W domu 2

25 sierpnia 2014 21:10 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Zaglądać to ja tu będę , ale ja się całe życie bałam , brzydziłam myszy i szczurów .... Kiedyś moja córa wyjeżdżała na urlop i przynisła klatkę ze szczurkami do nas ... man poinformował mnie , że takowe stwory są u nas , bo ja miałam właśnie zjechać na mój urlop  do Pl .i bał się , żebym zawału nie dostała .... W pokoiku , w którym  stała klatka , moja noga nie stanęła aż córka wróciła i zabrała tę swoją menażerię do siebie ... Boję się i juz ! :)))))))

Ty nie masz pojęcia jak ja sie takich stworów boje!!!dla mnie widok myszy, czy szczura na żywo równa sie -głodówka cały dzień...Swięta Anielko......!-:)i on niby malutki???Ty zjechalaś mimo to, ja bym przedłużyla pobyt w de-:)
25 sierpnia 2014 21:30
iza_bella

Ty nie masz pojęcia jak ja sie takich stworów boje!!!dla mnie widok myszy, czy szczura na żywo równa sie -głodówka cały dzień...Swięta Anielko......!-:)i on niby malutki???Ty zjechalaś mimo to, ja bym przedłużyla pobyt w de-:)

Coś Ty ! ... trzy i pół miecha w D. i jeszcze mialam przedłużać ?.... Wolałam nie wchodzić do tego pokoiku  i zapomnieć , że " cóś " takie tam jest .... rodzina moja się śmieje , że jak żaba kiedyś przeskoczyła przez moją stopę i mnie dotknęła w nią to tylko z obrzydzeniem zrobiłam " błeee " i żadnego strachu .... :)))
25 sierpnia 2014 21:35 / 2 osobom podoba się ten post
giunta

Prawdziwy szczuruś :) A jaki mądry był!
 
Na zdjęciu jeszcze malutki. Jego pierwsze dni u mnie :D
 
 

Cudny!!! Kocham wszystkie takie stworzenia, przerabiałam zdzieciakami wszystko po kolei,
a koszatniczki jakie były kochane.
25 sierpnia 2014 21:38 / 1 osobie podoba się ten post
Właśnie skonczyłam prasowanie.Jutro do szafy zapakuje i mam tydzień z głowy - z domowymi robotami.Pada deszcz ciepły, drobny i rzęsisty - będą grzyby:)
 
Dobranoc.
25 sierpnia 2014 21:46 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Właśnie skonczyłam prasowanie.Jutro do szafy zapakuje i mam tydzień z głowy - z domowymi robotami.Pada deszcz ciepły, drobny i rzęsisty - będą grzyby:)
 
Dobranoc.

Poczekaj!!!!a moje prasowanie?ja tak nie cierpie-a ja moge za Ciebie juz na te grzyby pójść-:)
25 sierpnia 2014 21:47
scarlet

Cudny!!! Kocham wszystkie takie stworzenia, przerabiałam zdzieciakami wszystko po kolei,
a koszatniczki jakie były kochane.

No nie!!!znów to zdjecie!!!!dobranoc wszystkim-:)
25 sierpnia 2014 21:48 / 1 osobie podoba się ten post
A ja dzisiaj widziałam taką rzecz. Myjnia samochodowa, dywan pokojowy rozłożony na lawecie do przewożenia popsutych aut i pranko lancą tego dywanu.
Ciekawam bardzo jaki efekt końcowy był ale wyglądało to przezabawnie )
25 sierpnia 2014 22:52 / 2 osobom podoba się ten post
iza_bella

No przecież nockę mam z głowy!!!!!!, kto to okropne, wstrętne, wielkie, drapieżne  zwierzę z czerwonymi oczami wziąl w ręke????!!!!!wybacz miłośniczko tego szczura, ale...................juz w ten wątek nigdy nie zajrze!!!-:)

Hektor miał oczy czarne, nie czerwone ;)
25 sierpnia 2014 22:54 / 1 osobie podoba się ten post
scarlet

Cudny!!! Kocham wszystkie takie stworzenia, przerabiałam zdzieciakami wszystko po kolei,
a koszatniczki jakie były kochane.

Jedyny minus szczurków, to taki, że za krótko żyją :)
26 sierpnia 2014 01:03 / 4 osobom podoba się ten post
A ja wczoraj wybrałam się w zupełnie inne lasy. Oto efekty całodziennej wycieczki.
26 sierpnia 2014 06:07 / 2 osobom podoba się ten post
Malgi

A ja wczoraj wybrałam się w zupełnie inne lasy. Oto efekty całodziennej wycieczki.

Dzien dobry Malgi - właśnie dzisiaj o 7-mej jedziemy na grzyby.P O K A Z A Ł Y  S I E. mamy takie miejsce,że gdybyś mi pozyczyła stołka wędkarskiego to bym nie musiała chodzić.Są juz pojedyncze sztuki borowikow,podgrzybki,kozaki no i jak zwykle masa maślaków.Przecież to dopiero koncowka sierpnia jeszcze wrzesień cały i kawał pażdziernika zostaje.Może u nas pozniej jest wysyp grzybow:)
26 sierpnia 2014 06:19 / 1 osobie podoba się ten post
iza_bella

Poczekaj!!!!a moje prasowanie?ja tak nie cierpie-a ja moge za Ciebie juz na te grzyby pójść-:)

Uwielbiam prasowanie, a od kiedy kupiłam sobie dobre żelazko to tylko obrusy zawoże do magla. W tej dziedzinie jestem spec - te koronki,falbanki odprasuje jak z żurnala.Ale przypalić coś tez potrafie.Zwłaszcza swoje bluzki.Dawaj dzisiaj po południu,nawet po grzybobraniu poprasuje z przyjemnoscią:)
26 sierpnia 2014 06:52 / 1 osobie podoba się ten post
Malgi

A ja wczoraj wybrałam się w zupełnie inne lasy. Oto efekty całodziennej wycieczki.

Zazdroosna się robię ..... Niestety w moim rejonie było zbyt mało deszczu ( centrum ) i dopiero zaczynają się pokazywać grzyby .......a ja już nie mam czasu , bo szykuję się na " obczyznę "....a tak lubię a co tam lubię - kocham się szlajajać po lesie . Trochę przynosi mi syn , pieczołowicie obrabiam i na suszenie , o marynatach jeszcze mowy nie ma , bo za mało ich jest ... Dzięki Ci za to , że chociaż na Twoich zdjęciach na nie popatrze ....Ze mnie to taki dziwoląg ,potrafię zachwycać się pięknymi ogrodami , ale nawet najpiękniejszy z nich  dla mnie przegra z LASEM !!!....:))))
26 sierpnia 2014 07:32
Malgi

A ja wczoraj wybrałam się w zupełnie inne lasy. Oto efekty całodziennej wycieczki.

Spaceru Ci zazdroszczę, ale jak ja sie ciesze, że nie muszę tego pchać w słoiki i nawlekać na sznurki...  nie masz pojęcia)))))
26 sierpnia 2014 07:47 / 1 osobie podoba się ten post
giunta

Hektor miał oczy czarne, nie czerwone ;)

Mój Fred miał całe czerwone oczy - jasno czerwone. Był 100 % albinosem i podejrzewam, że był ślepy...  Lubiłam na niego patrzeć.. jak się zachowuje...  To zupełnie inne zwierze niż pies  czy kot. Niestety dostałam go jak już był dorosły i nie wiem jaki by był gdybym go miała od małego... i  wyrósłby na moich rękach.))))