Rozdrażniona jest pewnie dlatego,że każdy proponuje jej jedzenie i picie,nie rozumie ,ze głodzi się na śmierć. Pewnie za jakiś czas rodzina dojdzie do wniosku,że nie ma co babci na siłę przy życiu trzymac i tak się zakończy sztela.
Rozdrażniona jest pewnie dlatego,że każdy proponuje jej jedzenie i picie,nie rozumie ,ze głodzi się na śmierć. Pewnie za jakiś czas rodzina dojdzie do wniosku,że nie ma co babci na siłę przy życiu trzymac i tak się zakończy sztela.
Rozdrażniona jest pewnie dlatego,że każdy proponuje jej jedzenie i picie,nie rozumie ,ze głodzi się na śmierć. Pewnie za jakiś czas rodzina dojdzie do wniosku,że nie ma co babci na siłę przy życiu trzymac i tak się zakończy sztela.
Mam tu walkę z wiatrakami. Pdp nie je. Od obiadu nic nie tknięte. Robię jej herbatki owocowe mocno słodzone(nie wiem czy to dobrze, ale tak każe rodzina), a ona jeszcze ukradkiem je wylewa. W przyszłym tyg. będzie lekarz i badanie krwi. Coś czarno to widzę...I jeszcze non stop rozdrażniona, tylko wiać stąd.
Na siłę nie ma co w nią wpychać jedzenia....ale picie tak. Może przez słomke będzie łatwiej....?
Daję przez słomkę, bo inaczej nie dałabym rady. Ona jeszcze ma siłę tuptać.
Mam tu walkę z wiatrakami. Pdp nie je. Od obiadu nic nie tknięte. Robię jej herbatki owocowe mocno słodzone(nie wiem czy to dobrze, ale tak każe rodzina), a ona jeszcze ukradkiem je wylewa. W przyszłym tyg. będzie lekarz i badanie krwi. Coś czarno to widzę...I jeszcze non stop rozdrażniona, tylko wiać stąd.
Rozdrazniona tez może być, bo głodna . Organizm domaga sie paliwa. Nie wiadomo dlaczego odmawia jedzenia. Czy jest demencyjna ? może zakodowała sobie w glowie ,że nie bedzie spozywała posiłkow , może jej cos zle się kojarzy . Może nie je ze strachu ? ( tak tez moze być ). Trudno cos napisać jak sie nie jest na miejscu
Kiedys mialam pdp z takimi objawami. Wiesz co robiłam ? przy podawaniu napoju tak gadałam do nie szybko , że skupiala sie na słuchaniu i piła. Nim załapała ,że pije wbrew sobie to juz sporo jej tego płynu podałam. Ale to bywa róznie Ty wiesz najlepiej co tam przejdzie .
Masz rację, jak człowiek głodny to zły. Demencja u niej zaawansowana, wiek blisko 100.
Spróbuję dzisiaj z kaszą manną. Żeby chociaż jadła mało, ale często, to byłoby lepiej.We wtorek będzie lekarz, wszystko powiem, może kroplówkę zleci...
To w głowie siedzi .Może cos z jej dzieciństa. Kazdy mam jakąś ulubioną potrawę . Musisz dla jej dobra oszukiwac ją przy jedzeniu. Dodawałam żóltko do zupy - to pozywne , chociaz pare łyzek jesli zje to juz dobrze. Karmisz pdp, czy sama je ?
Je sama i dlatego jak nie chwyci widelca albo łyżki to już koniec.
Siadaj z boku z łyżka i pakuj . W miedzy czasie swoją. To nic , ze sie bedzie denerwowała , parę łyzek załapie . Wiem , ze cięzko, ale jesli sztela warta tego a ludzie wdzieczni i serdeczni to probuj. Może przełamiesz niechęć , a może cos jej dolega po posiłku i broni sie podświadomie ?
Rano zakupy, później szybki obiad a po południu wizyta dwóch kumpeli mojej babci. Najpierw kawa i ciasto a potem rżnęly babulenki w karty i popijaly ceedr. A ja ogladalam jakiś policyjny program. Jednak oszołomów nie brakuje nigdzie ale tu policja się z nimi nie patyczkuje. Włamał się jakiś koleś z czubem na głowie do prywatnego domu przez drzwi tarasowe. Wlazł do wanny i zażywał kąpieli bawiąc się plastikową butelką. Cała wanna piany a on jak dziecko...przelewa sobie wodę. Wkroczyła policja, wyciągnęli go z tej wanny, powalili na ziemię, zakuli w kajdanki i na golasa wyprowadzili do radiowozu. Tam okryli go kocem. Właścicielka tłumaczyła policji, ze musiał wejść przez okno tarasowe bo znalazla tam łom. Prawdopodobnie facio był pod wpływem narkotyków.
Po kolacji zaniepokoiłam się troche moją podopieczną bo widziałam, że po tych kartach jakoś niewyraźnie wygląda. Chciałam jej zmierzyć ciśnienie ale powiedziała mi, że jest po prostu zmęczona. Po godzinie zapytałam czy już Jej lepiej, odpowiedziała że tak. Teraz czekam bo przed 22.00 idziemy do łazienki, mycie ząbków ( nie ma sztucznej szczęki !!! ), siusiu i spać.....i tak mi dzień kolejny minął.
Nieśmiało proponuję ograniczenie odmóżdżającej tv :).