Na wyjeździe #11

27 lipca 2014 10:40 / 3 osobom podoba się ten post
Witam wszystkich w niedzielne przedpołudnie. Wczoraj z nudów wziełam sie za czyszczenie domu,szczególnie okien.Firanki i zasłony przeszły ,,prysznic,, woda była czarna.Dobrze że babcia nie protestowała tylko smiała się że mam dużo pracy:) Za to świeżość w domu :) Niemcy których znam piorą firany raz w roku! Miłej niedzieli wszystkim życzę :)
PS.Słabo liżecie te gałki :D Mam ich jeszcze dużo :):):)
27 lipca 2014 10:56 / 4 osobom podoba się ten post
Renata81

Witam wszystkich w niedzielne przedpołudnie. Wczoraj z nudów wziełam sie za czyszczenie domu,szczególnie okien.Firanki i zasłony przeszły ,,prysznic,, woda była czarna.Dobrze że babcia nie protestowała tylko smiała się że mam dużo pracy:) Za to świeżość w domu :) Niemcy których znam piorą firany raz w roku! Miłej niedzieli wszystkim życzę :)
PS.Słabo liżecie te gałki :D Mam ich jeszcze dużo :):):)

Pytanie na śniadanie : czy otrzymałaś gratyfikację za te "specjalne zasługi" ????
27 lipca 2014 11:05
Wrócę jeszcze do czwartkowego wypadku mojej kuzynki.Jej córka,która zginęła nie była przypięta pasami,na przednim siedzeniu....jechały busem dostawczym i wbiły się w ciężarówkę,która nie dała znać ,że będzie skręcała,lał deszcz.Widziałam zdjęcia w necie-przodu nie ma w ogóle...Policja mówi ,że nie ma śladów hamowania w ogóle....Kuzynka nic nie pamięta,tylko ostatnie co mówiła do córki.Okazało się,że fizycznie nie jest z nią tak źle,będzie chodzić,rdzeń nie jest uszkodzony,najbardziej ma buzie potrzaskaną ale psychicznie.......masakra....Całą dobę ktoś z nia siedzi w szpitalu bo się boją ,żeby sobie czegoś nie zrobiła....Straszne to ,nie potrafie sobie nawet wyobrazić co czuje się w takiej sytuacji....
27 lipca 2014 11:08 / 2 osobom podoba się ten post
Renata81

Witam wszystkich w niedzielne przedpołudnie. Wczoraj z nudów wziełam sie za czyszczenie domu,szczególnie okien.Firanki i zasłony przeszły ,,prysznic,, woda była czarna.Dobrze że babcia nie protestowała tylko smiała się że mam dużo pracy:) Za to świeżość w domu :) Niemcy których znam piorą firany raz w roku! Miłej niedzieli wszystkim życzę :)
PS.Słabo liżecie te gałki :D Mam ich jeszcze dużo :):):)

Ja nadrobię, za kilka dni, po powrocie do domku
27 lipca 2014 11:09 / 4 osobom podoba się ten post
A umnie bylo tak mgliscie fajnie, 20 st a teraz widze juz zza krzaka wypełza słońce NIE !!!
27 lipca 2014 11:33 / 4 osobom podoba się ten post
bieta

Pytanie na śniadanie : czy otrzymałaś gratyfikację za te "specjalne zasługi" ????

Uśmiech pdp to nie gratyfikacja? :)))))))))
27 lipca 2014 12:08
kasia63

Wrócę jeszcze do czwartkowego wypadku mojej kuzynki.Jej córka,która zginęła nie była przypięta pasami,na przednim siedzeniu....jechały busem dostawczym i wbiły się w ciężarówkę,która nie dała znać ,że będzie skręcała,lał deszcz.Widziałam zdjęcia w necie-przodu nie ma w ogóle...Policja mówi ,że nie ma śladów hamowania w ogóle....Kuzynka nic nie pamięta,tylko ostatnie co mówiła do córki.Okazało się,że fizycznie nie jest z nią tak źle,będzie chodzić,rdzeń nie jest uszkodzony,najbardziej ma buzie potrzaskaną ale psychicznie.......masakra....Całą dobę ktoś z nia siedzi w szpitalu bo się boją ,żeby sobie czegoś nie zrobiła....Straszne to ,nie potrafie sobie nawet wyobrazić co czuje się w takiej sytuacji....

smutne to jest....my tu gadugadu....
2    mc temu moja przyjaciolka miala wypadek, czolowy, prowadzila corka... corce nic sie nie stalo... Ona ma uszkodzone nieodracalnie oko, problem z biodrem, wycieta sledzione, zszyta watrobe...powybijane zeby....powli dochodzi do zdrowia...caly czas jeszcze wymaga pomocy drugiej osoby...ani chodzic,ani stac,ani jesc...codzien do niej dzwonie i mowie, ze jutro bedzie ciutke lepiej.... Obydwie z corka, maja konsultacje z psychologiem. Wszystkie te wypadki to nieodwracalne urazy.. ile w stanie jest pomiescic nasz mozg.... dalej zyjemy...  Bardzo CI wspolczuje i Twojej kuzynce ... no com.
 
 
27 lipca 2014 12:24
Jestem coraz bardziej przerazona!
Dzisiaj był jakis specjalista na wizycie.Poogladał,wyjął saczek i załozył jeszcze inne lekarstwo działajace miejscowo.
Jutro będę miała zabieg podczas którego albo założą sztuczną skóre lub zaszyją.NA RAZIE(!) wykluczył amputację.
Muszą zobaczyć co się bedzie działo po tym jutrzejszym zabiegu.
Psychika mi powoli siada:(
27 lipca 2014 12:37 / 1 osobie podoba się ten post
agama.. sytuacja nieciekawa, ale prosze nie mysl juz o najgorszym...ja wierze, ze bedzie wszystko oki...BUZIAKI
27 lipca 2014 12:39 / 1 osobie podoba się ten post
Agama-spokojnie,dowiedz się dokładnie co za g...złapałaś.Pogadaj z tą dziewczyna Polka ,może dowie się coś więcej.Żeby się zgadzać na jakiekolwiek zabiegi musisz mieć b. dokładną wiedzę nt. swojego zdrowia.
27 lipca 2014 13:24 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Uśmiech pdp to nie gratyfikacja? :)))))))))

Dla Renaty81 może tak, ale dla mnie taka gratyfikacja byłaby niesatysfakcjonująca
27 lipca 2014 13:25 / 2 osobom podoba się ten post
Aguś nie nenerwuj się,na pewno nie dojdzie do żandej amputacji , oni Cie poprsotu informują ,że może być taka możliwość,ale po antybiotykach dojdziesz do siebie,tylko bądż spokojna.
27 lipca 2014 13:27 / 5 osobom podoba się ten post
bieta

Dla Renaty81 może tak, ale dla mnie taka gratyfikacja byłaby niesatysfakcjonująca :-)

No wiesz,dobra opiekunka to wszystko robi żeby pdp miała uśmiech na twarzy np plewi podjazd, kopie ogródek itp. :))
27 lipca 2014 13:33 / 1 osobie podoba się ten post
agama - nie zakładaj najgorszego scenariusza, zobaczysz, że wszystko będzie ok.
Na razie musisz poczekać na ostateczne wyniki.
27 lipca 2014 13:39 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

No wiesz,dobra opiekunka to wszystko robi żeby pdp miała uśmiech na twarzy np plewi podjazd, kopie ogródek itp. :))

Ja właśnie z tych co grabią liście, plewią i koszą trawnik.....  PDP uszczęśliwiony  płaci mi, a ja też zadowolona, że dobrze wynagrodzona :))))