Jak minął dzień

07 października 2015 21:43 / 1 osobie podoba się ten post
teresadd

"Końkretnie" zamówiłeś.Trzeba było  setkę zamówić,bo ta ilość,to nawet po kościach się nie rozlała.

nie to zdrowie co kiedyś :))))
07 października 2015 23:08 / 1 osobie podoba się ten post
Dziewczyny znają mnie od 5 lat...dobre:)Tylko że tam żadna dłużej niż miesiąc nie pracuje
07 października 2015 23:51 / 1 osobie podoba się ten post
Super dzień miałam, śniadanko, obiadek spoko, kupka pdp w klo, spacerek, kolacyjka, kąpiel z myciem włosków....
Tylko po kiego grzyba tak długo błąkam się po forum?
08 października 2015 19:38 / 3 osobom podoba się ten post
jak minal dzien fatalnie
podopieczny caly tydzien w szpitalu a dzis jego zona wyladowala w szpitalu.nic sie nie zapowiadala calkiem fit tryskajaca zdrowiem starsza pani.co z tego wyniknie?
.przyjechalam do 1 osoby na chodzie a momentalnie staly sie 2 ciezko chore.mam nadzieje ze wszystko sie ustabilizuje
08 października 2015 21:30
dzień jak zawsze w pracy- czyli "dzień świstaka",nudno- ale oby bez niespodzianek- niech trwa!!!!!!!!
08 października 2015 22:55
Marta

Dziewczyny znają mnie od 5 lat...dobre:)Tylko że tam żadna dłużej niż miesiąc nie pracuje :lol3:

Ola, Edyta, Iwona, Gosia-
Więcej nie pamiętam 
i proszę o rozgrzeszenie :)
08 października 2015 23:01 / 1 osobie podoba się ten post
Aha.No to już wiem które następne do zwolnienia;)
08 października 2015 23:07
Dzień okazał się pracowity:)Zdobyłam sprawność hydraulika:)Obrałam 2 wiadra jabłek-się smażą:)Kolejne dwa zostały na jutro:)Pora się zwijać do łóżeczka:):):)
08 października 2015 23:09 / 1 osobie podoba się ten post
Najpierw śliwki teraz jabłka...niech te dary jesieni się już skończą bo zamordują nam naszą Kasie....
07 listopada 2015 16:53 / 3 osobom podoba się ten post
Bardzo pracowicie od samego rana.Sprzatanie w domu i te diabelskie liscie,ktore nie maja litosci nad mym krzyzem.pognalam na rumaku na ostatnie zakupy,i az sie dziwilam,ze moj rumak tyle moze udzwignac.Kupilam sobie plastry w aptece i zaczynam kinesiologie taping ,mam juz przyklejone,tylko nie bardzo wiem czy one dzialaja,czy tez przez cene ozdrowialam.No w kazdym razie lepiej.Dzis babcie odwiedzil ladny mulatek,bardzo sympatyczny ( wnuk ). Ciasto siedzi w piecu,zaraz musze chyba go wystawic,bo jutro nikt go nie sprobuje.A i najwazniejsze juz jestem spakowana.
07 listopada 2015 17:01 / 1 osobie podoba się ten post
magdzie

Bardzo pracowicie od samego rana.Sprzatanie w domu i te diabelskie liscie,ktore nie maja litosci nad mym krzyzem.pognalam na rumaku na ostatnie zakupy,i az sie dziwilam,ze moj rumak tyle moze udzwignac.Kupilam sobie plastry w aptece i zaczynam kinesiologie taping:-) ,mam juz przyklejone,tylko nie bardzo wiem czy one dzialaja,czy tez przez cene ozdrowialam.No w kazdym razie lepiej.Dzis babcie odwiedzil ladny mulatek,bardzo sympatyczny ( wnuk ).:-) Ciasto siedzi w piecu,zaraz musze chyba go wystawic,bo jutro nikt go nie sprobuje.A i najwazniejsze juz jestem spakowana.:gitara::cheerleaderka2:

Ido tych plastrow,potrzeba troche silnej woli
07 listopada 2015 17:05 / 1 osobie podoba się ten post
nadzieja

Ido tych plastrow,potrzeba troche silnej woli:-)

Imam sie juz wszystkiego.Nie zdaze teraz bedac w domu isc na rehabilitacje 
07 listopada 2015 17:08
magdzie

Imam sie juz wszystkiego.Nie zdaze teraz bedac w domu isc na rehabilitacje :-(

07 listopada 2015 17:44 / 1 osobie podoba się ten post
magdzie

Bardzo pracowicie od samego rana.Sprzatanie w domu i te diabelskie liscie,ktore nie maja litosci nad mym krzyzem.pognalam na rumaku na ostatnie zakupy,i az sie dziwilam,ze moj rumak tyle moze udzwignac.Kupilam sobie plastry w aptece i zaczynam kinesiologie taping:-) ,mam juz przyklejone,tylko nie bardzo wiem czy one dzialaja,czy tez przez cene ozdrowialam.No w kazdym razie lepiej.Dzis babcie odwiedzil ladny mulatek,bardzo sympatyczny ( wnuk ).:-) Ciasto siedzi w piecu,zaraz musze chyba go wystawic,bo jutro nikt go nie sprobuje.A i najwazniejsze juz jestem spakowana.:gitara::cheerleaderka2:

Z tymi liściami to Cię rozumie Magdzie jak nikt, mam cały czas to samo zajmuję się bardziej liśćmi niż PDP. 
Kuruj się kobitko i zdrowia ci życzę.........
o Boszeeeeeeeeeeee ona już spakowana, a ja kiedy ....... muszę sobie policzyć ....
07 listopada 2015 19:21 / 1 osobie podoba się ten post
Na spacerze dzisiaj bylismy w Baden Baden. W okolicach zamku Yburg. W lesie pachnialo cieplem, latem... Do tego wszystkie kolory jesieni Dzieci byly zachwycone. A ja z podziwem patrzylam na moja mala coreczke, ktora cala trase(ok.poltorej godziny) dzielnie maszerowala. Owszem troszke marudzila nim na szczyt weszlismy, ale za to...z gorki na pazurki potem leciala