Na wyjeździe #13

30 sierpnia 2014 18:14
wichurra

Nie wiem, jak to będzie. Mam nadzieję, że wszystko z czasem się ułoży.
Ale z tą podłogą to mnie wnerwiła. Akurat sprzątać to umiem perfekcyjnie, jestem wręcz pedantką i umiem też dbać o rzeczy. Ale kto to widział, żeby od normalnego odkurzacza miały się płytki lub podłoga zniszczyć. A miotłą to już się tak nie zamiecie.
Albo miała pretensje o koszule, bo wyprasowałam pranie, poskładałam, ale koszul nie składałam, bo dla mnie jest normalne, że męskie koszule to się na wieszakach wiesza. A babcia do mnie, że koszule się składa i jak czegoś nie wiem, to mam się pytać.

Może babcia nie wie ,że odkurzacz ma funkcję szczotki i mysli że porysujesz podłogę -może uświadom omę o tym cudzie techniki -Wówczas odkurzacz działa jak miotła na powierzchniach twardych ale co Ja będę ci tłumaczyła przecież każda z nas to wie. A co do koszul możesz jej kit wcisnąc ,że w każdym niemieckim domu koszule wiesza się na wieszakach.Powodzenia w oswajaniu omy.
30 sierpnia 2014 18:28 / 1 osobie podoba się ten post
didusia

Może babcia nie wie ,że odkurzacz ma funkcję szczotki i mysli że porysujesz podłogę -może uświadom omę o tym cudzie techniki -Wówczas odkurzacz działa jak miotła na powierzchniach twardych ale co Ja będę ci tłumaczyła przecież każda z nas to wie. A co do koszul możesz jej kit wcisnąc ,że w każdym niemieckim domu koszule wiesza się na wieszakach.Powodzenia w oswajaniu omy.

ha ha :)
 
Nie wiem dlaczego, ale UWIELBIAM ten Wasz zwrot (albo tylko TY Didusia go używasz: "Powodzenia w oswajaniu Omy" no leżę i kwiczę :D
30 sierpnia 2014 18:36 / 4 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

 ...Powiedz jej , że Twój poprzedni PDP-ny był hrabią i u niego tak się nauczyłaś , bo tam tak robiła pokojówka , która na tej robocie zęby zjadła a u kogo to ona jeszcze pracowała to ho , ho , ho ....albo się wścieknie albo będzie pod wrażeniem i będzie wydzwaniała po znajomych i się wychwalała , że ma opiekunkę , która w " nie byle jakim domu pracowała "..... kto jak kto , ale pyskowanie po ichniemu to dla Ciebie popierdółka :)))))))

To jest myśl!:)
Jak mi moja jeszcze z jakimś kulinarnym wynalazkiem wyskoczy od którego żołądek do gardła podchodzi,to też powiem,że od szefa kuchni pięciogwiazdkowego hotelu nauczyłam się gotować:)
 
30 sierpnia 2014 18:49 / 2 osobom podoba się ten post
Napiszę tutaj , bo właściwie już mogę powiedzieć , że prawie jestem na wyjeżdzie - wyruszam o godz.4'15 z pod "chałupy "...... Już przywieziono mi " maszynę " Ewci i muszę ją trochę oswoić ..... do .... z Dojczlandu... Ewcia , DZIĘKI , DZIĘKI , DZIĘKI ....:)))))))))))))))))
30 sierpnia 2014 18:59
Tym razem tu w de tak jakoś smutasy mnie nachodzą ,że szok . Na niczym nie moge się skupić , ciągnie mnie do domu jak diabli . Maż ma tyle do zalatwiania na głowie , bo nie wszystko udało mi się załatwić . A jak pomyslę ,że w poniedziałek moje maluchy idą do przedszkola i ja nie mogę ich zaprowadzić to wyć mi się chce . Wszystko miałam tak zaplanowane,że na 1 września zjadę do domku , ale ,,tatuś,, pokrzyzował moje plany .
30 sierpnia 2014 19:00 / 4 osobom podoba się ten post
kasia63

No właśnie "nerwacje" odpuscić:)Nie można normalnie poiwedziec-staruszkowie mysla ,że to oczywiste  a wydzwaniaja po całej okolicy bo dla nich to "wydarzenie roku":):):)Jeszcze pewno nieraz wydzwaniac będą:)Przyjechała nowa i ZAMIATA!!!!No Wichurka!!Toż to epokowe zjawisko!!!;)Prawie jakby UFO spadło!:)Śmiej sie  z tego -no bo co innego możesz?Denerwowac sie ?A po co???

Byłam w czerwcu u małżeństwa 91 i 94 lata. Już pierwszego dnia zauważyłam, że babcia przez telefon opowiada wszystko wszystkim. Takie zabawne mi się to wydało, ale dopiero po kilku dniach zrozumiałam, że "te nietypowe zdarzenia" to jedyne atrakcje, jakie ją na codzień spotykają. W jej opisie dostałam, że się potrafi czepiać i trzeba jej z oczu znikać na chwilę. Chyba się jakoś dogadałyśmy, bo przez miesiąc nie miałam takiej potrzeby. 
30 sierpnia 2014 19:27 / 5 osobom podoba się ten post
Pracowałam kiedyś w domu, w którym mogłam odkurzać raz w miesiącu, bo wg pdp (notabene było to wredne babsko ;)) częstsze odkurzanie powoduje niszczenie dywanów. Nie powiem, żeby ten zakaz mnie martwił, powiedziałbym nawet, że wręcz przeciwnie :)!
30 sierpnia 2014 19:32 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

No właśnie "nerwacje" odpuscić:)Nie można normalnie poiwedziec-staruszkowie mysla ,że to oczywiste  a wydzwaniaja po całej okolicy bo dla nich to "wydarzenie roku":):):)Jeszcze pewno nieraz wydzwaniac będą:)Przyjechała nowa i ZAMIATA!!!!No Wichurka!!Toż to epokowe zjawisko!!!;)Prawie jakby UFO spadło!:)Śmiej sie  z tego -no bo co innego możesz?Denerwowac sie ?A po co???

