Nie o ratunek mi chodzi a o wiadomości - takie skrótowe-skąd wiadomo,że człowiek ma problemy z tarczycą?i bez znaczenia-nadczynność czy niedoczynność?Objawia się toto jakoś?
Od razu wytłumaczę,że jako okaz zdrowia niczego nie odczuwam i nie zauważam-poza tzw. czarnymi łokciami.Internet powiedział do mnie,że to oznaka problemów z tarczycą.Lekarka moja zaś powiedziała,że to od siedzenia i podpierania się łokciami.No i nie wiem-lekarki nie zmienię,bom za leniwa a ona mi i tak do niczego niepotrzebna.Zaś łokciami podpieram się bardzo długo,bo taka ta moja praca jest.I w co wierzyć?a właściwie jak problemu się pzbyć?Bom bardziej skłonna uwierzyć,że to starość i podpieranie się łokciami niż tarczyca mjakaś,bo niczego nie obserwuję innego u siebie.


