W domu 2

25 sierpnia 2014 14:46
ivanilia40

Witajcie Kochane:)
Dziś c.d załatwiania zaległości czyli dentysta i koleżanka z pracy. Inne spotkania zaliczyłam hurtem czyli w sobotę miałyśmy babski wieczór przy lampce wina.
Jutro jadę do Warszawy w sprawie wynajmu mieszkania dla mojej studentki Uniwesytetu Warszawskiego dział: Zastosowanie fizyki w biologii i medycynie,specjalnosc projektowanie molekularne i bioinformatyka , oczywiście nasza suczka też będzie warszawianką. Powiem Wam ciekawostkę, otóż właściciele mieszkań urządzonych po PRL-owsku nie życzą sobie w domu zwierząt ani palaczy,a mieszkania droższe,ładniejsze i mega nowoczesne-droższe o 200 zł są przyjazne zwierzętom i palaczom, dziwne nie?
Jeśli załatwię jutro wynajem to chyba skrócę urlop i wracam do pracy,bo nie chcę siedzieć w domu bezproduktywnie.
Na forum widzę ciszę,czyżby wszyscy przenieśli się na inne fora?
Pogoda niestety taka sama jak w Ch czyli raz deszcz raz słońce z temp 18-20 st z silnym wiatrem,nici z wypadów za miasto bo nawet grzybów nie ma zbyt wiele.

Milego urlopu i duzo, duzo sloneczka..pozdrawiam serdecznie...
25 sierpnia 2014 15:05 / 3 osobom podoba się ten post
Witam pogodnym wreszcie popołudniem . Obiadek ugotowany , prawdziwki z ostatnich zbiorów dosychają a z tego co wiem wysyp u nas jest nadal. Nie wiem , czy pojadę bo to co już mam wystarczy dla mnie i dla rodziny. Syn jeszcze w domku , pozostanie do soboty. Ja zaglądam na forum - niestety tylko z doskoku . Wiadomo- dziecko w domu. Ale wczoraj miło było. I mimo urlopów ,spotkań towarzyskich , grillowania itd i tak nas na forum nie brak.Ja - i jak widzę wiele innych z naszym forum ,,na dobre i złe ''. I tak trzymać !!!
25 sierpnia 2014 15:11 / 1 osobie podoba się ten post
mozah aM

Witam pogodnym wreszcie popołudniem . Obiadek ugotowany , prawdziwki z ostatnich zbiorów dosychają a z tego co wiem wysyp u nas jest nadal. Nie wiem , czy pojadę bo to co już mam wystarczy dla mnie i dla rodziny. Syn jeszcze w domku , pozostanie do soboty. Ja zaglądam na forum - niestety tylko z doskoku . Wiadomo- dziecko w domu. Ale wczoraj miło było. I mimo urlopów ,spotkań towarzyskich , grillowania itd i tak nas na forum nie brak.Ja - i jak widzę wiele innych z naszym forum ,,na dobre i złe ''. I tak trzymać !!!

No tak, nawet na urlopie zagladam, a co najwazniejsze pilnuje:))) żeby go nie przeniesli gdzie indziej.Sporo nas a najbardziej to mnie cieszy,że nowi przybywajai nowe niki sie pojawiaja.Tylko patrzec jak sie rozpiszą.Spojrz na online ile jest opiekunek jak nigdy - o tej porze?
25 sierpnia 2014 15:27 / 1 osobie podoba się ten post
Witam.
Mój ostatni dzień w domu pomału dobiega końca.
Mimo,że w DE dobrze trafiłam,to tęsknota jest jak diabli.
Codzienne telefony do domu,kontakt przez internet...Ale...z psem przez telefon nie porozmawiam :/
25 sierpnia 2014 15:37 / 1 osobie podoba się ten post
basiaim

Witam.
Mój ostatni dzień w domu pomału dobiega końca.
Mimo,że w DE dobrze trafiłam,to tęsknota jest jak diabli.
Codzienne telefony do domu,kontakt przez internet...Ale...z psem przez telefon nie porozmawiam :/

