Choroba Parkinsona

21 lutego 2014 15:27
Jogusia34

Czesc, tez mam podopiecznego z parkinsonem i w dodatku jest dializowany. Caly czas zmagamy sie z zaparciami ale ostatnio mamy jakis syropek i bardzo pomaga. U niego najwiekszy problem jest z lykaniem. Czasami nachodzi taki moment ze ma pelne usta i nic nie moze z tym zrobic. Ale tak to jest z tä chorobä, ze pacjent chce ale glowa nie przesyla impulsu do innych ogranow.
Ostatnio doszlo nagla zmiana nastroju i w jednej sekundzie potrafi strasznie sie zezloscic i przeklina, chyba poznalam juz wszystkie niemieckie wulgaryzmy :)

Ale dajesz rade ???  
21 lutego 2014 17:51
Kurcze u nas podobnie na wszystkich działające kropelki nie dały efektu.... Najpierw był durchfall a teraz w drugą stronę.
Jogusiu radzisz sobie?
21 lutego 2014 17:54
Moja PDP codziennie pije Macrogol
21 lutego 2014 19:53
Mycha

Ale dajesz rade ???  

Nie jest tak zle :) Jestem na tej szteli juz drugi rok to dobrze dziadka znam. Jak juz na prawde nie daje rady jesc to odstawiam jedzenie na pozniej, po jakims czasie to mija i znowu je normalnie. A syropek na zaparcia nazywa sie Lactulose. Na prawde pomaga.
21 lutego 2014 20:00
Wiesiula a twoj PdP zalatwia sie normalnie , czy ma pampersy? Nie zazdroszcze tych rozwolnien. Moj dziadek niechetnie daje sie w takich sytuacjach umyc, a wtedy to dopiero jest przeprawa:)
21 lutego 2014 20:45
Jogusia34

Nie jest tak zle :) Jestem na tej szteli juz drugi rok to dobrze dziadka znam. Jak juz na prawde nie daje rady jesc to odstawiam jedzenie na pozniej, po jakims czasie to mija i znowu je normalnie. A syropek na zaparcia nazywa sie Lactulose. Na prawde pomaga.

Tę lactulose moja PDP brała we wszystkich możliwych kombinacjach i dawkach.. na zimno, podgrzaną i  efektów zero. Teraz dostaje laxoberal, ale to też dla niej za słabe.. ona chyba na mój widok zaparć dostaje, bo za każdym razem jak wracam po urlopie ta sama zabawa.. )
21 lutego 2014 20:51
Jogusia34

Wiesiula a twoj PdP zalatwia sie normalnie , czy ma pampersy? Nie zazdroszcze tych rozwolnien. Moj dziadek niechetnie daje sie w takich sytuacjach umyc, a wtedy to dopiero jest przeprawa:)

Omi jest w pampersach. Całkowicie inkotentna od grudnia. I z okropnym uczuleniem na tyłku.... Mycie w łóżku ....
22 lutego 2014 11:08
neta

Tę lactulose moja PDP brała we wszystkich możliwych kombinacjach i dawkach.. na zimno, podgrzaną i  efektów zero. Teraz dostaje laxoberal, ale to też dla niej za słabe.. ona chyba na mój widok zaparć dostaje, bo za każdym razem jak wracam po urlopie ta sama zabawa.. :-))

Albo twoja zmiennicza nieodpowiedniä diete stosuje :) Moj dziadek zawsze jest chudszy jak wracam i musze go odpasc na nowo.
22 lutego 2014 11:09
Wiesiula

Omi jest w pampersach. Całkowicie inkotentna od grudnia. I z okropnym uczuleniem na tyłku.... Mycie w łóżku ....

Ojej to mam nadzieje ze jest lekka, my poki co myjemy sie w lazience. 
22 lutego 2014 11:20
Moja PDP ma na szczescie stomie, to bardzo ulatwia sprawe przy osobach lezacych
22 lutego 2014 12:27
Jest szczupła na moje szczęście, jeszcze trochę pomaga przy " obracaniu" , od kilku dni staramy się znowu stanąć na kilka chwil na nogach i jest ok.
22 lutego 2014 12:48
U mojej babuszki dzisiaj pogorszenie:( znowu nieopanowane drżenie rąk:( miała problemy ze zjedzeniem obiadu:( dzisiaj pierwszy raz widziałam ja płaczącą z bezsilności:(

22 lutego 2014 20:02
Joasia

U mojej babuszki dzisiaj pogorszenie:( znowu nieopanowane drżenie rąk:( miała problemy ze zjedzeniem obiadu:( dzisiaj pierwszy raz widziałam ja płaczącą z bezsilności:(

Smutne chwile dla Ciebie a dla babci to już koszmar. Szkoda, starość bywa straszna. Choroby, samotność i ta bezsilność ;-((  
23 lutego 2014 08:14
Smutna prawda
Asiulka przytulam Was obie. Wiem kochana jak bardzo to boli...
23 lutego 2014 09:19
Wczorajszy dzien był naprawdę ciężki:( a tu jeszcze zapowiedzieli się goście:( jacyś znajomi mojej babuszki:( a że moja Helcia nie umie odmówić więc się zgodziła,żeby przyszli. Byłam zła na nich mimo ,że poinformowałam ich i że widzieli,że Helcia ma jeden z najgorszych dni siedzieli do 19.00 i siedzieli by jeszcze dłużej gdyby nie to ,że wpadłam do pokoju i stanowczym głosem poprosiłam ich ,żeby skończyli wizytę i wyszli:(
Podałam babuszce kolację i musiałam ją porządnie napoić bo w czasie wizyty nic nie jadła i nie piła ...wstydziła się trzęsących rąk:(
Póżniej kazałam jej się położyć na sofie przed telewizorem i włączyłam jej jakiś program muzyczny.... zaczęła się rozlużniać i uspokajać :):) i tak przesiedziałyśmy do 24.00:):):):):):)
Dzisiaj jest lepiej nie ma drżenia rąk ale jest tak pobudzona,że muszę za nią chodzić i napominać,żeby trochę wolniej chodziła:):):):)