Jak minął dzień

29 marca 2017 15:41 / 3 osobom podoba się ten post
Kruszynka64

Zjeżdżam w przyszłym tygodniu do Polski,Piotruś został w klinice,dostał zatorowości płucnej,agencję poinformowałam.Nie mogłabym teraz normalnie funkcjonować tutaj,pomogę chociaz,jak wróci,bo na dzieci nie mam co liczyć,niestety.

Będzie dobrze. Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Piotra . Dużo zdrowia . Trzymaj się
29 marca 2017 19:52 / 8 osobom podoba się ten post
Minął dzień mam fajrant. Najważniejsze i najprzyjemniejsze to było spotkanie z aniao. Dzisiaj ja byłam zaproszona na kawę i i przepyszne wielkie kremiaste ciacho. I jak zwykle 2 godziny zlecialo za szybko. Była też wizyta zaprzyjaźnionego małżeństwa. Z przerażeniem patrzyli jakie głupoty wyczynia PDP, mnie życzyli dużo sił ale stwierdziłam że ja zaraz do domu jade więc to żonie trzeba życzyć dużo siły i madrosci żeby się dobrze mężem opiekować. Byla chwila konsternacji ale potem sie rozgadali a ja sobie poszlam z PDP spacerowac na taras. Przybyły Pan opowiadał jak jakas zona bardzo mądrze zajmowała się swoim dementykiem. Podobało mi się to co mówił.
29 marca 2017 20:07 / 3 osobom podoba się ten post
Kruszynka64

Zjeżdżam w przyszłym tygodniu do Polski,Piotruś został w klinice,dostał zatorowości płucnej,agencję poinformowałam.Nie mogłabym teraz normalnie funkcjonować tutaj,pomogę chociaz,jak wróci,bo na dzieci nie mam co liczyć,niestety.

Dużo zdrówka dla męża (bo jeśli dobrze zrozumiałam to Twój mąż lub partner, jeśli nie to przepraszam) i dla córci.
29 marca 2017 20:16 / 5 osobom podoba się ten post
Gosiap

Minął dzień mam fajrant. Najważniejsze i najprzyjemniejsze to było spotkanie z aniao. Dzisiaj ja byłam zaproszona na kawę i i przepyszne wielkie kremiaste ciacho. I jak zwykle 2 godziny zlecialo za szybko. Była też wizyta zaprzyjaźnionego małżeństwa. Z przerażeniem patrzyli jakie głupoty wyczynia PDP, mnie życzyli dużo sił ale stwierdziłam że ja zaraz do domu jade więc to żonie trzeba życzyć dużo siły i madrosci żeby się dobrze mężem opiekować. Byla chwila konsternacji ale potem sie rozgadali a ja sobie poszlam z PDP spacerowac na taras. Przybyły Pan opowiadał jak jakas zona bardzo mądrze zajmowała się swoim dementykiem. Podobało mi się to co mówił.

Wyobraź zobie, że ja też miło spędziłam popołudnie . Po spotkaniu pojechałam do centrum i przymierzyłam wszystkie wiosenne kurtki i nic nie kupiłam. Jutro jadę z doradczynią, bo sama nigdy się nie zdecyduję. Czekam na następną środę, już zaklepałam wolne
29 marca 2017 20:16 / 3 osobom podoba się ten post
okszka

Dużo zdrówka dla męża (bo jeśli dobrze zrozumiałam to Twój mąż lub partner, jeśli nie to przepraszam) i dla córci. :aniolki:

Tak,skarbie,Piotruś to mój Mąż od trzech lat <3 .Bardzo dziękuje za życzenia zdrowia.
29 marca 2017 20:18 / 4 osobom podoba się ten post
Kruszynka64

Zjeżdżam w przyszłym tygodniu do Polski,Piotruś został w klinice,dostał zatorowości płucnej,agencję poinformowałam.Nie mogłabym teraz normalnie funkcjonować tutaj,pomogę chociaz,jak wróci,bo na dzieci nie mam co liczyć,niestety.

