Na wyjeździe #10

04 lipca 2014 09:44 / 6 osobom podoba się ten post
Goście pojechali! Wreszcie.
Dziś może będzie w miarę normalnie i może wyjdę sobie gdzieś? Choć już od rana cumulusy kłębią się na niebie, temperatura wysoka i duszno a to oznacza rosnące chmury w kowadło i burze. I tyle będzie z mojego wolnego :/
Jutro późnym wieczorem przyjeżdża studentka germanistyki z Bialorusi. No więc ciągle coś się dzieje tutaj...
 
I obiecane dla Kasi63 zdjęcia:
04 lipca 2014 10:00 / 3 osobom podoba się ten post
Dzien doberek kawa nastepna  z wami dzis mam luzniej troche,chatka ogarnieta pdp rowniez siedzi w fotelu i oglada TV a ja przybiegłam do was milutkiego dzionka zyczac !! Słoneczko u wszystkich swieci wszyscy zadowoleni,usmiechnieci no bo jak tu sie nie usmiechac kiedy wszystko jest git,zdrowie jest a reszta sama przyjdzie !!Milego kochani:))
04 lipca 2014 10:05 / 3 osobom podoba się ten post
tak patrzę ta te zdjęcia Leny i myslę sobie,że w pieknym miejscu pracuje,i woda, i góry i zabytki,czegóż chcieć wiecej,zeby oko pocieszyc i oderwać mysli,piekna przyroda i architektura,najlepsze połączenie aby się zrelaksować:)))
04 lipca 2014 10:12 / 1 osobie podoba się ten post
lena7

Którejś bobu się zachciało (jaki wątek to już mi demencja siadła na mózg). Służę:
http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/bob-wlasciwosci-zdrowotne-jak-go-przyrzadzac-kiedy-szkodzi/xmjfp

Mi też, mi też !
W "czasie bobu" po prostu go gotuję i stawiam w misce na stole w kuchni. Kto pierwszy, ten lepszy. I tak co dzień. Uwielbiam bób. Tylko musi być świeży i w sezonie. Tu też takiego nie widziałam.
04 lipca 2014 10:13
ziolkowa

tak patrzę ta te zdjęcia Leny i myslę sobie,że w pieknym miejscu pracuje,i woda, i góry i zabytki,czegóż chcieć wiecej,zeby oko pocieszyc i oderwać mysli,piekna przyroda i architektura,najlepsze połączenie aby się zrelaksować:)))

I zapomniałaś dodać: sklepy z ciuchami :DDDDDDD
A w ogóle też mi się podoba to miejsce i dlatego wrócę tu jesienią.
Zabytków tu jest b. mało. Od 1942 do 1944 miasto było regularnie bombardowane przez aliantów ze względu na maszynowo-lotniczy przemysł III Rzeszy.
Ten kościół  ze zdjęcia się ostał a Stare Miasto to jak nasza Warszawa po powstaniu w '44 - całe kwartały ulic zniknęły razem z budynkami.
 
04 lipca 2014 10:25 / 2 osobom podoba się ten post
lena7

I zapomniałaś dodać: sklepy z ciuchami :DDDDDDD
A w ogóle też mi się podoba to miejsce i dlatego wrócę tu jesienią.
Zabytków tu jest b. mało. Od 1942 do 1944 miasto było regularnie bombardowane przez aliantów ze względu na maszynowo-lotniczy przemysł III Rzeszy.
Ten kościół  ze zdjęcia się ostał a Stare Miasto to jak nasza Warszawa po powstaniu w '44 - całe kwartały ulic zniknęły razem z budynkami.
 