Basia napisz psu kartke,że szczepienie w wrześniu,żeby nie zapomial:)
25 sierpnia 2014 15:44 / 5 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Witajcie Kochane:)
Dziś c.d załatwiania zaległości czyli dentysta i koleżanka z pracy. Inne spotkania zaliczyłam hurtem czyli w sobotę miałyśmy babski wieczór przy lampce wina.
Jutro jadę do Warszawy w sprawie wynajmu mieszkania dla mojej studentki Uniwesytetu Warszawskiego dział: Zastosowanie fizyki w biologii i medycynie,specjalnosc projektowanie molekularne i bioinformatyka , oczywiście nasza suczka też będzie warszawianką. Powiem Wam ciekawostkę, otóż właściciele mieszkań urządzonych po PRL-owsku nie życzą sobie w domu zwierząt ani palaczy,a mieszkania droższe,ładniejsze i mega nowoczesne-droższe o 200 zł są przyjazne zwierzętom i palaczom, dziwne nie?
Jeśli załatwię jutro wynajem to chyba skrócę urlop i wracam do pracy,bo nie chcę siedzieć w domu bezproduktywnie.
Na forum widzę ciszę,czyżby wszyscy przenieśli się na inne fora?
Pogoda niestety taka sama jak w Ch czyli raz deszcz raz słońce z temp 18-20 st z silnym wiatrem,nici z wypadów za miasto bo nawet grzybów nie ma zbyt wiele.

Ivanilia, dlugo bilam sie z myslami, czy Ci to pisac, ale ze ciagle swidruje mi w mozgu, wiec musze to z niego wyrzucic.
 
Usiadz spokojnie, przeczytaj jeszcze raz to , co napisalas, zastanow sie dobrze, czy warto i...nie wracaj do pracy o ani jeden dzien wczesniej! Zrob to dla siebie i swojej corki. Nie jest to z mojej strony ani nakaz ani zlosliwosc. Potraktuj ten wpis jak dobra rade od wirtualnej forumowej kolezanki).
 
25 sierpnia 2014 15:47 / 3 osobom podoba się ten post
basiaim

Witam.
Mój ostatni dzień w domu pomału dobiega końca.
Mimo,że w DE dobrze trafiłam,to tęsknota jest jak diabli.
Codzienne telefony do domu,kontakt przez internet...Ale...z psem przez telefon nie porozmawiam :/

Ja z moim szczurem przez telefon rozmawiałam, więc z psem tym bardziej można ;)
25 sierpnia 2014 15:56 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Popłakuję, pakuję się, tak powolutku. Średnia córka przywiozła nam swoją świnkę morską, cudne zwierzątko, kochane. Dzisiaj najstarsza córa pojechała na kurs do Lublina, a świnka pojechała do swojej pani, wiecie co? Chyba jakaś głupia jestem,płaczę za świnką.
Ostatnie dni urlopu nie byly spokojne, zachorowała powaznie moja teściowa, ma tylko nas i oczywiście trzeba było się wszystkim zająć. Babcia przeszła operację i od wczoraj jest już w domu, a ja muszę jutro wyjechać.
Boję się tej ciszy w domu u podopiecznych, samotności i tego uczucia, że już o 9 rano nie wiem, co ze sobą zrobić. Przepraszam, że tak się skarżę

A płacz Baśka płacz do chwili az w busa wsiądziesz a potem juz odliczac będziesz.Kazdy powod dobry,żeby popłakać nawet świnkaJa jeszcze troche i tez wyjeżdżam.Cos sobie postanowie o czyms zamarze i będę dążyła do tego.Na Stelli gdzie jadę jest kotka taka przylepa bedzie mruczeć i tulić się.Fajnie jak jest zwierzatko jakoś, mniejsza tęsknota za domem a i jest z kim pogadać.Napisz daj znać jak będziesz juz na miejscu.Szczesliwej drogi Basiu.
25 sierpnia 2014 16:13 / 4 osobom podoba się ten post
giunta

