Chyba jej kotos z agencji zwrócił uwagę,bo ja się poskarżylam na brak wolnego, od poniedziałku to nie ta sama osoba. Gdyby była taka cały czas to az miło by się tu pracowało,a tak...zniechęciła mnie do siebie nieodwracalnie.
Chyba jej kotos z agencji zwrócił uwagę,bo ja się poskarżylam na brak wolnego, od poniedziałku to nie ta sama osoba. Gdyby była taka cały czas to az miło by się tu pracowało,a tak...zniechęciła mnie do siebie nieodwracalnie.
ekhm, jak tam fb :D?
heheheheeh myślałam,że zapomnialaś jhahahahah ale widzę ,że nie mam wyjscia.Założe dziś :))
Wspominałam wczoraj,że corka babci jest niezwykle,ponadprzeciętnie dla mnie miła. Zaczęłam się jej bać bo niewiedziałam co ona ode mnie chce,może to żebym została dłuzej ze względu na brak zmenniczki? Okazało się,że tego ode mnie nie oczekuje,nawet planuje sobie spanie z mamusią jakby nie znalazła się opiekunka do mojego wyjazdu. Wiecie jak mi ulżyło? W innym przypadku,musiałabym ją znowu ochrzanić hahahah
Dalej jednak niewydedukowałam co ona ode mnie chce.
... wszystko podszyte cwaniactwem i falszem... obkreca sie, jak zmija......jest mila bo zoszczedzila 50CHF, A teraz pracuje na opinie, jaka to jest wspaniala rodzinka, cud miejsce i pdp super....ale chyba troche zapozno....
chyba nie zapomnialas poprosic o referencje..... 3maj sie....
Chyba jej kotos z agencji zwrócił uwagę,bo ja się poskarżylam na brak wolnego, od poniedziałku to nie ta sama osoba. Gdyby była taka cały czas to az miło by się tu pracowało,a tak...zniechęciła mnie do siebie nieodwracalnie.
Masz rację,chce mnie urobić żebym wychwalała to miejsce. Wie że rozmawiałam w piatek z potencjalną kandydtaką i wie ,że zrezygnowała po rozmowie ze mną,więc co? 3dni przed odjazdem nagle poprawia atmosferę? Referencje wystawiła mi lepsze niz sama sobie mogłabym napisać. Jednak prawda jest taka,że nie można mi nic zarzucić.
Masz rację,chce mnie urobić żebym wychwalała to miejsce. Wie że rozmawiałam w piatek z potencjalną kandydtaką i wie ,że zrezygnowała po rozmowie ze mną,więc co? 3dni przed odjazdem nagle poprawia atmosferę? Referencje wystawiła mi lepsze niz sama sobie mogłabym napisać. Jednak prawda jest taka,że nie można mi nic zarzucić.
Wiecie co,znienawidziłam dzwony kościelne do końca życia. W pobliżu są dwa kościoły i dzwonią co 15 minut,ale to nic,kiedy przyjdzie wochenende można oszaleć,bo raz jeden wali 15 minut i za chwile drugi tyle samo. W domu przy zamknietych oknach jest tyle decybeli co głośniki 100 V odkręcone na 7 poziom.Potrafią tak cały dzień co pół godziny aż do samego wieczora,ostatnie bicie 15-minutowe jest o 21-j. A śmieją się z Poaków,że mamy państwo kościelne,a tu ciągle jakieś święta mają jak nie ewangelicy to katolicy i tak cały czas.
Byłam teraz 45 km od Stuttgartu, kościoły też były dwa, i też waliły co 15 minut. Horror całodobowy niestety :(((
Między 00.15 a 5.45 były nieco cichsze, ale za to o północy i 6.00 czad, ok.10 minut rozsadzającego mury grzmotu, msze i inne atrakcje minimum 15 min. extra grzmotu.
Mówiłam już sobie nigdy więcej południa, ale przyjęłam następną ofertę do katolickiego landu. Może tym razem nie zrejteruję :))))
Mam prosbe czy mógłby mi ktos poradzić jak namówić tesciową na wizyte u lekarza??
Moja teściowa jest 80-letnią kobietką , która w ostatnim czasie bardzo daje się wszystkim we znaki.... zrobiła sie bardzo agresywna ( szybko wpada w złość z byle powodu) najgorsze jest to że najbardziej obrywa się dzieciom szwagra ( mieszka z nimi)ciężko ją uspokoić... najgorsze z tego wszystkiego jest to ,że twierdzi,że jej nic nie jest nie chce przyjmowac zadnych leków a juz o wizycie u lekarza nie mówiąc... W styczniu złamała rękę lekarz załozył jej gips a ona po 2 dniach sama sobie go zdjęła a póżniej na wizycie kontrolnej zrobiła awanturę lekarzowi ,że nie umie leczyc.....
Siostry mojego Miska nie za bardzo chcą coś zrobić bo twierdzą ,że mieszkają daleko i że ich brat powinien coś zrobić... tylko co??? może ja też umyję ręce bo mieszkamy 100km od nich i nie powinno mnie to interesować .... no tylko że rozumiem młodych i też się boję ,że kiedyś babcia zrobi krzywdę swoim wnukom:(