No w sumie masz rację. Niepotrzebnie się denerwuję, bo to i tak niczego nie zmieni.
No ale pokazuje, że z babcią mogą być problemy. 
Chociaż reszta dnia przebiegła spokojnie, zrobiłam kolację i wszystko było tak, jak trzeba:)
30 sierpnia 2014 19:38 / 2 osobom podoba się ten post
didusia

Może babcia nie wie ,że odkurzacz ma funkcję szczotki i mysli że porysujesz podłogę -może uświadom omę o tym cudzie techniki -Wówczas odkurzacz działa jak miotła na powierzchniach twardych ale co Ja będę ci tłumaczyła przecież każda z nas to wie. A co do koszul możesz jej kit wcisnąc ,że w każdym niemieckim domu koszule wiesza się na wieszakach.Powodzenia w oswajaniu omy.

E wiesz co - nawet nie próbuję ich nawracać. To było takie oburzenie i tak na mnie patrzeli, że już wolę ze swoimi mądrościami nie wychodzić:)
I ile to było tłumaczenia, że można podłogę i płytki porysować... Więc na pewno by mi nie uwierzyli, że to się nic nie stanie i odkurzacz ma taką funkcję:)
 
Jak na pewno wiecie (bo to norma u Niemców) - było pokazywanie jak uruchomić pralkę, mikrofalę, zmywarkę. Babcia zapytała, czy też mam ogrzewanie w domu.... Jak im pokażę zdjęcia mojego domu, to chyba i tak mi nie uwierzą:)  Pomyślą, że z Internetu ściągnęłam cudze foty:)
30 sierpnia 2014 19:40
wichurra

E wiesz co - nawet nie próbuję ich nawracać. To było takie oburzenie i tak na mnie patrzeli, że już wolę ze swoimi mądrościami nie wychodzić:)
I ile to było tłumaczenia, że można podłogę i płytki porysować... Więc na pewno by mi nie uwierzyli, że to się nic nie stanie i odkurzacz ma taką funkcję:)
 
Jak na pewno wiecie (bo to norma u Niemców) - było pokazywanie jak uruchomić pralkę, mikrofalę, zmywarkę. Babcia zapytała, czy też mam ogrzewanie w domu.... Jak im pokażę zdjęcia mojego domu, to chyba i tak mi nie uwierzą:)  Pomyślą, że z Internetu ściągnęłam cudze foty:)

zapytaj czy oni mysla ze mieszkasz w epoce kamienia lupanego?
30 sierpnia 2014 19:40
emi

Byłam w czerwcu u małżeństwa 91 i 94 lata. Już pierwszego dnia zauważyłam, że babcia przez telefon opowiada wszystko wszystkim. Takie zabawne mi się to wydało, ale dopiero po kilku dniach zrozumiałam, że "te nietypowe zdarzenia" to jedyne atrakcje, jakie ją na codzień spotykają. W jej opisie dostałam, że się potrafi czepiać i trzeba jej z oczu znikać na chwilę. Chyba się jakoś dogadałyśmy, bo przez miesiąc nie miałam takiej potrzeby. 

Mój poprzedni dziadek też wszystko relacjonował, ale to inne rzeczy były - co mu opowiedziałam, gdzie byliśmy, co robiliśmy. Po prostu od sprzątania i gotowania trzymał się z daleka. 
30 sierpnia 2014 19:42 / 2 osobom podoba się ten post
To że mają nas za zacofanych technicznie, to nie dziwi
Ale żeby aż tak,ze myślą iż my przy ogniskach się grzejemy....?
30 sierpnia 2014 19:44
magdalena_k

zapytaj czy oni mysla ze mieszkasz w epoce kamienia lupanego?

No chyba większość Niemców takie ma o nas pojęcie.
Ale z dziadkiem to się dobrze dogaduję. Pojechaliśmy na zakupy, kazał mi wybierać, co chcę. Zażyczyłam sobie mopa i by kupił, tylko nie było kijów. No i 100 euro mi dał kieszonkowego. W sumie nie do końca wiem na co to. Bo powiedział, że da mi kieszonkowe, żebym mogła sobie coś kupować, żebym tak bez pieniędzy nie była i zapytał ile chcę. No ja cała dzika, bo takiego czegoś nie znałam, powiedziałam, że ile uważa. Dał więc 100 euro i zapytał, czy na miesiąc wystarczy. No miło - tylko do końca ne jestem pewna, czy nie mam z tego czegoś im kupować - niby nie, bo na zakupy chodzi się z nim i on płaci. Zobaczymy - na razie nie wydaję i zobaczę, co czas przyniesie. 
30 sierpnia 2014 19:45 / 1 osobie podoba się ten post
Kieszonkowe to kieszonkowe.twoja kasa na bzdety
30 sierpnia 2014 19:47 / 2 osobom podoba się ten post
Tylko ciekawe czy babcia wie...?:)