szkoda bardzo  tych zabytków,bo jesli ich zabraknie,to co zostanie po naszych czasach....szklane wieżowce?
najbardziej lubie stare kościoły i pewno nie ja jedna,wzruszają mnie i ta swiadomość,że to setki lat ludzkich próśb i podziękowań w tych murach zaklete i mimo,że ja raczej bez pośredników z Bogiem rozmawiam,to posiedzieć w nich i pomysleć,lubie bardzo:)
04 lipca 2014 10:29 / 3 osobom podoba się ten post
Upiekłam placek z przepisu Joasi i ze zdjęcia Sas-anki. Nie mogłam kupić porzeczek więc dodałam truskawki i maliny,i muszę się przyznać,ze wcale,wcale ślinka mi nie leci,nawet na ten placek nie spojrzę,choć stoi centralnie na przeciwko mnie :)
Mam dziś wolne popołudnie,więc szykuję sie powoli do biegu,choć po wczorajszym joggingu ze strychu na partem bolą mnie mięśnie :).
04 lipca 2014 10:50 / 2 osobom podoba się ten post
A ja mam dzisiaj wolneeee...właśnie przyszła /była/ synowa i cały dzień jest dzisiaj z PDP ...jeszcze wczoraj miałam pomysł, żeby iść na basen, ale wstałam taka zmięta i wypluta, że jednak oddam się błogiemu spaniu bez dzwoneczka babci, z zamkniętymi drzwiami...ostatnio mnie poniosło i 5 godzin spałam, być może dziś pobijębrekord :D miłego dnia for all!
04 lipca 2014 11:11
Lili

Ty też odpoczywaj póki masz na to czas i okazję, potem trzeba będzie znów zakasać rekawy i do De zasuwać ;) A na razie - aby do 27.lipca :))) 

Kończysz pracę 27? Czym i skąd wracasz? :) 
04 lipca 2014 12:01
lena7

Jest jeszcze szansa że możesz spotkać w Reformhaus lub sklepach bio. 
Ewentualnie u bauera.
 
Po niemiecku: Ackerbohne.

W słoiku to ja znam Tinka-ale to nie to samo:( Jak trafię dzis tosię przejadę do takiego wielkiego tureckiego warzywniaka-może tam będzie:)Ale nie wiem czy mi sie będzie chciało9 bo dziki upał:)Ze sklepu mokrutka przyszłam:(
04 lipca 2014 12:14
nianta

Kończysz pracę 27? Czym i skąd wracasz? :) 

Nie, pracę życzę sobie zakończyć zgodnie z umową 21 lipca i tego samego wieczora wracać do Polski. Natomiast 27 lipca rozpoczyna się zjazd we Wrocławiu i zamierzam na nim się pojawić :))) Wracam Sindbadem z Trier do Opola... 
Sądząc po treści pytania Ty wracasz ok 27.07? Skąd?
04 lipca 2014 12:24
oj Dziewczyny też Wam się tak czasem wyjazd tak dłuży i już chciałybyście być w domkuuu, a tu jeszcze prawie dwa tygodnie zostały....
04 lipca 2014 12:29
Zuzka

oj Dziewczyny też Wam się tak czasem wyjazd tak dłuży i już chciałybyście być w domkuuu, a tu jeszcze prawie dwa tygodnie zostały....

tez mi sie dłuzy:)odkoad przyjechalam:))monotonia
04 lipca 2014 12:43
Lili

Nie, pracę życzę sobie zakończyć zgodnie z umową 21 lipca i tego samego wieczora wracać do Polski. Natomiast 27 lipca rozpoczyna się zjazd we Wrocławiu i zamierzam na nim się pojawić :))) Wracam Sindbadem z Trier do Opola... 
Sądząc po treści pytania Ty wracasz ok 27.07? Skąd?

Ahaaa... 27 o 19:00 ze Stuttgartu do Katowic...właśnie dzwoniła kobitka z agencji, odebrała synowa i mówi, że mam dzisiaj wolne i śpie:D ale słyszałam ją więc poszłam po tel bo nie wiedziałam kto dzwoni... w sumie to jestem zaskoczona i pytam czy coś się stało, a ona , że nie, po prostu chciała wiedzieć jak mi się pracuje i czy stan PDP się zmienił albo cooo. :D 
04 lipca 2014 12:45
Zuzka

oj Dziewczyny też Wam się tak czasem wyjazd tak dłuży i już chciałybyście być w domkuuu, a tu jeszcze prawie dwa tygodnie zostały....

A mnie się dłuży od 28.06 dokładnie miesiąc od daty wyjazdu... Pierwszy miech mi zleciał, aż miło, a teraz to jaka tragedyja :/