Przytulam, wiem że nie jest łatwo czekać na zjazd
29 marca 2017 20:24 / 7 osobom podoba się ten post
Boże na tych wyjazdach to człowiek musi sobie radzić...wczoraj byłam hydraulikiem, bo mój kaloryfer się znowu zapowietrzył i cały czas słyszałam jak się przelewa w nim woda ,już raz tak bylo,więc przyjechał hydraulik,podpatrzyłam jak to robił, takim kluczykiem, który jest na parapecie odkrecil zawór i spuścił wodę i powietrze....ja zrobiłam tak samo i jest w porządku.
A dzisiaj z uwagi ,że tv przeszła na HD...musiałam wyszukać i skasować programy w moim starym tv gdzie został dokupiony reuter i w babci ,bo syn jej kupił nowy tv.,,
Śmiałam się dzisiaj ,ze odkryłam w sobie kolejny zawód...elektronika....
29 marca 2017 20:28 / 2 osobom podoba się ten post
aniao

Wyobraź zobie, że ja też miło spędziłam popołudnie :radosc: . Po spotkaniu pojechałam do centrum i przymierzyłam wszystkie wiosenne kurtki i nic nie kupiłam. Jutro jadę z doradczynią, bo sama nigdy się nie zdecyduję. Czekam na następną środę, już zaklepałam wolne :radosc1:

Buziaki dla Ciebie. Nie widziałam Cię w tej kurtce więc nie mogę doradzić. Ta kurtka bardzo mi się podoba i ty Aniu o tym wiesz bo ja prawie taka wlasnie mam. I to jest moja ulubiona, i ten kolor. Zaraz zrobię fotkę i niech dziewczyny ci doradza.
29 marca 2017 20:29 / 5 osobom podoba się ten post
Ann1967

Boże na tych wyjazdach to człowiek musi sobie radzić...wczoraj byłam hydraulikiem, bo mój kaloryfer się znowu zapowietrzył i cały czas słyszałam jak się przelewa w nim woda ,już raz tak bylo,więc przyjechał hydraulik,podpatrzyłam jak to robił, takim kluczykiem, który jest na parapecie odkrecil zawór i spuścił wodę i powietrze....ja zrobiłam tak samo i jest w porządku.
A dzisiaj z uwagi ,że tv przeszła na HD...musiałam wyszukać i skasować programy w moim starym tv gdzie został dokupiony reuter i w babci ,bo syn jej kupił nowy tv.,,
Śmiałam się dzisiaj ,ze odkryłam w sobie kolejny zawód...elektronika....

chwala Tobie --- ale ja do takich rzeczy jak -- kaloryfer --- biore hydraulika , bo zawsze moj maz w takich sytuacjach jest i mnie nie interesuje -- jak-- bo nie musze --- i nawet nie ma o czym gadac
29 marca 2017 21:35 / 14 osobom podoba się ten post
....Babcia na dziś zamówiła pana do mycia okien ze swoim sprzętem Umył pięknie ,choć ocenie dopiero jak słońce zaświeci w okna.Tu są duże okna i balkonowe z 3)!! Pomoc próbowała je myć ,ale je tylko pomazała i nic więcej.Mowilam ,że najlepiej to gumą ,no ale....((( Za 1h 40 minut babcia zapłaciła 50 ojro i jest bardzo szczęśliwa - a ja tym bardziej)) Na pauzie byłam umówiona z Moni ,podeszłam po nią i poszłyśmy sobie na ogródki działkowe,gdzie mieści się coś w rodzaju chyba bardziej baru niż restauracja.Nie ważne,ważne że można posiedzieć sobie przy stolikach ,wypić kawę.Dziwne godziny otwarcia Toto ma ,bo w niektóre dni od 11-15 .Dla kogo to,chyba tylko dla emerytów,albo takich istot jak my. Weszliśmy ,przy barze siedziało dwóch przystojnych panów ,wiekowo posunietych .Zamówiliśmy kawę ,padło zaproszenie od jednego pana ,abyśmy się przysiady .Podziekowalysmy i poszłyśmy sobie na taras ,bo najlepiej to się czujemy w swoim towarzystwie .Czas leciał nieubłaganie .Jako wysoce kulturalne Polki , odniosłysmy naczynia do środka .No i zaś pan który siedział , mówi ,że proponuje nam dwie kawy za które zapłaci ,Już chciałam krzyczeć ,że tak!!! ( Bo stałam dalej), ale Moni podziękowała ładnie panu ))) Kurcze może trzeba było przyjąć zaproszenie ??Nie wiadomo ,może tych dwóch panów poszukiwalo opiekunkek ? :lol3 Nic to nasmialysmy się i tyle)!! Jeszcze się tam wybierzemy )))
29 marca 2017 21:51 / 6 osobom podoba się ten post
Dzień minął szybko.
Na pauzie podskoczyłam do Aldika. Kupiłam torbę, którą oglądałam kilka dni temu.
Taka luźna, na bagaż podręczny.