Ja z moim szczurem przez telefon rozmawiałam, więc z psem tym bardziej można ;)

Prawdziwy szczur czy fredka.? Miałam fredkę albinosa - po ludzku nie rozumiał, ale umiał lizać jak pies. Czasami spał ze mną, ale jak się obudził to zawsze próbował mnie wciągnąć za szafę... hihihi))))
25 sierpnia 2014 16:21 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Popłakuję, pakuję się, tak powolutku. Średnia córka przywiozła nam swoją świnkę morską, cudne zwierzątko, kochane. Dzisiaj najstarsza córa pojechała na kurs do Lublina, a świnka pojechała do swojej pani, wiecie co? Chyba jakaś głupia jestem,płaczę za świnką.
Ostatnie dni urlopu nie byly spokojne, zachorowała powaznie moja teściowa, ma tylko nas i oczywiście trzeba było się wszystkim zająć. Babcia przeszła operację i od wczoraj jest już w domu, a ja muszę jutro wyjechać.
Boję się tej ciszy w domu u podopiecznych, samotności i tego uczucia, że już o 9 rano nie wiem, co ze sobą zrobić. Przepraszam, że tak się skarżę

Na pewno większość z nas tak ma... Ciągle nie mogę dostac jakoś skrzydeł do tych wyjazdów ...aż wszystko we mnie krzyczy...))))
25 sierpnia 2014 16:24
nowadanuta

Prawdziwy szczur czy fredka.? Miałam fredkę albinosa - po ludzku nie rozumiał, ale umiał lizać jak pies. Czasami spał ze mną, ale jak się obudził to zawsze próbował mnie wciągnąć za szafę... hihihi))))

A nie był to przypadkiem Fredek jak za szafę Cie wciągał:)))))))))))
25 sierpnia 2014 16:29 / 1 osobie podoba się ten post
nowadanuta

Na pewno większość z nas tak ma... Ciągle nie mogę dostac jakoś skrzydeł do tych wyjazdów ...aż wszystko we mnie krzyczy...))))

A ja się przyznam, że mi brakuje wyjazdów, tego świergolenia po niemiecku. Nowych ludzi.    Tak troszku  W domu czasem puszczam sobie stacje niemieckie w tv albo niemiecką muzykę. Syn będzie miał teraz niemiecki w szkole, on załamany, a mamuśka się cieszy  
25 sierpnia 2014 16:33 / 1 osobie podoba się ten post
carrie

A ja się przyznam, że mi brakuje wyjazdów, tego świergolenia po niemiecku. Nowych ludzi.    Tak troszku :-)  W domu czasem puszczam sobie stacje niemieckie w tv albo niemiecką muzykę. Syn będzie miał teraz niemiecki w szkole, on załamany, a mamuśka się cieszy :-) :-) 

swiergolenia ???? raczej krakania hihi
25 sierpnia 2014 16:35 / 1 osobie podoba się ten post
carrie

A ja się przyznam, że mi brakuje wyjazdów, tego świergolenia po niemiecku. Nowych ludzi.    Tak troszku :-)  W domu czasem puszczam sobie stacje niemieckie w tv albo niemiecką muzykę. Syn będzie miał teraz niemiecki w szkole, on załamany, a mamuśka się cieszy :-) :-) 

Tez w domu słucham niemieckiej muzyki mam parę płyt.Tylko nie mam z kim pogadać, wnuczka  też uczy sie angielskiego pogada sobie ale z rodzicami.A przed Tobą w przyszłosci pogaduszki z synem w jezyku nam niezbednym.
25 sierpnia 2014 16:37 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

swiergolenia ???? raczej krakania hihi

A może być i krakanie  Teraz okres wakacji, a ja łapie się na tym, że przysłuchuje się niemieckim turystom