Jest moj ulubiony temat hihi.
Duzo dzis pracy bylo , to nie nowosc tutaj.Zaraz po myciu i sniadaniu pojechalam ( czytaj pchalam)z pania do dentysty , mialam nie robic obiady , tylko kupic po kielbasce dla mniebi dla dziadka.Jakos szybko wizyta zaliczona w gabinecie ok 10 minut, wiec pani stwierdzila , ze zrobie szybko cos w domu , bo i ona tez bedzie mogla jesc.Zrobic cos tzn zas ten przeklety Bofrost , juz nie napisze czym on mi wychodzi.No ale na moje jakies wczesniejsze sugestie , dostalam wyklad , ze to dania z najwyzszej polki , sa mrozone i pakowane bardzo swieze.Nawet takich w sklepie produktow nie kupie .Malo tego , jak zrobi sie danie , a ono nie bedzie smakowac , to sie dzwoni do przedstawiciela z reklamacja , a on przywozi inne danie !!! Istne cuda , moze Polk i by kombinowal , najpierw by zjadl , a pozniej reklamowal , ze niedobre bylo

, ale Niemiec? gdzie ponad polowa niemieckich zon nie umie wody w garnku zamieszac , a co dopiero gotowac...no dla nich to smaczne bardzo.No obiad zrobiony , udalam sie na moja pauze , po niej zakupy , kolacja .I nie moge spokojnie z mezem pogadac , bo dzwonek slysze ...schodze na dol , a pani mowi zeby przebrac dziadka bo zrobil w pampersa , sprawdzam nie ma nic !!! Pani - to falszywy alarm .Pozniej schodze jeszcze raz , bo rolety trza zamknac i za pol godziny nastepna wizyta dziadka trzeba przebrac.
Bozeee daj mi sily jeszcze tylko na 8 dni , dla mnie to wszystko jest chore , moze i ja tez ? Juz nic nie wiem...