Na wyjeździe #13

15 września 2014 22:15 / 5 osobom podoba się ten post
barbarella

Nie podoba mi się, ale to bardzo, bardzo, że śmiejecie się z tego młodego chłopaka, z jego braków jęykowych. Nie umie i się do tego przyznaje, może się nauczy. Wyjechał, bo pewnie nie mial innego wyjścia. W profilu npisał wykształcenie zawodowe, pewnie nie miał tam niemieckiego, a może mial i nie chciało mu się tego wrednego języka uczyć. Co miał robić? Kraść? Ktoś go zatrudnił w tej pracy i ktoś zadecydował, że się nadaje.Chlopak radi sobie jak może, a Wy co? No kurcze nóż się w kieszeni otwiera,co Wy dziewcyny piszecie? Tak otwarcie, na forum? To fajnie, mądrze? Brak słów, inteligencja szpagatowa.

Barbarella to przecież żarty. W żadnym z postów nie ma złosci i agresji. Przecież wszyscy mu tutaj pomagaja a niektóre "Osiołki " takie jak ja to i przy okazjii dokształcają się . Po jego wpisach widac ze facet ma mocny kregosłup byle co go nie powali.A napewno nie żarty.
Będzie sie uczył niemieckiego tak jak 50 % ludzi na forum...czyli na błędach. Co w tym strasznego...ja tez czasami pieprzę jak potłuczona...:)
Gdyby to był jakis przestraszony mysz...to nikt by specjalnie go nie zaczepiał, ale facet pyta...dopytuje i ma jaja....czemu nie pożartować .
Mi sie wydaje ze zrozumie, a jak nie to przyjme na głowę wiadro wody :)))) najwyzej
15 września 2014 22:16 / 6 osobom podoba się ten post
greenandy

Kontynuując,zanim kogos zazdrośc zeżre:
Miejsca gdzie pdp fit,gdzie normalnie do wc chodzi,sam sie ubiera i myje,niekoniecznie muszą byc 'lajtowe'
Jest tez praca,choc innego rodzaju,i stres bywa duzo większy.Ale wiem,ze trudno to pojąc,może spróbować trzeba ?

Nigdy nie miałam POP leżącego i w pampersach a pracuję już ponad 7 lat. Przez ostatni rok byłam u pacjentki z początkami Alzheimera ale sprawnej fizycznie. Nawet bardziej sprawnej niż ja...Ona miala przymus chodzenia, jak w ADHD...Plecy, nogi, stopy...wszystko mnie bolalo i marzyłam tylko o tym, żeby w czasie przerwy położyć się i wyprostować kręgosłup. Obecny POP wszystko przy sobie robi sam. Pomagam mu tylko ubrac skarpetkę na lewą stopę:). Siedzi sobie w fotelu - oglada TV, czyta gazety, drzemie. Po kolacji, do 20-tej - gramy w domino. Tu sie czuje jak na wczasach...Reasumując - oboje fit a jednak jaka różnica...Obok jest koleżanka, która ma POP leżącą, bez kontaktu - tylko ją odżywia półpłynnymi pokarmami, wszystkie czynności pielęgnacyje robi Pflegedienst. Robota - żadna. A pacjentka jednak leżąca...Sytuacja każdej z nas jest inna. Po prostu - czasami ma sie pecha...
15 września 2014 22:16 / 1 osobie podoba się ten post
Barbarella, nie wczytałam się w ten wątek, ale jestem po Twojej stronie. Jezeli ktoś robił sobie żarciki z nieznajomości języka kolegi, to zwyczajnie głupie i wredne. Każdy kiedyś musiał to przejść. Trzeba docenić, że chłopak nie bał się tej pracy i chce się jakoś porozumieć w tym niełatwym języku. Dla mnie jesteś Wielki, chłopie! Myślę, że dasz sobie radę, bo jesteś odważny i ambitny. Jak Cię ktoś tu słowem uszczypnie, to odpisz mu: Hau ab!
15 września 2014 22:17 / 5 osobom podoba się ten post
Jakas bitwa o pampersy i o to kto zmienia a kto nie
Bo ten kto zmienia niby gorszy od tego co nie zmienia
O rany,co za dyskusja na poziomie;)
Ide pod prysznic,i mam spokój.
15 września 2014 22:19 / 1 osobie podoba się ten post
magdzie

Absolutnie nie ale nie jestem pepkiem swiata i przechwalac sie nie bede mam juz swoje lata i nie wypada 

Jednym słowem - jak wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one, bo inaczej cię rozdziobią. 
15 września 2014 22:20 / 3 osobom podoba się ten post
wichurra

Widzę, że żeby być zaakceptowaną, to trzeba pampersy zmieniać.
Żal Wam, czy co?

Nie o to chodzi, nie zrozumiałaś. Masz doskonale opanowany język i to jest Twoja karta przetargowa. Doświadczenie natomiast masz niewielkie, w związku z tym, Twoje spojrzenie na sprawę jest jednostronne. Może kogoś to zabolało.
15 września 2014 22:23 / 1 osobie podoba się ten post
greenandy

Racja,ale opiekunka tez ma cos do powiedzenia,moze sie zgodzic na dany przypadek lub nie,aż. tak agencje nie ściemniaja,zeby mówic,ze nie ma dzwigania,pampersow,demencji,a to wszystko jest...plus małzonek do opieki w pakiecie...

