Ja właśnie z tych co grabią liście, plewią i koszą trawnik..... PDP uszczęśliwiony płaci mi, a ja też zadowolona, że dobrze wynagrodzona :))))
Ja właśnie z tych co grabią liście, plewią i koszą trawnik..... PDP uszczęśliwiony płaci mi, a ja też zadowolona, że dobrze wynagrodzona :))))
Pytanie na śniadanie : czy otrzymałaś gratyfikację za te "specjalne zasługi" ????
smutne to jest....my tu gadugadu....
2 mc temu moja przyjaciolka miala wypadek, czolowy, prowadzila corka... corce nic sie nie stalo... Ona ma uszkodzone nieodracalnie oko, problem z biodrem, wycieta sledzione, zszyta watrobe...powybijane zeby....powli dochodzi do zdrowia...caly czas jeszcze wymaga pomocy drugiej osoby...ani chodzic,ani stac,ani jesc...codzien do niej dzwonie i mowie, ze jutro bedzie ciutke lepiej.... Obydwie z corka, maja konsultacje z psychologiem. Wszystkie te wypadki to nieodwracalne urazy.. ile w stanie jest pomiescic nasz mozg.... dalej zyjemy... Bardzo CI wspolczuje i Twojej kuzynce ... no com.
Jestem coraz bardziej przerazona!
Dzisiaj był jakis specjalista na wizycie.Poogladał,wyjął saczek i załozył jeszcze inne lekarstwo działajace miejscowo.
Jutro będę miała zabieg podczas którego albo założą sztuczną skóre lub zaszyją.NA RAZIE(!) wykluczył amputację.
Muszą zobaczyć co się bedzie działo po tym jutrzejszym zabiegu.
Psychika mi powoli siada:(
Pytanie na śniadanie : czy otrzymałaś gratyfikację za te "specjalne zasługi" ????
Niestety nie :( Pomarzyć dobra rzecz.Miałam dosyć siedzenia w pokoku z czarnymi i smierdzacymi firankami.
Wrócę jeszcze do czwartkowego wypadku mojej kuzynki.Jej córka,która zginęła nie była przypięta pasami,na przednim siedzeniu....jechały busem dostawczym i wbiły się w ciężarówkę,która nie dała znać ,że będzie skręcała,lał deszcz.Widziałam zdjęcia w necie-przodu nie ma w ogóle...Policja mówi ,że nie ma śladów hamowania w ogóle....Kuzynka nic nie pamięta,tylko ostatnie co mówiła do córki.Okazało się,że fizycznie nie jest z nią tak źle,będzie chodzić,rdzeń nie jest uszkodzony,najbardziej ma buzie potrzaskaną ale psychicznie.......masakra....Całą dobę ktoś z nia siedzi w szpitalu bo się boją ,żeby sobie czegoś nie zrobiła....Straszne to ,nie potrafie sobie nawet wyobrazić co czuje się w takiej sytuacji....
Niestety nie :( Pomarzyć dobra rzecz.Miałam dosyć siedzenia w pokoku z czarnymi i smierdzacymi firankami.
Witam Was z gorącego Paryża. Mam internet ale mało czasu ;-))) Jest upierdliwie gorąco, przynajmniej dla mnie. PDP jest trochę słabszy, córka zorganizowała wózek dla niego i pchamy go na zmianę. Właściwie to ja go pcham, bo pomimo bardzo dużych chęci córki wolę to ja robić. Ona jest "połową" mnie i kompletnie roztrzepana. W Paryżu są podjazdy dla wózków ale stare i nierówne. Córka wygląda przy tym wózku jak chorągiewka przyczepiona do rączek i jak już wózek się zbliża do krawężnika i ma spaść to słyszę przeciągłe " iiiiii " !!!! i mam wtedy strach w oczach.
Paryż jest teraz zatłoczony i według mnie brudny.
Pozdrowionka ;-)))
.. u mnie byl caly taki dom... iles tam lat nie prane i na odpier.....reszta...
U mnie firanki moze byly prane,okna moze kiedys tez byly umyte,ale odkurzane to tu chyba dawnooooooooooo nie bylo.Jak ostatnio lecialam odkurzaczem,to to co zobaczylam za ksiazkami na polce,ktora stoi za moimi plecami przyprawilo mnie o palpitacje.Pajeczyny taslonily cala sciane.Pol godziny mi zajelo zeby to chociaz troche wydostac.Druga polka w takim samym stanie ale nie chcialo mi sie drugi raz zasuwac po odkurzacz musi poczekac do nastepnego sprzatania
Siwa, jak sie namierzymy w Polsce?
Witam Was z gorącego Paryża. Mam internet ale mało czasu ;-))) Jest upierdliwie gorąco, przynajmniej dla mnie. PDP jest trochę słabszy, córka zorganizowała wózek dla niego i pchamy go na zmianę. Właściwie to ja go pcham, bo pomimo bardzo dużych chęci córki wolę to ja robić. Ona jest "połową" mnie i kompletnie roztrzepana. W Paryżu są podjazdy dla wózków ale stare i nierówne. Córka wygląda przy tym wózku jak chorągiewka przyczepiona do rączek i jak już wózek się zbliża do krawężnika i ma spaść to słyszę przeciągłe " iiiiii " !!!! i mam wtedy strach w oczach.
Paryż jest teraz zatłoczony i według mnie brudny.
Pozdrowionka ;-)))