Nie wiem, jak to będzie. Mam nadzieję, że wszystko z czasem się ułoży.
Ale z tą podłogą to mnie wnerwiła. Akurat sprzątać to umiem perfekcyjnie, jestem wręcz pedantką i umiem też dbać o rzeczy. Ale kto to widział, żeby od normalnego odkurzacza miały się płytki lub podłoga zniszczyć. A miotłą to już się tak nie zamiecie.
Albo miała pretensje o koszule, bo wyprasowałam pranie, poskładałam, ale koszul nie składałam, bo dla mnie jest normalne, że męskie koszule to się na wieszakach wiesza. A babcia do mnie, że koszule się składa i jak czegoś nie wiem, to mam się pytać.