Ściemniają -byłam z taką,10X się pytałam czy nie ma trasferu a na mcu się okazało ,że nie ma nic innego ,tylko dźwiganie bezwładnej PDP-tydzień byłam....
15 września 2014 22:23 / 2 osobom podoba się ten post
Kobietki nie traccie cierpliwości, to ostatni klucz , który otwierdza drzwi  do sprzeczek :) Idę zapalić papieroska i łyk imbiru na uspokojenie wypije :)))))
15 września 2014 22:24 / 2 osobom podoba się ten post
fado

Barbarella, nie wczytałam się w ten wątek, ale jestem po Twojej stronie. Jezeli ktoś robił sobie żarciki z nieznajomości języka kolegi, to zwyczajnie głupie i wredne. Każdy kiedyś musiał to przejść. Trzeba docenić, że chłopak nie bał się tej pracy i chce się jakoś porozumieć w tym niełatwym języku. Dla mnie jesteś Wielki, chłopie! Myślę, że dasz sobie radę, bo jesteś odważny i ambitny. Jak Cię ktoś tu słowem uszczypnie, to odpisz mu: Hau ab!

Ja nie lubię takich haseł typu: pisz, pomożemy, a później żarty się z tego robi. Od razu w oczy trzeba człowiekowi powiedzieć, co się o nim myśli. To nie świadczy źle o kulturze tego młodego opiekuna, tylko o kulturze osób, ktore robią sobie kpiny. No, ale, sorry, taki mamy klimat:)
15 września 2014 22:24 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

NIe będę cytowała , bo misię nie chce i już !.... Zadam Wam pytanie : PO CO ? jak ktoś Nowy ukazuje się na forum , zachęcamy pisz , pytaj - my tu pomagamy !.... oj , dziewczątka kochane nie zawsze , oj nie ... Mamy tu dziś najlepszy przykład : chłopak garnie się do nauki , zadaje pytania , chce wiedzieć jak najwięcej i co ? bodaj ciuteczkę a szpilę trzeba mu wetknąć , no bo jak można inaczej pokazać , że jest się lepszym od niego !....Za " krzakami " czają się osoby , których jeszcze nie miałam okazji na forum ujrzeć .....może nie chcą być zdzieleni po plecach ?nie wiem ...

w 100% się z Tobą  zgadzam:) siedzę sobie również w krzaczkach i uważnie Was  dziewczyny  czytam mało się  odzywam.Odnioslam takie same  wrazenie-
(  moj niemiecki też  jest nicht gut i teraz  mam  wątpliwości czy poprosić  o  pomoc  aby  nie  być  obśmianym:(
15 września 2014 22:26 / 6 osobom podoba się ten post
A moja "babcia-paniusia-śmieszka" chodząca i bez pamperów posikała sie wczoraj na ulicy ze śmiechu.Powód był. Ja jakoś wytrzymałam, ale niewiele brakowało.
W kwestii "szprechania' , to ja jakoś, z podreśleniem "jakoś' sobie radzę i nie mam absolutnie z tego powodu kompleksów, a wręcz jestem dumna z tego, że nie kończyłam żadnej germanistyki i własnymi " rękami' w starszym wieku wbiłam sobie tą moc porozumiewania sie tutaj w przeróznych sytuacjach. 
15 września 2014 22:28 / 2 osobom podoba się ten post
gabino

w 100% się z Tobą  zgadzam:) siedzę sobie również w krzaczkach i uważnie Was  dziewczyny  czytam mało się  odzywam.Odnioslam takie same  wrazenie-
(  moj niemiecki też  jest nicht gut i teraz  mam  wątpliwości czy poprosić  o  pomoc  aby  nie  być  obśmianym:(

a ja tam będę sie pytać, trudno dzisiaj się pośmieją inne, jutro ktoś inny, a następnym razem ja:)
15 września 2014 22:29 / 4 osobom podoba się ten post
gabino

w 100% się z Tobą  zgadzam:) siedzę sobie również w krzaczkach i uważnie Was  dziewczyny  czytam mało się  odzywam.Odnioslam takie same  wrazenie-
(  moj niemiecki też  jest nicht gut i teraz  mam  wątpliwości czy poprosić  o  pomoc  aby  nie  być  obśmianym:(

Ucz się sama, dasz radę. Ja uczę się cały czas i dzisiaj porozmawiałam sobie z panem doktorem całkiem swobodnie, dziadkowie zadowoleni, czego czlowiek nie potrafi ? Wszystko zrobi, jak go życie zmusi:))))
15 września 2014 22:30 / 2 osobom podoba się ten post
A pytaj sie pytaj pozniej beda co niektore panny szydzic i temat do rozmow tez bedzie,pozdrawiam i zycze stalowych nerwow.
15 września 2014 22:31 / 7 osobom podoba się ten post
barbarella

Nie o to chodzi, nie zrozumiałaś. Masz doskonale opanowany język i to jest Twoja karta przetargowa. Doświadczenie natomiast masz niewielkie, w związku z tym, Twoje spojrzenie na sprawę jest jednostronne. Może kogoś to zabolało.

Mnie jakoś nie boli, jak ktoś ma inne spojrzenie, ale personalnie we mnie nie godzi. Doświadczenie mam niemal 2-letnie, więc nie znowu takie małe. Nie miałam jedynie ciężkich przypadków, więc na tym polu nie mam doświadczenia i mieć nie chcę. Czy to taka zbrodnia? Oststnio w rozmowie z kimś powiedziałam, że nie chciałabym być dyrektorem szkoły. To też wywyższanie się? Mam wybór i wybieram to, co mi pasuje - jak komuś co innego pasuje, to jego sprawa i nie obrażę się, że wypowie swoje zdanie na temat swoich upodobań. Nie musi mnie atakować za moje. 
No ale ja mam "inteligencję szpagatową", więc co ja tam wiem.