pieniędzy.
W wieku 70 lat sukcesem jest... posiadanie prawa jazdy.
W wieku 75 lat sukcesem jest... posiadanie przyjaciół.
W wieku 80 lat sukcesem jest... nie robienie w majtki
21 września 2014 15:40 / 2 osobom podoba się ten post
Kobieta zmeczona droga do celu ,postanawia zatrzymac stopa, macha zatrzymuje sie Pan wsiada odjeżdzaja ,meżczyzna zaciekawiony pyta kobiety
-Nie boji się Pani tak jeżdzic z obcymi,rózne historie sie słyszy zboczeńcy itd
-Na co kobieta zdecydowanym głosem odpowiada wole poczuć 15cm w tyłku niż 30km w nogach!!!
21 września 2014 17:30 / 5 osobom podoba się ten post
Daleka Syberia... Stara pracownica fabryki produkującej maszyny do szycia przechodzi na emeryturę. Tradycyjnie, jak to w Rosji: goździk, paczka kawy i rajstopy. Staruszka tak się przygląda prezentom i odzywa się do dyrektora:
-A myślałam towarzyszu dyrektorze ,że odchodzac dostane taka jedna maszynę do szycia z naszego zakładu...
Dyrektor na to:
Mario Iwanowna,wiecie doskonale ,ze ukradłyście przez te 40 lat tyle części ,ze niejedną maszynę byście złożyły!!!!
-Prawda ,towarzyszu dyrektorze,szczera prawda!Tylko,ze jakkolwiek bym nie składała to mi zawsze kałasznikow wychodził!!!
22 września 2014 12:42 / 3 osobom podoba się ten post
Dziewuchy w górę biusty,bo nadchodzi dzien rozpusty...
22 września 2014 17:06
magdzie

Dziewuchy w górę biusty,bo nadchodzi dzien rozpusty...

"A płeć miała niczym śnieg białą, drżała gdy ją częstowali..." no, dziewczyny i chłopaki, każdy dopowie sobie sam czym ją częstowali :D
22 września 2014 17:30 / 2 osobom podoba się ten post
Samboja

"A płeć miała niczym śnieg białą, drżała gdy ją częstowali..." no, dziewczyny i chłopaki, każdy dopowie sobie sam czym ją częstowali :D

Jacek Piekara-"Łowcy dusz":) Klimaty nie moje ,ale to tez fajne:
 
"– Miłość nie jest grzecznym gościem, panie Madderdin. Miłość nie zapowiada swej wizyty na dwa tygodnie wcześniej. Miłość jest jak złodziej wślizgujący się do waszego domu i kradnący wszystko, co macie najcenniejszego. Przypomina piorun spadający z pogodnego nieba. W pojedynku z miłością macie tak samo wielkie szanse jak kurczak przy jastrzębiu."
22 września 2014 17:48 / 5 osobom podoba się ten post
Facet w Biedronce uparł sie na poł głowki sałaty,sprzedawca dwoi sie i troi,zeby wytlumaczyc klientowi ze poł głowki nie sprzedaja.
Wreszcie doprowadzony do ostatecznosci idzie do kieownika i mowi:
Szefie jakiś palant uparł sie na poł głowki sałaty - w tym czasie oglada sie i widzi klineta za sobą- więc szybko dodaje,a ten pan chce drugie poł głowki.
Kierownik pochwalił pracownika mowiąc,że jest dobry i takich ludzi  potrzeba w handlu.
Skąd jestes  pyta pracownika - a z Nowego Sącza. A dlaczego wyjechałeś - bo tam sami złodzieje i hokeiści odpowiada pracownik.
Moja zona jest z Nowego Sącz  mowi szef - a na jakiej pozycji grała?odpowiada bystry pracownik.
 
22 września 2014 18:28 / 8 osobom podoba się ten post
22 września 2014 21:28 / 8 osobom podoba się ten post
Chłopak proszony przez dziewczynę by się z nią ożenił zgadza się pod jednym warunkiem.
- Wezmę z tobą ślub ale pod jednym warunkiem.
- Jakim?
- Przez całe nasze wspólne życie nie zajrzysz do szuflady w szafce przy łóżku.
Dziewczyna oczywiście się zgodziła.
Po 25 latach małżeństwa jednak nie wytrzymała i zajrzała do szuflady. Zobaczyła tam dwa jajka i 100 złotych. Gdy tylko mąż wrócił do domu, żona pyta jej się co to ma znaczyć.
- Co to są za jajka?
- No wiesz za każdym razem kiedy cię zdradziłem to wkładałem do szuflady jedno jajko.
Dziewczyna pomyślała sobie, że dwa razy to nie tak źle.
- A co to za pieniądze?
- No za każdym razem gdy szuflada była już pełna jajek to szedłem na bazar i je sprzedawałem.