Jak zwykle obawiam się pakowania.
Nie...moje zakupy były pod kontrolą, wiedziałam ile mam miejsca w walizkach.
"Niestety"...to są "skutki uboczne" posiadania rodziny czy przyjaciół na miejscu. Każdy podaje jakiś drobiazg-prezencik, czy też coś do podrzucenia komuś w Pl "przy okazji"
29 marca 2017 22:17 / 3 osobom podoba się ten post
Kruszynka64

Tak,skarbie,Piotruś to mój Mąż od trzech lat <3 .Bardzo dziękuje za życzenia zdrowia.

Kruszynka dużo zdrowia dla męża. Trzymaj się. Będzie dobrze.buziaki.
29 marca 2017 23:14 / 9 osobom podoba się ten post
Dzień był bardzo pracowity, do 18 byłam na pełnych obrotach, ale po 18 zaczął się weekend ;), a jutro o tej porze, zwarta i gotowa, będę czekać na Dodę :)!
Ha, cieszę sie bardzo :)!



30 marca 2017 08:47 / 3 osobom podoba się ten post
Kruszynka64

Zjeżdżam w przyszłym tygodniu do Polski,Piotruś został w klinice,dostał zatorowości płucnej,agencję poinformowałam.Nie mogłabym teraz normalnie funkcjonować tutaj,pomogę chociaz,jak wróci,bo na dzieci nie mam co liczyć,niestety.

Wszystkiego dobrego Kruszynko i niech te dni ci szybko zlecą bo być na wyjeździe i myśleć stale to sie nie da na dłuższą mete .Wiem z autopsji.
30 marca 2017 10:07 / 3 osobom podoba się ten post
magdzie

....Babcia na dziś zamówiła pana do mycia okien ze swoim sprzętem :lol3:Umył pięknie ,choć ocenie dopiero jak słońce zaświeci w okna.Tu są duże okna i balkonowe z 3)!! Pomoc próbowała je myć ,ale je tylko pomazała i nic więcej.Mowilam ,że najlepiej to gumą ,no ale....((( Za 1h 40 minut babcia zapłaciła 50 ojro i jest bardzo szczęśliwa - a ja tym bardziej)) Na pauzie byłam umówiona z Moni ,podeszłam po nią i poszłyśmy sobie na ogródki działkowe,gdzie mieści się coś w rodzaju chyba bardziej baru niż restauracja.Nie ważne,ważne że można posiedzieć sobie przy stolikach ,wypić kawę.Dziwne godziny otwarcia Toto ma ,bo w niektóre dni od 11-15 .Dla kogo to,chyba tylko dla emerytów,albo takich istot jak my. Weszliśmy ,przy barze siedziało dwóch przystojnych panów ,wiekowo posunietych .Zamówiliśmy kawę ,padło zaproszenie od jednego pana ,abyśmy się przysiady .Podziekowalysmy i poszłyśmy sobie na taras ,bo najlepiej to się czujemy w swoim towarzystwie .Czas leciał nieubłaganie .Jako wysoce kulturalne Polki , odniosłysmy naczynia do środka .No i zaś pan który siedział , mówi ,że proponuje nam dwie kawy za które zapłaci ,Już chciałam krzyczeć ,że tak!!! ( Bo stałam dalej), ale Moni podziękowała ładnie panu ))) Kurcze może trzeba było przyjąć zaproszenie ??Nie wiadomo ,może tych dwóch panów poszukiwalo opiekunkek ? :lol3 Nic to nasmialysmy się i tyle)!! Jeszcze się tam wybierzemy )))

No Magdzie -ze mną możesz liczyć na podryw panów w wieku 75+