O matuchno , co za ludzie ! Nie dość , że PDP nie pokazali to jeszcze na drugą ulicę Cię wygonili ?....Ja też za skarby świata na ulicy bym nie zasnęła ! -:)))))))))))))DDDDDD
O matuchno , co za ludzie ! Nie dość , że PDP nie pokazali to jeszcze na drugą ulicę Cię wygonili ?....Ja też za skarby świata na ulicy bym nie zasnęła ! -:)))))))))))))DDDDDD
To przynajmniej wiesz na czym stoisz. W mojej cicho sza. Nikt nic nie wie, a wszelkie pytania zbywają. Nawet niemiecka koordynatorka nic nie wskórała
Wczorajszy dzien minął , wlasnie minął i Bogu niech będą dzięki !!!!! Mam nadzieję ze dzisiejszy okarze się dniem ,,dobrym,,:-) szlak niech trafii co nie których !!!! Scheisse!!!!! Z dniem wczorajszym !!!!!!
W mojej tak samo.
A moj pobyt tu konczy sie i rodzina chce wiedziec czy wrócę.
I co mam im powiedzieć,że nie wiem bo firma nie wie jak bedzie funkcjonowac w przyszłym roku?
Najgorsze ze rodzinie ciężko wytłumaczyć,dlaczego nie wiem.Jak mówie ze nie wiem czy wróce,to pytają co mi sie u nich nie podoba,że sie zastanawiam:-)
No tak,oj matuchno.Ale wiecie dobrze ,że miałam na myśli inne mieszkanie.To się nazywa rozczarowanie.W ofercie było bez nocnego wstawania[popytałam szefa-nic o tym nie mówiono dla niego]Wygląda to tak, że przychodze do nich po poludniu,nocuje[wtaje i nie zasypiam],robie pdp sniadanko,podnosze z lóżka,razem z Pflege ,a potem ide do tego mieszkanka i siedze do popoludnia.Prawda jest ,że sie nie napracuje ale te wstawanie mnie dobija,bo ja w dzien nie zasnę i błędne koło gotowe.........Fajnie,że chumor dopisuje:)
Teraz bez jaj : mogę Ci tylko współczuć ,bo wiem co to znaczy nie spać w nocy - ja też nie umiem spać w dzień . Na " mojej " szteli w ciągu ośmiu tygodni miałam 16 przespanych nocy ....a gdzie 40 ???...pózniej się to trochę unormowało, po nowych tabsach . Zmienniczka jednak narzekała , że " nasza Pusia " śpi w kratkę , czyli robi z powrotem nocne przerywniki , wczoraj rozmawiałam z nią na skypie , powiedziała ,że dwie ostatnie noce przespała pięknie, ale nie jestem pewna , czy mnie nie czaruje , bo mówiłam jej ,że zastanawiam się nad powrotem ! Możliwe ,że się przestraszyła , że nie wrócę a ona ma jechać dalej , na nową stellę i może mnie picować . Nic to , pojadę jak będzie tak jak wcześniej to zażądam od firmy nowej stelli , nie będę się cyrtolić z nimi , bo nie mam zamiaru dłużej wyglądać jak zombi ! -:)))
wlaśnie zamierzam to samo zrobić,skoro już tu jestem to posiedze do końca miesiaca i jade do domu,pogadam z synkiem pdp ,a jak nie pasuje to moge jutro badz dzis wieczorem.Z tad mam codziennie autokar do PL
Dzien jak zwykle prawie bez rewelacji.Jednak moja pdp rozbawila mnie do łez.Poszlismy na spacer.Wielkie slowo "poszlismy" To ja chodze,a ona jedzie na wozku.No nic ale poszlismy.W centrum miasta kolorowe wystawy i babcia chociaz nie widzi zbyt dobrze chciala wejsc do jakiegos ze sklepu.Ok weszlismy.Przyjemnie ciepelko w srodku i .......no babcie zmiana temperatury ruszyla.Muss pipi... Wiec tlumacze ze tu nie ma toalety przystosowanej dla wozkow.Babcia na to ze musi sie kogos zapytac.Nie czekajac na nic zaczela sie pytac gdzie jest toaleta - stojacego obok manekina ha ha.Jeszcze troszke to ja bym sie posikał hihi
Ale się uśmiałam i dobrze, że mam blisko do kibelka.
ja nie mialem hihi potanczylem tylko troszke z nogi na noge i dawaj pdp ze sklepu trzeba byl zabrac