Na wyjeździe #11

27 lipca 2014 15:37
Gabrysia

cytat od AMOREK:
'Po prostu miala swoj swiat, co jej sie bedzie obca baba paletac po chacie...mozna pozartowac z tych sytuacji, ale napewno sa to osoby co wymagaja pomocy. PLus to, ze moglas pozwiedzac troche.
Czy teraz masz lepsza pdp...... napisz na wyjezdzie..oki"
 
Tak, masz rację - to był jej świat. Podobno całe życie była mocno rozrywkowa (mąż na wysokim stanowisku), ciągłe zabawy i rauty.
Teraz praktycznie unieruchomiona w domu chyba nie umiała się z tym pogodzić.....więc taka "namiastka" byłego życia.
Najpierw intrygami próbowała wymusić, żebym sama zrezygnowała (byłam 1szą opiekunką), ale syn od razu się zorientował o co chodzi, potem mnie nawet zaakceptowała (polubiła?) ....ale na swoich wyżej opisanych warunkach :(
Ja się tylko nie mogłam nadziwić, że osoba w tym wieku (88) i przy takim stylu życia w miarę dobrze funkcjonuje ....żadnej demencji - tylko ten charakterek !!
Teraz jestem w domciu ....chyba w końcu znalazłam stałą sztelę - tam jest dwójka dziadków po 90-ce. Babcia z mocną demencją, ale milutka i spokojna, dziadek trochę ciężki charakterek - ale już "ustawiony".....zobaczymy, bo teraz ja mam mocne problemy ze zdrówkiem.
 
A oryginałów w swojej "karierze" to miałam już kilka :D
 
 

Fajnie,ze fajnie CI zaczelo sie ukladac..  =dziadek= chcial robic za lwa,  gdyby nie te lata.....hahhhaa
Poskladaj troche swoje zdrowko, bo to w tym wszystkim najwazniejsze, zycze CI szybkiego powrotu do DE. I ZROOOOO STRESSSSSSSSSSS
 
..Moja pdp z apetytem zjadla obiad popchany ladnym kawalkiem arbuza, obiecalam jej pozniej lyz. lodow.Moj sernik wyszedl super, reszta oki.Coz za =mily=  dzien. Wieczorem wpadnie do mnie moja kolezanka na kawke, tak zleci znowu nastepna niedziela w  de.
27 lipca 2014 16:01 / 1 osobie podoba się ten post
Renata81

Czym sie zraniłaś?

Odczepiałam nogę od wózka zeby mi było łatwiej przeniesc Pdp.Dlatego zakwalifikowali to jako wypadek w miejscu pracy.
27 lipca 2014 16:15 / 4 osobom podoba się ten post
siwa

slonko,albo telefon,albo adres,chyba lepiej telefon to ci zadzwonie kiedy a Ty mi podasz adres

Qzwa takam slepa w tych KIKowych okularach żem wzięła i posta skasowala zamiast wysłac, wrrrrr! To moj numer 726 057 850, aktywny bedzie od 13.08 jak bede w domu, teraz mam wyłaczony! Ewentualni kandydaci prosze nie dzwonic !!! Ha ha ha 
27 lipca 2014 16:27 / 6 osobom podoba się ten post
Niedawno jak poszłam na spacerek po deszczu do lasu to myślałam w pierwszej chwili, ze grzybki już wyrosły i takie jakoś dziwne złączone a łebki im sie do dołu przechyliły. Ale jak się dokładnie przyjrzałam to się okazało że to bezwstydne ślimaki w publicznym miejscu się seksowały i w dodatku w czworokącie :)
27 lipca 2014 16:35 / 1 osobie podoba się ten post
Slimaki to obojniaki, nie?
27 lipca 2014 16:40 / 2 osobom podoba się ten post
margolcia

Slimaki to obojniaki, nie?

Mogą być obojniaki i mogą być rozdzielnopłciowe? To dopiero kombinacje? :)))
27 lipca 2014 16:42 / 3 osobom podoba się ten post
... moze to byla reanimacja ...kolezanki....hahhahaaaa
zaraz seksik....
27 lipca 2014 16:45 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Bietka-to żart ,mam nadzieję?

Nie, to nie żart. 
Grabienie liści czy koszenie trawnika  nie mam w zakresie obowiązków, więc
za te czynności PDP sam zaproponował, że będzie mi płacił mi i nie ma w tym nic złego.    
27 lipca 2014 16:48 / 3 osobom podoba się ten post
bieta

Nie, to nie żart. 
Grabienie liści czy koszenie trawnika  nie mam w zakresie obowiązków, więc
za te czynności PDP sam zaproponował, że będzie mi płacił mi i nie ma w tym nic złego.    

Aaaaa ,to inna bajka-fajna PDP jak nie ma węża w kieszeni::)Oj,żeby one wszystkie takie były:)
27 lipca 2014 16:51 / 2 osobom podoba się ten post
margolcia

Slimaki to obojniaki, nie?

Tu gdzie jestem są slimaki, które /nie wiem nawet jak to napisać/ rozpuszczaja, zjadają/  niezywe myszy upolowane przez kotkę PDP. Codziennie przed domem takie prezenty kotka zostawia.
Są bardzo duze bez muszli , a jak juz rozpuszczą tą niezywą mysz, to zjadają siebie na wzajem ble, ble fuj.
27 lipca 2014 16:56
ewa14

Tu gdzie jestem są slimaki, które /nie wiem nawet jak to napisać/ rozpuszczaja, zjadają/  niezywe myszy upolowane przez kotkę PDP. Codziennie przed domem takie prezenty kotka zostawia.
Są bardzo duze bez muszli , a jak juz rozpuszczą tą niezywą mysz, to zjadają siebie na wzajem ble, ble fuj.

Boniuuu ohydztwo, bleeee. Co to za slimaki?
27 lipca 2014 16:58 / 2 osobom podoba się ten post
margolcia

Boniuuu ohydztwo, bleeee. Co to za slimaki?

.. niemieckie...
27 lipca 2014 16:58 / 1 osobie podoba się ten post
margolcia

Boniuuu ohydztwo, bleeee. Co to za slimaki?

A to Margolcia zwykłe ślimaki. wszystozerne:)
27 lipca 2014 17:02 / 1 osobie podoba się ten post
ewa14

Tu gdzie jestem są slimaki, które /nie wiem nawet jak to napisać/ rozpuszczaja, zjadają/  niezywe myszy upolowane przez kotkę PDP. Codziennie przed domem takie prezenty kotka zostawia.
Są bardzo duze bez muszli , a jak juz rozpuszczą tą niezywą mysz, to zjadają siebie na wzajem ble, ble fuj.

A czarne czy czerwone? Bo tu naprawde pierwszy raz zobaczyłam takie czerwone (no może troche w pomarańcz przechodzi) ślimaki bez muszli.
I jedną parszywą ropuche co muchy po niej chodziły. Taka była obrzydliwa i nadeta, że pies jej się bał. Ledwo żeśmy przeszli obok. Nawet nie mogłam zdjęcia zrobić bo musiałam psa trzymac. Muszę uważać coby mi jeszcze jednej jazdy na smyczy nie zafundował? :)))
27 lipca 2014 17:39
widzieliscie tu w niemczech jest bardzo duzo jezyn dziko rosnacych,jak jade rowerem to zrywaja sobie ludzie zrywaja.jest ich masa i bardzo grube.ja w polsce niespotkalam zeby tak duzo i dziko wystepowały