A byli chociaż przystoini?:-)
No niestety tak to jest z tymi lekarzami:(
Ja miałam ostatnio akcję z lekarzem......no i doszło do tego,że musiałam mu powiedzieć co myślę......a kto mnie tu zna to wie,że mam niewyparzoną gębę jak "nie chcę':-)
5 razy gościowi mówiłam podczas wizyty,że byłam trzy razy prześwietlana właśnie na kręgosłup i potrzebuję skierowanie na resonans barku bo to on boli a kręgosłup jest ok..........i co kuwa zrobił??? Napisał skierowanie na resonans kręgosłupa.......
Oczywiście ja przekonana,że będą mi bark resonasować(bo nie wspomnę o tym że znajoma załatwiła mi termin)......bez komentarza.....
Fajnie by było,gdyby ci wszystko wiedzący lekarze słuchali co do nich mówimy.
Niemniej jednak mina,jaką miał moj lekarz kiedy wypowiedziałam swoje zdanie na ten temat jest zapłatą za wzystko...........no ale.....bark boli a kolejna wizyta w PL za trzy miesiące......więc suma-sumarum to ja najgorzej na tym wyszłam:(
